hej mamusie,
my już wróciliśmy po długim weekendzie od rodziców. Tym samym jesteśmy już po niedzielnych urodzinach. Super było. Łukasz był bardzo gościnny. Teraz czekam aż szwagier mi da zdjęcia bo to on robił swoim aparatem i się pochwalę z Wami

Pamiętacie jak mówiłam że teście nie przyjadą? No i nie przyjechali tyle że w tym samym czasie sobie gdzie indziej pojechali , na wieś. Jestem wściekła bo niby tłumaczyli się że kasy nie mają na przyjazd a przecież podróż na wieś jak i do mnie do C-na jest taka sama, podobna ilość km! Nawet nie wiecie jaka jestem wkurzona! Oj coś czuję że po ich powrocie im powiem co nie co.
Odkąd dziś wróciliśmy to ja ciągle sprzątam i sprzątam, porządki robię, bo stwierdziłam że nie będę się szczypać i to co mi niepotrzebne idzie do kosza albo sprzedaje na allegro ciuchy. Niestety nie mam miejsca na to wszystko.
Teraz będąc już w Krakowie będę znowu z Wami, chociaż u rodziców Was podczytywałam ale brak czasu mi dopisywał, bo ciągle jakieś odwiedziny itp. Tym o to sposobem wróciłam z większą ilością rzeczy bo Łukasz trochę prezentów podostawał a do tego mama dała ogromną ilość jedzenia.
Kolejny wyjazd szykuje się nam w przyszły weekend bo tym razem ja robię imprezę urodzinową.
Chciałam złożyć spóźnione ale szczere życzenia urodzinowe dla
Ptysia!!!!!!! no i dużo zdrówka!
Ooo Justysia już biega,
dobranocka gratki!
Do
Oliwci kani się choroba przypętała tak więc dużo zdrówka , również dla Artka
kromy.
Doris wiem co czujesz bo ja trochę też z obiegu na Bb wypadłam i mi strasznie smutno:-(
Super
dawidowe że już w domu jesteście!
Sariska to jak trzymać kciuki za okres czy za teścik z dwoma kreskami:-)?
natolin a może i ja się dziś napiję wieczorem jak synek zaśnie bo mąż będzie w pracy?:-)
Nie wiem co jeszcze chciałam napisać. Teraz uciekam dać Łukaszkowi jakiegoś owoca a potem pranie powiesić . Będę tutaj jeszcze dzisiaj
