happybeti
show must go on...
Postanowiłam nie edytowac,bo w międzyczasie cos możecie dopisać- najwyżej wyjdzie post pod postem
.
MałaMi- na tych Twoich jamochłonów to słów brak
.Ech,machnij ręką- zobaczysz,skończysz studia,pójdziesz do pracy i wreszcie się wyprowadzicie od nich.I będziesz miała swięty spokój.Nie ma sensu na siłe walczyc z buractwem,bo i tak nie naprawisz.A jak Łukaszek urośnie,to ,tak,jak piszesz- sam zobaczy,co i jak i dlaczego.
Sariska- ja tez uważam,że jesteś cudowną mama dla Zuzi i bedziesz cudowną dla kolejnego maleństwa.ale jeśli wolisz troszke później,to trzymam kciuki za @;-).
Czarodziejka- troche mi głupio pisac o tym teraz,w takiej atmosferze luzackiej,ale nie mogę przejść do porządku dziennego nad Twoim postem o bliskich....Tulam Cie mocno...nie wyobrażam sobie,co Twoja mama musiała przejść....:-
***
Dla Doriska też ...:***
I Kasis ...:***
I dla Kani :***.Co się dzieje,Kochana?
.MałaMi- na tych Twoich jamochłonów to słów brak
.Ech,machnij ręką- zobaczysz,skończysz studia,pójdziesz do pracy i wreszcie się wyprowadzicie od nich.I będziesz miała swięty spokój.Nie ma sensu na siłe walczyc z buractwem,bo i tak nie naprawisz.A jak Łukaszek urośnie,to ,tak,jak piszesz- sam zobaczy,co i jak i dlaczego.Sariska- ja tez uważam,że jesteś cudowną mama dla Zuzi i bedziesz cudowną dla kolejnego maleństwa.ale jeśli wolisz troszke później,to trzymam kciuki za @;-).
Czarodziejka- troche mi głupio pisac o tym teraz,w takiej atmosferze luzackiej,ale nie mogę przejść do porządku dziennego nad Twoim postem o bliskich....Tulam Cie mocno...nie wyobrażam sobie,co Twoja mama musiała przejść....:-
Dla Doriska też ...:***
I Kasis ...:***
I dla Kani :***.Co się dzieje,Kochana?
Ostatnia edycja:
- tak powoli je sączyłam,bo mi nie smakuje
.I jeszcze z lodami i bita śmietaną