Bry wieczór...
Kroma, Madlein gratulacje suwaczkowe dla Was i waszych Przystojniaków !!!
Makuc a co z Twoją weną??? czyżby D. miał w tym jakiś udział??? ooo nocki widzę że całkiem niezłe, super.
Ida mnie na nerwa przestawianie mebli pomaga ale nie mam już o przestawić :-) Oj Kochana doskonale rozumiem temat "dogadywania" się z rodzicielką, choć z nią nie mieszkam widuję ją codziennie więc kwasy są na co dzień. Po 10 miarkach mm i 3 kaszy będzie spać conajmniej do 9 :-)
Kroma małż nie sprzątał, uwierz lub nie ale olaliśmy sobotnie sprzątnie... normalnie sama sobie nie wierzę ale to dla dobra Nas zrobiłam bo było już ostroooo, z kwasu piątkowego zrobiła się mega sobotnia awantura :-( Masz zdolności fryzjerskie :-) A z tak lubisz wino??? Bo ja bardzoooo. Oj to mąż się nie popisał...
Dziulka super, że upały odpuściły. W końcu doczekałaś się słowa "mama" a tata "tata" :-)
Alicja super, że mąż zakończył delegacje :-) a jak ciasto??? a doczytałam dziwolągi??? heh a co do męża i jego zestawu nocnego to myślę że On wyciąga kamasutrę co by z Tobą postudiować a potem praktykować.
Emiliab zdolniacha z Ciebie, synuś odziedziczył po Tobie (ja tam w niczym zdolna nie byłam, chyba że w graniu na nerwach :-)) a co do spinek myślę, że nie ma się czym martwić :-)
Rysia jak dziś nastrój??? Tulam mocno :*** wieczór w pubie udany??? doczytałam że udany superowo !!!
Happy ten numer jest świetny ale Oliwkę nie porwał. Podeślij do mnie Amelkę kurierem, dwie marudy odmarudzą się od razu :-) A TY się wyśpisz i odpoczniesz a co do zakupów szałowe :-) Wymuszanie piskiem i płaczem standardowo u Nas.
Witaj Gosia91, gratuluję aż tylu ząbków, raczkowania córci i witaj w Klubie Mam Maruderek i Maruderków :-)
Kasis tulam mocno :***. Rozumiem ale jednocześnie współczuję, przede wszystkim tej traumy...a co do cierpliwości to mnie niestety też ostatnio brakuje ale do wszystkiego.
Sheeney żeby Ci doby nie brakło na nadtrabianie :-)
E-lona gratuluję wytrzymałości w ćw :-)
Roxannka ooo to fajnie, że mężowi się posczęściło, za daleko mieszkamy od siebie ale może kiedyś będzie nam dane spotkać się :-) Czas na działce miło spędziliśmy, Oliwka wybawiła się ze swoją 11 m-czną kuzynką Julcią (w sumie różnica między nimi jest 3 tygodnie). Wychodziła się z pchaczem, cała szczęśliwa i umęczona padła już po 19 -tej. Współczuję zarwanych nocek, znów nasze się zmówiły...Chyba blisko sklep macie, że tak mężusia wysyłasz co raz do sklepu he.
Natolin a czemu u Ciebie jakiś taki dziwny nastrój, niby wszystko ok ale ok chyba nie jest??? Ojjjj nie mów mi o depresjiii, miałaś iść do dr... mam być upierdliwa i powtarzać Ci to co dnia??? A na brak słońca można coś poradzić - solarium :-)
Dawidowe jak przystojny sąsiad to wpdaj do Niego po cukier :-) że niby brakło do herbatki :-)
Ika butki zakupione??? pochwalisz się ??? Trzymaj się, tulam mocno, na pewno ciężko wrócić znów do pracy, po wspólnie spędzonym urlopie ale dasz radę :-)
Cass baw się dobrze, a jak nastrój???
Tak się w*******m że masakra, właśnie dzwoniła do mnie moja mamusia, ze jutro niestety ale do Oliwki przyjść nie może bo jej coś wypadło i dopiero teraz sobie o tym przypomniała... Poza tym wczoraj zmarła moja tzw. "przyszywana" ciocia :-( z mężem lepiej ale było na ostrzu noża. Dziś ma urodziny, więc jest miło i bez sprzeczek...a prezent jak najbardziej się podobał. Teraz znikam, jutro nie wiem jak to będzie z moją pracą i z Oliwką ale jakoś będzie. Dobrej nocki mamusie, zmykam bo się zaraz jeszcze bardziej rozkleję i będzie źle.