makuc
Fanka BB :)
MAMAAGUSI no właśnie widzę, że coś się zmieniło ale nie jestem w stanie określić co 
;-) te sygnalizatory dostępności na bank są większe, wiem, że nie ma też funkcji "odpowiedz" jak jestem niezalogowana, a wcześniej tak było i wtedy wystarczylo w nią kliknąć i do logowania przenosiło, coś z panelem bocznym pozmieniali ale jakoś trudno mi dokładnie określić co i jak.
Alicja płacze już 15 min. w łóżeczku
zasypiała mi na kolanach i po odłożeniu - ryk. Wszystko co napisałyście od wczoraj doczytam pewnie dopiero wieczorem, gdyż teraz trzeba iść się zebrac i wypadałoby na spacer wyjść z mą dziewczynką 
chociaż pogoda za oknem absolutnie ku temu nie nastraja.
I chyba miałam coś jeszcze ale nie wiem co...a wiem - wczoraj się zbuntowałam szefostwu. Kurde dzwoni o 20 żebym jakiegośtam maila napisała, bo on miał to zrobić ale nie zdążył a teraz jest poza zasięgiem i chce żebym to ja zrobiła. Wkurzyłam się i powiedziałam, że nie jestem cyborgiem i chce mieć chociaż wieczorem możliwość odpoczynku a tak znowu do 22 nad mailem będe ślęczeć zaniedbując wszystko do okoła. ku***




po mojej dopowiedzi milczal dobrą minutę
i stwierdził, że napiszemy to rano w takim razie. Kurde on wszystkie swoje obowiązki na mnie przerzuca :-( dosyć mam.

;-) te sygnalizatory dostępności na bank są większe, wiem, że nie ma też funkcji "odpowiedz" jak jestem niezalogowana, a wcześniej tak było i wtedy wystarczylo w nią kliknąć i do logowania przenosiło, coś z panelem bocznym pozmieniali ale jakoś trudno mi dokładnie określić co i jak.Alicja płacze już 15 min. w łóżeczku
zasypiała mi na kolanach i po odłożeniu - ryk. Wszystko co napisałyście od wczoraj doczytam pewnie dopiero wieczorem, gdyż teraz trzeba iść się zebrac i wypadałoby na spacer wyjść z mą dziewczynką 
chociaż pogoda za oknem absolutnie ku temu nie nastraja.I chyba miałam coś jeszcze ale nie wiem co...a wiem - wczoraj się zbuntowałam szefostwu. Kurde dzwoni o 20 żebym jakiegośtam maila napisała, bo on miał to zrobić ale nie zdążył a teraz jest poza zasięgiem i chce żebym to ja zrobiła. Wkurzyłam się i powiedziałam, że nie jestem cyborgiem i chce mieć chociaż wieczorem możliwość odpoczynku a tak znowu do 22 nad mailem będe ślęczeć zaniedbując wszystko do okoła. ku***




po mojej dopowiedzi milczal dobrą minutę
i stwierdził, że napiszemy to rano w takim razie. Kurde on wszystkie swoje obowiązki na mnie przerzuca :-( dosyć mam.


mimo że jest doskonałym przykładem dziecięcia rozmarudzonego i histeryzującego i ciągle wymagającego uwagi

:-)
a co do wczorajszego balowania to muszę cię roczarować,ale byłam tylko i wyłącznie na zakupach