reklama

Październikowe Mamy 2010

dzieciową rozrywkę to ja mam codziennie ostanio a wieczorem padam. Jeszcze dzis moj przyjaciej ciagle wisi ze mną na telefonie bo dziewczyna po 2latach nagle zakonczyła związek twierdząc że to nie ma sensu. Od tak. Bez jakis wczesniejszych awantur, kłotni itp. Jak zadzwonił to powiedziała że to nie ma sensu i utrzymuje zdanie od tamtego tygodnia.
 
reklama
Ale żeście dziś naskrobały :szok: Witam się wieczorową porą :-)
Ledwo na oczka widze, ale jeszcze tu siedze :-D Dzisiaj byłam w pracy, stąd moja nieobecność na bb :tak:

kroma, zdrówka dla Ciebie i Arka!

kania, tulam :* i rozumiem, że się przejmujesz, ja tez się martwie że mojemu synkowi ciągle coś dolega ostatnio :-( zdrówka dla Oliwki! a co ze żłobkiem ? idzie jutro ?

elwirka, współczuje Oli upadku, dobrze że guza nie ma :sorry2:

kahaaa, biedny mąż :baffled:a jak Tomcio przeżył upadek, bez szwanku ? Oby mąż szybko wrócił do zdrowia!

Emiliab nie zarejestrowałam jakoś wcześniej, że mąż ma córkę
ja też nie :sorry2:

doris, ciesze się że u ciebie wszyscy zdrowi :-) Całuski przesyłam :***

dawidowe, zwolnienie nie musi mieć ciągłości, może być przerwane na sobote i niedziele skoro nie pracujesz wtedy, a od poniedziałku nadal jest konieczność np. opieki nad dzieckiem :tak:

czarodziejka, brak mi słów, po tym co przeczytałam :hmm: Tulam cię wirtualnie bo naprawde dużo przeszłaś :* Ja z bliskich osób przeżyłam tylko śmierć dziadków, rodziców mojego taty, było ciężko ale jakoś łatwiej pogodzić się ze śmiercią osoby starszej :zawstydzona/y:

mała mi, ikaa, fajnie że znowu jesteście :happy:

sarisa, rozpakowywuj się a potem wstawiaj fotki bo my tu wszystkie czekamy na efekt końcowy :-) i życze ci żeby @ przyszła albo nieprzyszła, bo będzie co ma być, a i tak wiem że Zuzia bedzie miała rodzeństwo, jak nie teraz to później ;-)



co ja jeszcze chciałam ... aaa bardzo dziękuje, że pytałyście o zdrówko Patryka, wszystko opisałam na wątku "wizytowym" :tak: W skrócie było kiepsko, jest lepiej, zobaczymy co bedzie jutro :sorry2:
A ja już zmykam bo rano do pracy, ale podoba mi sie to :-D
 
Makuc co się dzieje? :-(

w ogóle to jakoś Elizabennet się nie meldowała ;-)
:biggrin2:

Natus, nie meldowalam sie, faktycznie. I przepraszam. Jakos tak nie wypadalo mi siedziec na BB kiedy tesciowa byla. Wczoraj nawet film razem ogladalismy wieczorem. Milo bylo, ale juz dzisiaj pojechala. Jak juz poznym wieczorkiem dopadlam do forum to przebrnac nie moglam, nie wspominajac juz o odpisywaniu. Znowu Was wena dopadla chyba :-p

A w ogole to smutno mi, ze ja nigdy do zadnej BB-prezki dolaczyc nie moge, ani wirtualnej ani w "real life" :-( No ale coz, moze to sie kiedys zmieni...

Witam nowa mamusie. Widze, ze tym razem sie udzielasz energicznie i bardzo dobrze. Tylko ze ja chyba jestem "inteligentna inaczej" bo w koncu sie pogubilam: mieszkasz w Opolskiem czy na Wyspach?

Kroma, alez wspolczuje synusiowi tego zapalenia, tak sie musi nameczyc. Zreszta Ty tez, zdrowiejcie szybko!

Kania i Roxi, zdrowka dla Waszych maluszkow tez duuuzo. Oby juz wszystkie te chorobska odeszly w sina dal.

Adasiowi katar wciaz dokucza, ale chyba nic wiecej. Zaczynam sie zastanawiac, czy to nie alergiczne ma podloze... :baffled:
W ogole maly spedzil wczoraj dzien z tesciowa, chciala zeby go zostawic z nia w domu. Chyba fajnie im bylo razem, bo ona ciagle mowila, jaki to wnuczus grzeczny byl a do tego stwierdzila, ze karmienie go jest sama przyjemnoscia, bo Adasiek tak chetnie je :-)

Na polu dyniowym bylo krotko ale fajnie, na party Halloweenowe tez. Fotek za to malz "nastrzelal" mnostwo i dzisiaj siedzial je edytowal. Jak juz zaladuje gdzies to sie podziele :happy2:

W pracy na szczescie (odpukac!) ostatnio luzik i mam wrazenie ze wreszcie nadrabiam papierologie i w sumie przyjemnie jest, nie musze sie nigdzie spieszyc i kawke popijam uzupelniajac dokumenty. Ale i tak sie nie moge doczekac przyszlego tygodnia z dwoma dniami wolnymi (jupi!)
Koncze tymczasem, bo pozno jest. Moze w weekend mi sie uda zalapac na jakas imprezke AA-BB :tak:

Milego dnia!
 
Dziędobry:-p
U nas nocka ,hehe,super:tak:.Czyżbym częściej w AA musiała się udzielać?Opary tak dobrze na me dziecię działają?:confused::rofl2:Teraz o 6.00 dałam butlę i śpi dalej.
Ida- historyjka wiedziałam,że też Ci do gustu przypadnie:-D."Najzabawniejsze",że dyra to była siostry koleżanka z młodszej klasy- taka niezbyt zdolna w czasach szkolnych,jakos przez ogolniak i studia przebrnęła,no,ale ...wiadomo:baffled:.A jak juz zostala ta dyrektorką,to jej palma odbiła:rofl2:- "karierę " zrobiła,hehe:-D.Dużo by mówic,ale tu nie miejsce na to- tylko powiem,że pod jej rządami szkoła całkiem zeszła na psy.Jak kiedyś na konkursach przedmiotowych itp. brali wszystko,co było do zgarnięcia,tak teraz tylko zakurzone puchary i dyplomy,oraz tabliczka "Klub Przodujących Szkół" są smętnym przypomnieniem dawnej swietności....
Widze,że i u Ciebie Misia sie ulitowała nad matką i nie czaduje zbyt mocno.Oby,oby...:tak:
dawidowe- a to przyjaciel- wampirek wyssał z Ciebie całą energię;-).Ten mój też bywa absorbujący i sam o sobie tak mówi (że wampirek).No,ale takie uroki przyjaźni...czasem trzeba wysłuchac i dac się wypłakac w rękaw....
eliza- no,faktycznie,przy tesciowej na BB siedzieć nijak...co do imprezek AA,to chyba jakbyś kiedyś tak od południa zaczęła,to byśmy się zgrały:-D.No i na fotki czekamy:tak:.A co do kataru,to Amelce prawie miesiąc sie ciągnął,na szczęście nie był mocny,nie przeszkadzał w spaniu czy jedzeniu.A potem minął.Może i Adasiowi wreszcie minie.Cos mi sie wydaje,ze to,że katar trwa tydzień,to jakis mit:baffled:- u nas zawsze dłużej:crazy:.
Rysia- no,szkoda,że sie minełyśmy.A to Ci Miłoszek dał czadu:szok:- cały dzień bez spania....łomatkojedyno:no:.

Ja w niezłym humorku od rana i oby tak zostało.może dlatego,że w miarę wyspana i wstałam o przyzwoitej porze- nie za wcześnie,ale i nie za późno.długie spanie jest fajne,tylko potem ogarnąć się ciężko:baffled:.

miłego dzionka wszystkim:tak::-)
 
Happybeti pytałaś wczoraj czemu idę. Ja to niestety jestem padnięta tym wstawaniem i ja bym tak nie mogła jak powiedzmy Roxannka, że idzie spać o 1, a wstaje o 6 do pracy, a po drodze jeszcze pobudka dziecka. Ja bym padła i do pracy nie poszła. Dla mnie sen to niestety podstawa...
a historia siostry niezła...:baffled:
​Dobrze, że dzisiaj fajnie pospałyście
Margerrita
co Ty wczoraj piłaś ze spritem? Bo jakoś nie zajarzyłam :-(

a wiecie, że mnie nigdzie na północ nie ciągnie? Ja kocham ciepło i słoneczko, więc tylko południe mnie kręci
Makuc gdybym miała czekoladę to może i bym nie poszła :-p ale niestety za gruba jestem na czekoladę o tej godzinie
Kroma biedny Arek :-( Jak dziś się czuje? Jak noc?
Dziulka masz rację - to lepiej chyba bez odwiedzin :confused:
Ty to mi zawsze na coś ochoty narobisz :-p Teraz na te chrupki :-p
A co do siedzenia na BB to tak jak już pisałam - moje dziecko potrafi bawić się dużo samo :-) a poza tym jak jest mąż to on się też bawi z małym :-)
Serio chodzisz w szaliku kibicowskim? Super :-)
Ikaa wydaje mi się, że mimo wszystko łatwiej jest postawić się swojej mamie niż teściowej
Rysia :szok: Miłoszek przez cały dzień nie spał i poszedł spać o 22:30?? :szok: a o której wstał wczoraj rano?
cytrynóweczkę z colą też bardzo lubię tylko o ile gin z tonikiem mogę wypić zawsze, bo toniku samego nie wypiję, więc w domu jest to o tyle colę uwielbiam i tak na zapas by stać nie mogła
Ida zastanawiałam się czy zawitałaś na ogólnym, bo na zamkniętym Cię "widziałam" zanim poszłam spać.
U nas niestety późniejsze pójście spać niczego nie załatwia, więc ja już wolę jak on przed 19 idzie spać, a ja mam wolny wieczór
Elizabennet fajnie, że wpadłaś :-) No rozumiem, jakoś nie skojarzyłam, że jeszcze teściowa jest. Dobrze, że miło spędziliście czas. I że w pracy lepiej, spokojniej.
Elwirka nie dziwię się, że jesteś padnięta.

a i jeszcze Wam coś powiem - chyba najbardziej z całego roku nie lubię listopada :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
elizabennet mieszkam na wyspach dziewczyny pytaly skad jestem z polski;-)elwirka moze ja cos boli jak ona tak co noc budzi sie z placzem?happy super ze amelka tak fajnie spala moze rzeczywiscie musisz czesciej wyskoczyc po redsa zurawinowego :-Dnat ja tez nie lubie listopada okropny miesiac


u nas noc bez zmian a i tak ledwo wstalam wieczorem tak zaczela mnie bolec glowa ze niemoglam usnac do tego moj k wrocil z pracy zakatarzony zeby tylko dzieci nie podlapaly!uciekam szykowac sie do szkoly
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry