reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Asik witaj
Doris imprezy są fajne tylko to wstawania do dzieci masakra;-)Cieeze sie ze sie jednak obyło bez poparzenia klientów :-D
Rysia wszystkiego najlepszego dużo zdrowka miłości dużo pieniazkow na twoje ukochane zakupy;-)I całych nocy przespanych sto buziakow!
makuc i jak alutka poszła spać?
Nat gdzie sie podziewasz?żadnego posta tu od ciebie nie widzę zaczynam sie martwić bo to nie osobne do ciebie :tak:
Dawidowe jak Laura?
Ida dzisiejsza nocka to ta z tych najgorszych?
Elona tez robię dzisiaj makaron na obiad:-)Za barszczem ukraińskim tez nie przepadam fajnie ze udało sie mate sprzedać zawsze to jakiś zastrzyk finansowy ja swoją wystawilam przed dom w 5 juz jej Niebylo tak samo z lezaczkiem
Sariska oby te niedobre zeby dały spokój zuzi a ty jak sie czujesz bobo figluje juz na całego?
Dziulka szacuneczek za to dietę ja czasem mogę nic nie jeść cały dzień ale gdybym powiedziała sobie ze idę na dietę to pewnie cały czas bym sie obrzerala:-D
Kroma uwielbiam twoje dzieciaczki oni zawsze postarają sie zeby mama miała wesoło
Happy powodzenia życzę zeby udało sie do tego kina wyskoczyć zaraz obczaje co to za film tak cię zainteresował


Obiad gotowy posprzatalam nawet z pól godziny pospalam:szok:Muszę tylko pranie powiesić do tego pościel nienawidzę wieszać pościeli do tego mam taka ogromna wrrr
 
wioli- a ja wolę pościel wieszać niż skarpety, bo ich zawsze dużo jest.
Moje jak na razie uspokoiły się, ale mam za to sprzątania, zaraz idę po odkurzacz, bo mam ciastka wszędzie.
 
Ja na momencik,bo Amelka mi mędzi przy kolanach:baffled:.
RYSIACZKOWI wszystkiego najnajnaj urodzinkowe :****:-):-):-):tak:.
Kroma w swoim "zalataniu" nie zauważyłaś ,że 3000-ny post ci stuknął;-):tak::-).
asik ,witaj:-).Barszczyk ukraiński uwielbiamy (ja i dzieci)- niestety,mogę go gotowac tylko,jak M. nie ma,bo mój "francuski piesek" nie lubi buraków:dry:.Tzn. ugotowac bym mogła,tylko co z tego,jak on by nie zjadł:baffled:.
doris- fanie,że się wyszalałaś na urodzinkach siostry :tak:
elona- fajnie,że mate tak dobrze udało się sprzedać:tak:.Za to juz można coś kupić:tak:.A co do kina,to chyba jesteś w lepszej sytuacji,niz my- bo odległośc mniej- więcej taka sama (my mamy 36 km do Szczecina),a masz rodziców na miejscu.Ja wiem,że wolałabyś nie nadużywac,ale raz na rok chyba by zostali z dziecmi????O,mam pomysł:-p- za kaskę z maty jedźcie do kina;-):-D.

Wasze kciuki pomogły,bo wreszcie ktoś w tym klubiku malucha w Szczecinie odebrał telefon:tak::happy2:- ufff,więc kino chyba jednak będzie:happy2::happy2::happy2:.Zaskoczyła mnie cena,bo 4,50 za godzinę w centrum Szczecina to nie jest dużo- u nas w Stargardzie drożej:dry:.Więc w srodę Amelki debiut "towarzyski".Nie martwię się o nią pod tym względem,bo lubi dzieci i szybko się adaptuje.Tylko....żeby jakiegoś choróbska nie złapała:baffled:...Ale ufam jej odporności,mam nadzieję,że będzie dobrze.Jeszcze sis ma oddzwonic,bo jeszcze w Niemczech jest....no,ale na to zbyt nie liczę,raczej nie wyrobi się z powrotem do 15.30:no:.
Ale ciesze się jak nie wiem:-D- jakbym nigdy w kinie nie była,hehe:-D:zawstydzona/y:.Jakoś jak o tym nie myślałam,to mi nie przeszkadzało.A jak wreszcie się zdecydowaliśmy,to byłabym bardzo rozczarowana,jakby nam się nie udało.
 
no jestem, byliśmy u dziadków bo w weekend byliśmy u moich rodziców:-).
Objadłam się cieplutkimi pączkami z konfiturami wiśniowymi (u moich rodziców oczywiście), mniam.... uwielbiam jeść - tak w ogóle... no i znowu dwa kilo do przodu:wściekła/y:
Dziulka, e-lona poprzednio gdy pisałam to to był zwykły falstart więc nie ma do czego wracać... no chyba, że któraś będzie chciała zabawić się w detektywa to no problem:-D
a zdjęcia owszem wstawię choć biorąc pod uwagę moje zdolności to może to troszkę potrwać zanim dojdę co i jak...
Happy ale masz dobrze, że Twoja Amelka taka towarzyska jest. Moja Adzia dzieci owszem akceptuje, no może raczej toleruje, ale jeśli chodzi o dorosłych to nawet do dziadków nie chce na ręce... tylko mama i mama... kręgosłup już mnie tak boli, że postanowiłam ją na siłę od siebie odzwyczajać... nawet do taty to tylko wtedy gdy ja stanowczo powiem, że jej nie wezmę i koniec, ech...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry