reklama

Październikowe Mamy 2010

wioli- ja zdrowa na ciele a na umyśle już nie tak, nerwy mam nie do opanowania i podziwiam Rysię, że się w nocy bawi z dzieckiem, ja jestem tak wypompowana niczym nie robieniem, że w nocy mi ciężko z łózka wstać do Arka, albo Olki, a jak wstają nad ranem to ja nie mogę wyjść z niego, oj ciężko mi. Rysia- u nas z ptaszkiem na wolności to biega jak oszalały, szał siusiaka jest i sika gdzie się da, więc ja mu zakładam, bo nie chcę mieć posikanych kątów, ale że ci Miłosz wytrzymuje żeby sobie polatać to fajnie masz. Co do nocnika to u nas sam siada i nic nie robi, ale dobre i to :-)

a mi Arek padł, ja zapomniałam go położyć spać i patrzę a dziecko śpi na kanapie, Olka też, chyba się zmęczyły moim zrzędzeniem. I mam spokój i dla siebie kilka chwil nie pamiętam od kiedy.
 
reklama
Kroma no dokładnie rozumiem z tym uśmiechem do zaczepiającego pijaka, bo mój ma tak samo. Zresztą z nim to jest jeszcze tak, że on sam zaczepia różnych ludzi. Ja nie wiem po kim on to ma ;-) Ja to taka wstydliwa jestem. Ale wolę żeby on był taki niż wstydliwy, bo wiem jak się trudno żyje takim ludziom jak ja. Ale oczywiście masz rację, że to może mu minąć.
A film "W ciemności" też był bardzo wciągający, ale ja zwykle jak przeczytam jakąś książkę to potem film już mi się nie tak bardzo podoba. Może też przeczytam tę książkę?:nerd: Chociaż trochę się boję, że będę dużo płakać.
Ale mnie ubawiło (przyznaje szczerze) to, że zapomniałaś położyć Arka spać i usnął na kanapie. Słodko, że Ci tak dzieciaczki padły :-)
U Was to musi być fajnie :-)

Ragna no trochę tej odwagi mógłby oddać Twojej Hani, pozwoliłabym ;-) Pamiętam jak pisałaś, że poszliście do starszego kuzynostwa i ona się wstydziła, a my gdzie byśmy nie poszli to moje dziecko dobrze się czuje i raczej to te starsze dzieci mają go dość niż on ich ;-)

Wioli w nocy to niech sobie gra, jego wybór, ale jak dzisiaj wrócił z pracy i pierwsze co siadł do gry chociaż była godzina do położenia Pudzianka to mu powiedziałam co o tym myślę i karnie wyłączył i bawił się z dzieckiem. Masz rację, że trzeba pilnować.
U mnie też będą kwiaty na dzień babci, bo nic mi w oko nie wpadło niestety.

Rysia co się dziwiłaś, że ja sprzątanie polubiłam jak Ty pranie lubisz? Ja nie znoszę zdejmować rzeczy, składać i wkładać do szafy. W ogóle nie znoszę wszystkiego co się wiążę z układaniem czegoś w szafie, więc jak już jest bardzo źle to zwykle mamusia się nade mną lituje. Na szczęście mąż ma oddzielną szafę, więc on ma u siebie porządek, a ja mam u siebie porządek jak mamusia zrobi ;-)

Dawidowe witaj :-) i odpoczywaj na bb z colą np :-)

Chciałam jeszcze napisać, że czytałam dzisiaj w gazecie o oduczania dzieci używania smoka i było tam napisane, że dziecko powinno najpierw przestać pić z butelki, a potem używać smoczka, bo tak smoczek przy butelce będzie mu zawsze przypominał smoka (no tam ładniejszymi słowami to było napisane:rofl2:) Dlatego stwierdzam, że u mnie chyba będzie długo smok, bo ja nie mam w planach odzwyczajania mojego dziecka od picia z butelki.

A i niestety z mojego postanowienia, żeby czytać codziennie książkę na razie nic nie wyszło :zawstydzona/y:
Za to "Oficerów" oglądam namiętnie :-p Z wiadomych względów ;-)

Coś jeszcze chciałam :nerd:
Aaaa, wiem.
Gdzie Mała mi, Kahaa, E-lona, Ikaa?
A w ogóle to nam się znowu zagubiła Maga. Chyba wyślę jej sms-przypominacz ;-)
No i wieki Ladygab​ nie było. Ciekawe czy wróci?
 
Natolin a kto Ci powiedział że z Colą?:-D:-D. Butelka 2l to moja prawa ręka.
A Laura ma lekki katar i cała noc była z co 15 minutowy budzeniem. Prawdopodobnie idą górne 3 bo ma puchnięte. Tak samo przechodziła 4. Albo znowu zbliża się zapalenie.
Natolin a jak mały z EKG? bo moja we wrześniu była bez szans. 3 osoby ją trzymały i się nie dała.

A cały tydzien ma pecha. Codziennie jak wsiadam do autobusu i jade do żłobka to zawsze jedzie medenl. Efekt autobus jedzie na przednich kołach bo wszyscy uciekają przed smrodem. Dzis jadąc nikogo nie było ale za to jak z Laurą jechałam to jechało 3 i to jeszcze stali w miejscu na wózki. W efekcie Laura jak powąchała to się poryczała.
 
Ja tylko na moment, chyba. Zaliczyliśmy jeden sklep z płytkami i chyba zdecydujemy się na Modern Punk z Tubądzina. Choć wieczorem znów czeka nas chyba analiza aranżacji.. Głowa mała. Przed chwilą za kasę urodzinową zamówiłam sobie taki zegarek FOSSIL JR1243 POLSKA GWARANCJA 24M (2061192156) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. . Nie mogę mieć większego, bo ręce mam chude... Jeszcze mi kasiorki zostało trochę, więc może jutro zaszaleję:)
 
kania, najpierw chciałam ci przesłać :*** za to że zawsze moge od ciebie miłe słowo przeczytać :-)
Bardzo się ciesze, że u siostry wszystko ok :-) i że Oliwka będzie miała siostre cioteczną :-) Przykro mi tylko że u twojego taty jakieś problemy :-( znam to bo ostatnio bardzo martwie się o mame :hmm: pisałam zreszta na zamkniętym.


Roxi że nie udzielam się na zamkniętym z braku czasu to tu chciałabym Ci powiedzieć że wirtualnie jestem z Tobą i trzymam kciuki by w końcu zaświeciło u Ciebie słońce:*
kochana jesteś :***

mamaagusi, gratki zębolkowe dla Agi!

U nas też chyba 4 idą :baffled: Patryk przy tym bardzo się ślini, a nigdy tego nie robił, przynajmniej nie aż tak :no:

emiliab,
hehe to twoja mama ładny sobie prezent robi na dzień babci :-D to się nazywa nowoczesna babcia, kto by kiedyś o spa pomyślał ;-)

natolin, to widze, że Piotruś by się z Patrykiem dogadał :rofl2: Mój też taki wariatuncio się zrobił jak gdzieś jesteśmy, ale on glównie do dzieci. Jak widzi dzieci, nie ważne w jakim wieku to poprostu szaleje ze szczęścia, a te dzieci stoja na ogół jak niemoty i się przyglądają.
Ostatnio była fajna scena, w poczekalni w przychodni Patryk biegał po korytarzach i przyszedł chłopczyk mniejwięcej w jego wieku stanął i się nie ruszał, a Patryk podszedł do niego zaczął go głaskać po głowie, pokazywać na nim gdzie ma oczko, wziął sam jego ręke i przybił mu piątke a potem złapał za suwak jego bluzy i ją rozpiął :laugh2::laugh2: chyba uznał że mu za gorąco :laugh2:a tamten stał jak wryty, zresztą inne dzieci też :eek:
Na wątku wizytowym opisywałam też jak zachowuje się u lekarza, że zgląda wszędzie i przybija piątki z lekarzami. Ludzie cieszą się na sam jego widok :-)

ach jeszcze co do ps3 to ja się ciesze, że nie mamy bo mój mąż i tak już się zatracił w tv i kompie, a jeszcze to ustrojstwo na bank by go wciągneło, zresztą kiedyś miał ps1 i pamiętam co się działo a to było dobrych kilka lat temu :dry: Ja osobiście lubie takie gry zespołowe, ruchowe czyli z tym czujnikiem ruchu, super sprawdzają się na imprezach :tak: no i tak jak dorisek uwielbiam grę BUZZZ :-)

doris, przykro mi że jakiś pechowy dzionek dzisiaj miałaś, ale pociesze cie że ja mam ten tydzien cały do d... i ciesze się że już sie kończy :sorry2:

sarisa, to już się nie mogę doczekać marca :-) dobrze, że z fasolinką wszystko ok. a ty jak się czujesz ?? jak Zuzek ? Ja mam podobne przypuszczenia jak kroma, że bedzie druga dziewczyna :-p A kilka dni temu dowiedziałam się, że moja koleżanka będzie miała drugą córeczke, już w maju :rofl2:

ida, wow widze, że eko mama nam się tutaj wyłoniła ;-)

dawidowe, znam ból podróżowania z odorem przetrawionego alkoholu, normalnie mam ochote wysiąść albo panów z autobusu wyrzucić :angry: zdrówka dla Laury! ja też jestem zmęczona po ciężkim tygodniu pracy i po średnio przespanej nocce :confused2:

ragna, fajny zegarek :tak:


A u nas stara bida :sorry2: Patryk łobuzuje, my z mężem padamy ze zmęczenia i jakoś to się wszystko kręci z dnia na dzień ... sama dokładnie nie wiem jakim cudem :huh::oo::happy2:
 
ja próbowałam spacyfikować dziecię:dry:zgadnijcie kto wygrał:crazy:poszedł tatuś i zawyte dziecko do leżaczka, myślał że młoda polegnie a tu dalej słyszę jęki:dry:ja nie wiem jak z nią postępować, bo w takie histerie wpada że pała mała, i jeszcze się nie zdarzyło żeby sama się uspokoiła:dry:paranoja jakaś:wściekła/y:
idę se weidera strzelić to może ciśnienie jakoś spożytkuję przynajmniej:dry:
 
reklama
Dawidowe czyli trafiłam z colą? :-p
Podobnie jak Ty i Roxannka mam czasem takie "szczęście" do meneli w autobusie, a ja jeszcze jestem wrażliwa naprawdę na zapachy, więc już nie raz mi się zdarzyło, że musiałam wysiąść :angry:
Roxannka no to dokładnie mój też się tak zachowuje :-) czytałam już wcześniej na wizytowym i to też mi przypomina nasze wyjścia do lekarza ;-)
Aha, Dawidowe pytałaś o ekg. No zachwycony nie był :no: ale on lubi lekarzy itd więc dało radę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry