To i ja się przywitam ...
U nas święta w kratke, raz super zabawa i miła atmosfera

a potem średnie nastroje

Ale za to jedzonko i prezenty super :-)
Patryk w nocy zrobił pobudke z mega rykiem :-( A teraz lata swoim nowym autem po chałupie
ida, mój małż też kiedyś pracował świątek piątek i niedziela więc wiem co to znaczy. No widze, że dzieciaczki też nam się zgrały w nocy ehhh tulam :*
rysia, ja też czasem lubie taką samotność i cisze, ale niestety raczej nie mam okazji jej doświadczyć ostatnimi czasy


super, że kurewna na coś się przydała
nat, ja nadal w piżamie siedze

no i po sprzątaniu u nas też śladu nie ma ;-) chociaż przyznam że nie sprzątaliśmy specjalnie namiętnie hehe

a Pudzianek też nie miał prezentów ?
e-lona, zdrówka dla Was! My niedawno też mieliśmy nocne rzyganie i to nie jednorazowe
ragna, widze, że i u was choróbsko się rozpanoszyło, oby nie na długo! A jak ta gra ? słyszałam że fajna, a ja uwielbiam gry planszowe
moriam, super, że przyszedł do Was św. Mikołaj ;-) i ja też dostałam od męża podobne kapciuchy, tylko że białe :-)
kroma, ja już od dawna nie ogarniam zabawek Patryka ;-) dlatego tym bardziej ciesze się że w tym roku dostał tylko kilka konkretnych, a nie milion pierdółek
A żeby nie było że u nas tak do końca kiepsko, to musze się pochwalić że Patryk przez święta troszke bardziej się rozgadał i bardzo bardzo się rozchodził :-)


Wcześniej robił maks 3 kroczki i klapał na tyłek, a teraz potrafi przejść do mnie albo do męża przez pół pokoju, chwieje się przy tym jeszcze ale super mu to wychodzi :-) o właśnie przyniósł mi książeczke
