Witam Was dopiero teraz !!!
W końcu sobie usiadłam spokojnie i mam chwilę dla siebie, czyli na BB :-) Mąż zabrał Oliwię na rowerek, wcześniej byłyśmy na spacerze, na którym się wyspała. Chyba ma za dużo wrażeń, bo podobno w żłobku śpi chwilę, po 15 pada jak mytka, wczoraj było to samo. Dziś została godzinę dłużej, ale bez płaczu, ja się tylko poryczałam ale co tam, muszą mieć gdzieś ujście te emocje... W żłobku zjadła tylko zupę, na podwieczorek był banan to zjadła go w drodze powrotnej. Zrobiłam dziś małe zakupy w lumpeksie, jestem bogatsza o jedne spodnie i golf na zimę :-) a biedniejsza aż o 14 zł :-) Myślałam że dziś się z mężusiem gdzieś wybierzemy wieczorkiem na jaką kolacyjkę, że babcia zaproponuje, że zostanie z Oliwią ale gdzież.... tak jak mówiłam, Oliwia pójdzie do żłobka, to kontakt będzie nijaki. Stwierdziliśmy, że nikogo o pomoc prosić nie będziemy, sami sobie wieczór zorganizujemy po swojemu uczcimy bez łaski czy niełaski innych osób...
Doris, Sheeney gratulacje suwaczkowe dla Was i Waszych Przystojniaczków :-)
Doris a co się stało, że Ty wolne? Urlopik ;-)
Mała_mi też się cieszę odnośnie tego mleka, że nie robiły kobiety problemu a jak Tobie w pracy mijają dni??? Mam nadzieję że chłopcy nie dają popalić :-)
Makuc ten baton jak dla mnie przegięcie... całe szczęście że podwieczorek dostają rodzice do ręki. A jak Wasze zdrowie, tzn. całej triady? fajnie że mąż w domku to Cię odciąży troszkę.
Rysia a Ty co tak przeciągiem wpadasz??? Jak tam Miłosz się miewa??? Zakuwasz do poprawki?
Ika216 trzymam zatem kciuki, żeby się udało z tym mieszkaniem.
Dziulka dokładnie, ale chyba każdy musi to przeżyć na własny sposób, łatwo nie jest ale daję radę, z tymi kablami to faktycznie niebezpiecznie, u Nas wszędzie gdzie kable to tam Oliwia...
Kasis to super, że Błażej je coraz to więcej, będzie dobrze :-)
Ida jak miło, że piłaś wczoraj moje zdrówko :-) mam nadzieję że fotkę bucików już wrzuciłaś, zebym mogła luknąć :-)
Happy to fakt bardzo Oliwia lubi dzieci, ruch wkoło nie koniecznie a przede wszystkim płacz innych dzieci, dziś znów się przetarszyła jak wstała a któreś z dzieci zaczęło płakać, zrobiła pieroga i już miała sie rozpłakać ale pani wzięła ją na rączki uspokoiła się i z powrotem była zabawa.
Elwirka nie jedna z Nas marzy oi takiej nocce bez pobudek :-) tylko się cieszyć.
Mamaagusi zatem sprawnego pakowania Wam życzę.
Alicja a jak córcia się dziś czuje?
Roxannka super avatar, zaczynam się gubić kto teraz jaki ma...oj Patryk szaleje z tymi wywrotkami... mieszkanko zabezpieczałaś jakoś? Na głęboką może nie, wiesz co myślałam że będę mogła z nią przez dwa dni tam zostawać ale nie było takiej szansy :-( więc stopniowo ją tam zostawiamy, co godzinkę dłużej :-) Super że wizyta u dr ok:-) A pro po zachowania Patryka tzn. płaczu na widok kogoś to wierz mi że nie jesteś sama, Oliwia też reaguje na niektórych z płaczem, nikt nawet się nie odezwie, nie popatrzy na nią a tu ryk jak stąd do Honolulu, sama nie wiem czemu tak jest...Wow strajk !!! Podziwiam i trzymam kciuki, żeby same pozytywy z tego wyszły.
Sarisa pochwalisz się ramkami??? to dobrze że coś robisz :-) szybciej czas wówczas mija !!!
Dawidowe zdrówka dla Laury !!!
Sheneey super, że w końcu dotarło do was, że rodzinka się cieszy z Waszego szczęścia.
Kroma trzymam kciuki za owocne poszukiwanie pracy :-)