reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Kroma gratki suwaczkowe
[
B]happybeti[/B] jak to ostatnia? ja poszłam o 1 a potem było mi tak duszno ze zasnać nie mogłam. Okna nie mogę otworzyć ze względu na małą. Lepiej aby się juz nie pochrowała zanim pojdzie do żłobka.
A co podstawówki to ja miałam przechlapane bo mama nie pracowała (po macierzyńkim ze mna już nie wrociła) i miała zawsze na mnie oko. Idąc dalej nawet była w komitecie rodzicielskim. Wszedzie się zgłaszała. Raz jak była dyskoteka kazała mi włozyć daszek któy z tyłu miał baterie i przez to świecił migającymi światełakmi. Kazała mi sie niem pochwalic na disco (zaszpanować że takim mam). Dotej pory pamietam jak się ze mnie dzieci śmiały.

Kroma to jak juz dojdzi do siebie to niech wysprząta całe mieszkanie za to że musiałaś po nim myć.

Makuc a ja wole taka pogode. Nie przepadam za takim ciepłem. Zresztą za słońcem też nie
 
Brrryyyy ... i naprawde brrrry bo u nas szaro i ciemno :/ Nocka do d..., mąż teraz odsypia, a ja jakoś wegetuje przed kompem :confused2:

dawidowe,
ty się za przystojniakami lepiej nie oglądaj bo to się może źle skończyć :rolleyes2:

makuc
, :* czyli co, kończymy z długimi postami :rofl2::-p;-):happy: o widze, że i u ciebie skoki temperaturowe :baffled:

kroma, gratulacje suwaczkowe dla Arka :-)
 
DAWIDOWE ja upałów też nie trawię [zresztą wczoraj już sobie pomarudziłam na ten temat] ale takie skoki temperatury powodują, że jakaś taka nietomna chodzę :rolleyes2::oo2:
ROXI kończymy :tak::happy2: czyżby Ptatryk dał się Wam we znaki w nocy? u nas tylko jedna pobudka była :szok: Alutka jak kamień spała. W szoku byłam dosłownie.
 
Ostatnia edycja:
szkoda, że koniec długich postów :-(
ja już teraz wiem, że będzie u mnie depresja z powodu braku słońca. i to w tym roku raczej taka głębsza... tylko pozazdrościć tym, które nie wiedzą co to znaczy
 
NAT a może w tym roku będzie prawdziwa polska jesień. Ze słonkiem, pięknymi widokami itp.? wtedy depresja nie powinna Cię dopaść. Ja nie wiem co to znaczy ale moj D. i owszem, więc na jego przykładzie mogę powiedzieć, że takie stany depresyjne są straszne. nie wiem w jaki sposób u Ciebie się to objawia ale on potrafi siedzieć przymulony, do nikogo się nie odzywać, chodzić rozdrażniony, smutny i nic na to nie da się poradzić. Kiedyś brał jakieś leki ale po nich spał ciągle i był wręcz nie do zniesienia, więc odstawił....
 
Dawidowe,no,to też miałaś przechlapane;))).Teraz to możemy się z tego pośmiać,ale wtedy to do śmiechu nam nie było...:(
Makuc,Roxi- a to co za zmowa????Jak to,"Kończymy z długimi postami"????Ja się tak nie bawię- zawsze czekam na Wasze posty,a tu - łooo.Pozostaje miec nadzieję,że kobieta zmienna jest i Wam się odwidzi:)
Nat,no,właśnie,w zeszłym roku jakoś się tej deprechy tak mocno nie odczuło,bo i jesiń była piekna,i nasze Skarby wtedy pojawiły sie na świecie:).
 
Kroma...uuu,współczuję...:errr::errr:To chyba on powinien to zrobic( w sensie mycia podłóg;)),ale rozumiem,że nie był w stanie...Ojojoj...właśnie się zdziwiłam,że ostatnia poszłas spać,a pierwsza na forum...
Zaraz wracam,muszę butlę zrobić:-)

No,jestem.Jakos ciężko mi było się wziąć za pisanie,bo...nie bardzo miałam co nadrabiac,hehe;)))- oj,nie popisałyscie (się;)) wczoraj wieczorem.No,jak zwykle- chyba jak Dziulka zacznę zmowę jakąś podejrzewać i spiski węszyć- jak ja jestem,to Was nie ma :-D;-):-p:rofl2:.
Chyba Doriska też wczoraj nie było...:-(

Dziulka,jeszcze wracając do czasów wczenoszkolnych- fajnie miałaś,że mogłaś sobie "na legalu" czytać .Ja,niestety,miałam przechlapane w podstawówce,bo mój tato tam był nauczycielem ,no i oczywiście przez to inni nauczyciele mieli mnie traktować tak samo,jak inne dzieci,zero wyróżniania,coby nie było jakiegoś głupiego gadania potem.Nie mówiąc o tym,że nic mi nie mogło ujść płazem,bo przecież natychmiast mu meldowali o wszystkich moich wybrykach:baffled:.Zresztą nie tylko ja miałam tak "fajnie".Do klasy ze mną chodził tez syn naszej dyrektorki i wszyscy się z niego nabijali,że w szkole do swojej mamy zwracał się per "Pani Dyrektor".
Kroma,suwaczkowe gratki dla Arka:-):-):-)
u nas w klasie byl tez syn nauczycielki i w szkole do niej mowil "pani" a zeby bylo smieszniej to traktowala go jak nas i jak mial dostac pale z techniki to ja dostal!!!!!:)
witam, porannie, nie dali pospać, mój M narozrabiał, ale nie będę się wdawać w szczegóły, napiszę - nie zdążył do ubikacji i o 5 nad ranem myłam podłogi.


Madelin- suwaczkowe gratki
juz ja bym myla.... a mopa w lape i heja!! pic umial to podloge tez umi umyc a co!
szkoda, że koniec długich postów :-(
ja już teraz wiem, że będzie u mnie depresja z powodu braku słońca. i to w tym roku raczej taka głębsza... tylko pozazdrościć tym, które nie wiedzą co to znaczy

NAT serio ty mnie martwisz.... ja na twoim miejscu poszla bym do psychologa pogadac bo deprecha i ciagle stany ktore opisujesz to nie jest wesolo....


witam porannie:)) nocka przespana kolejna w chlodku:)))) mloda sie obudzila o 8.15. i ...porwala mi kawalek buleczki maslanej z czekoladowymi "okruszkami" w srodku:)) jak zobaczyla ze ja cos jem to lapki od razu wyciagnela:))) wlasnie rozrabia i tlucze sie kastanietami:)))))) a ja gotuje zupke jej. ciekawe czy zje. dzis u nas zapowiadaja 23-25 stopni, pogoda jest ladna ale ziiimno jak na FR :)

kurde zauwazylam ze w weekendy malo co kto pisze za to w tygodniu jak sie rozkrecicie/my to ida takie posty ze szok:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry