reklama

Październikowe Mamy 2010

Alicja, my niestety też mamy nie najlepsze doświadczenia... Tym razem zdecydujemy się na jakąś pewniejszą firmę, choć pewnie przyjdzie nam więcej zapłacić... No ale zależy nam, żeby zrobili to porządnie i w miarę szybko. Byłoby prościej, gdyby chodziło o same położenie płytek, ale tutaj trzeba będzie jeszcze skuć istniejące i powymieniać trochę rurek... Nie znoszę remontów, ale efekty lubię:tak:
 
reklama
Planowanie, planowaniem, ale ja wychodzę z siebie, jak potem coś idzie na tak, bo dobierać kolory czy generalnie planować wygląd pomieszczeń, to ja lubię, ale nie znoszę szczególików w stylu - rurka, złączka itd. Generalnie nie lubię robić rzeczy, które wymagają precyzji i dokładności. Pismo techniczne na ZPT w podstawówce (pamiętacie taki przedmiot) to była dla mnie katorga...
 
dziewczyny, przepraszam was, ale naprawdę nie miałam nic złego na myśli pisząc tamtego posta
już będzie tylko tak o:
128806052104079090.jpg
promis:-)

kurczę, walkę musiałam stoczyc, aby moje dziecie łaskawie NA BUJAKU zasnęło:eek:i idę po szlafrok bo coś mi zimno:confused2:
 
Hejo Laseczki
Rysia :(
Happy, Kahaa, WIoli :-(

Jestem choć mój małż troszkę wolałby spędzić czas ze mną, bo od wczoraj tyle się dzieje, że hoho . Przyjechali rodzice M. więc nie miałam kiedy zajrzeć..... Nasza nocka była tragiczna nie tylko dla nas, ale również dla rodziców :-(....gdyż pewnie sąsiedzi urządzili sobie parapetówke.......i zaczeli być głośno o 23.....M. piszedł ich poprosić o ściszenie muzyki(bo to bie było nawet glosno....czuliśmy się jakbyśmy na niej byli). Zszedł dwa pietra a tam 10 osób jara fajki na klatce.....i jak ich poprosił o ściszenie muzyki to zdziewni byli, że głośno są....prośba o niepalenie nic nie dała....bo dziś nas zabiła jego woń na klatce :-(.....i znajomi którzy do nas przyjechali o 18 to czuli(więc możecie sobie wyobrazić). Oglądaliśmy jeszcze jakiś film i o 00:30 poszliśmy spać....o 1 pobudka z wiadomo jakiego powodu. M. znowu do nich poszedł, ale drzwi mu nie otworzyli więc wezwaliśmy wiadomo kogo..... jednak na imprezie byliśmy nadal :-(.....o 3:00 zadzwonił ponownie i dopiero o 4:00 ucichło .......tak więc noc cała do dupy..... rano o 6:00 Zuu wstała i powiem Wam, ze byłam tak wściekła , że nawet spać mi się nie chciało. Poczekałam do przyzwoitej godziny czyt.7:00 i poszłam do wspaniałych sąsiadów.. i przeprowadziłam bardzo miłą rozmowę..........Jak powiedziałam, że prosimy bardzo o przedewszystkim nie palenie na klatce ( bo jest zakaz palenia w miejscach publicznych i nie wypada truć osób 3) to odpowiedziała mi no to możemy zrobić. Jak jej powiedziałam, że byli bardzo głośno i byłoby miło, żeby jednak myśleli o pozoastałych lokatorach (to dowiedziałam się, że blok jest pusty buahahah a może jest 7 pustych mieszkań na 26) to dowiedziałam się, że się nie zaprzyjaźnimy bo to nie był 1 i ostatni raz..........oczywiście bardzo ładnie jej powiedziałam, że jestem młoda i nie mam nic przeciw imprezom..jednak by było miło jakby ktoś uprzedził że dziś będzie głośno), a przedewszystkim, żeby cisza nocka była przestrzegana i do 22:00 to oni mogą tam nawet ściany wyburzać potem mogą się bawić i zniosłabym nawet 1:00 w nocy ale z przyzwoitą głośnością, a nie imprezą u nas w pokoju........itd itp....Na koniec jej powiedziałam, że wypadało by przedewszytkim przeprosić i strasznie zdziwona była, ale przeprosiła. Jednak do jej łepetynki nic nie trafiło..

Roxi,Kania, Alicja my czujemy się dobrze. Tzn. ja i fasolinka(brzuch mi taaaaki wywaliło tak nagle w ciągu osttanich dwóch tygodni) i właśnie M. mnie zobaczył siedzącą w fotelu, usmiechnął się i powiedział, ale brzusio hehe............szaleje coraz bardziej i już każdy zaliczył kopniaczka :-). A dziś w kąpieli brzusio dla mamusi speszyl falował. A Zuu katarek jej mija... jednak dziś usypianie masakra. M. wczoraj znazł ostanią 4, a dziś przebijają się 2 lewe dwójki więc się ocierpiała moja malutka księzniczka.
Aliś widziałam foty i to skupienie na twarzy :-)
Kroma ja uwielbiam Koonza ale bardzo dawano go nie czytałam.
Kania jak Oliwka?
Ika?? Jak Ty się masz?
Dziulka konwerasaja fajowa, a paplać widać, że lubi po mamie ;-)
Dawidowe trzymam kciuki za mieszkanko
Roxi jak Ptyś i zdrówko Twoje?
Moriam jesteś :-) i foteczkami się chwal


Ps. dziewczyny wracajcie na BB wszystkie bez wyjątku :*

Ragna pan zbyszek jest rewelacyjny? nie dzwoniłaś do niego? jak chcesz zobaczyć jego efekty to zapraszam do mnie. I kuł ściany, łączył rurki i jest git :-)
 
oj pamiętam te kartki i co chwila gumowanie :-D o nie nie sprawy techniczne zdecydowanie nie dla mnie :rofl: za to dobbieranie kolorków jak najbardziej :rofl: doskonale Cie rozumie ragna, wiesz ja też tak mam że jak już sobie coś zaplanuje i zaczyna coś sie w moim planie doskonałym sie chrzanić to zaraz mi sie nerwy załączają :/ ja jestem niestety w takich sprawch perfekcjonistką. M. o tym wie i nigdy mi sie w tego typu planowania nie wtraca ;-) :-)

Idek :-) i tak ma być :-) na bujaku? oooo
kurcze u nas bujak poszedł w odstawkę dość szybko, choć na początku pałała do niego wielką miłością i uwielbiała w nim zasypiać. To co Misia ma gorszy wieczór?
 
reklama
ja oglądnęłam jak zostać królem i mi się podobał

Alicja- dzisiaj z dziadkami trochę spędzili dnia, a potem w domu, ale starsza miała płaczliwy dzień.
Ragna- no to niech wam dobrze łazienkę robią i czekam na efekt końcowy.
Agula- witaj
Moriam- fajnie, że wypad się podobał i góry, szkoda, że mała się rozchorowała i że weselisko się szybciej dla ciebie skończyło.
Sarisa- w takich sytuacjach lepiej jest dzwonić na policję, bo ja widzę, że ci twoi sąsiedzi to oporni są.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry