reklama

Październikowe Mamy 2010

Emilia udanych baletów ;-) zdrówka dla Kuby.
Dawidowe teraz to już odpoczywać możesz, nawet obijać się ;-)
Makuc Ty też smażyłaś?
She ja pewnie też bym nie siedziała ale jestem uziemiona a net to moje okno na świat.
Wiecie co, ogórki kiszone i pomidory, ser biały i jaja to teraz moje śniadania i kolacje :-)
 
reklama
Witam
makuc nie burzy jakoś nie było w każdym razie nie słyszałam ale i tak się nie wyspałam bo dwa razy panna mleko sobie życzyła i co miałam z nia zrobić,musiałam wstać żeby syreny nie włączyła.
roxannka to żeś zabalowała wczoraj a makuc może jutro będzie balować ech przypominaja mi się czasy jak się wychodziło wieczorami :tak: a i gratki co do smoczka.
baśka ja też w domu siędzę kiedyś będziemy pracować tak jak dziewczyny.
kania to cię zachcianka chwyciła.
emilia już pewnie świętuje,udanej imprezki.
she czytaj i pisz więcej.

u nas dziś cale dopołudnie padało a popołudniu to znowu słońce dawało że szok.i nudy ogólnie,S w pracy na nocce a w niedz jedziemy do ikei i przy okazji jakiejś galerii.
 
HAlo

ja tylko na chwile. Nie zaglądam, bo nie mam kiedy. Cały czas gdzieś jezdzimy. Wczoraj w Zoo byliśmy, a dziś od rana zakupy itp itd. Nie zdażyliśmy wyjść, bo zaczeło padać a czekaliśmy na położną. I nasze małe dziś płakało bardzo :-( i wczoraj też....podejrzewam brzuszek...........łojej oby to kolki nie były, bo mi już jej żal :-(.
Nie nadrabiałam Was wybaczcie. Buziaki
 
sariska trzymam kciuki żeby to jednak nie były kolki:confused2:
ikaa kiedyś na pewno jak dzieciaczki dorosną teraz pozostaje praca w domku:sorry::-D
U Nas pogoda cały dzień nie zbyt fajna a pod wieczór słonko wyszło i się ociepliło trochę:confused: Ja Wam powiem że ja wolę jednak te upały bo wtedy przynajmniej można wyjść na basen albo w domku posiedzieć ma się wybór a jak zimno i deszczowo to wyboru nie mamy pozostaje dom:confused2:
Nic to uciekam do łóżka bo moje kochane chłopaczki już śpią od 1,5godz:sorry:


Dobranoc pa;**
 
witam sie:)
mldoa w nocy dala czadu... od 3h do 4.30 nie spala! nie pomagal spokoj nie pomagaly nerwy, dopiero o 4.30 ja "zlamalam" butla z melkiem. kurna rano nietomna, wchodze do pokoju budzic glizdusia a glizdus spi na boczku bez smoka bez dudusia i jedna raczka trzyma sie szczebelkow:pp fajna poazycja. jak otworzylam lekko okno to mloda jakby nei z tego swiata byla....
bylam u fryzjera do poludnia bo przeciez nie moglam sie pokazac w PL taka brzydka, fotki na zamknietym:) odwazylam sie zrobic sobie grzywke:pppp w pracy show bo niedosc ze fryz nowy to ubralam sie w szorty do pol uda i top na ramiaczkach i coniektorzy zaniemowili, a co niekotrzy z zazdrosci puszczali teksty dziwne... jak wrocilam do domu to Leane: "woooooooow, kocham cie mamusia":))))))))) normalnie padlam:))))))))) jutro na rano do roboty a potem na zakupy pod wyjazd do Polski:)
 
się witam juz z domku!!!!!!!!!!!! Kalicki wchodzi do gabinetu a ta skacze w najlepsze po łóżku i stwierdził ze już zdrowa jest haha ale też osłuchał i juz do domu nas puścił...kurcze okruszek mam pod cc i tak nie zawsze sie wciska musze w dzien zajrze pod klawisz i poczyścic...myslalam ze w domku posprzatam a gdzie tam bawilysmy sie troche i usnęła owszem ale dopiero o 23...ciekawe o ktorej wstanie...ide sie myc i spac
 
hejka

ja wstałam o 6tej spać nie mogłam :-) Dzieciaki myślały, że idę do pracy i przyleciały do kuchni. Ale się cieszą, że zostaję z nimi dzisiaj.

Agusinka- fajnie, że już w domu i niech już was tam w szpitalu ten Kalicki nie widzi więcej :-)
Emilia- i jak po baletach :-)
Dziulka- ty to szalona jesteś. Miłego pobytu w Pl. Fajnie, że zaszalałaś z fryzurą. A co do nie spania, to moje też czasem nie chcą i nerwy nie pomagają.
Sarisa- oby tylko taki mały kryzys u Poli. Mój Arek taki ryczek był, więcej od Olki płakał.
Kania- ja też jak byłam w ciąży ale z Olką to jadłam pomidory i jajka.
Ika, Baśka- u nas też wczoraj deszczowo, na szczęście na wieczór się wypogodziło, rano mgła.

Co do pracy to biurowa, wszystko po trochu, cała księgowość i sekretariat, wydawanie materiałów, bo to hurtownia, same chłopy pracują młode , jest na czym oko zawiesić, chociaż dużo palą i nie sprzątają po sobie. Ale szefy dobre są, można pogadać, na razie nie czepiają się.
 
Witam.Właśnie wstaliśmy.Mąż w pracy a my nie wiem co będziemy porabiać:sorry: może dziś spędzimy czas na ogrodzie bo widzę że słonko wyszło i nawet ciepło się robi ale się okaże:confused2:
agusinka dobrze że w domku już jesteście:-)
dziulka dziecia tak czasem mają ja kiedyś od 2 do 5 tak siedziałam z małym bo on się wyspał:szok:
kroma to masz fajną ,interesującą prace i możesz sobie pooglądąć ;-)

Dobra uciekam będe jak mały zaśnie koło południa.pa:happy:
 
A ja się dzisiaj obudziłam wściekła na mojego dziecia, bo w tygodniu to się budzi dobrze po 7, jak trzeba się do wyjścia szykować, ale weekend przyszedł i trzeba rodziców o 6 na równe nogi postawić wrrr... a że dzisiaj mój dyżur więc :crazy:


baśka,
mój Patryk niby też wypluwa smoka po zaśnięciu ale w nocy się budzi i go szuka, więc dla mnie to już bardzo dużo że potrafił bez niego zasnąć :-)

emiliab,
jak się udał "bal" z mężusiem ? zaszaleliście ? :-p:rofl2: Zdrówka dla Kubusia!

sarisa, oby to jednak nie były kolki :*

dziulka, współczuje zarwanej nocki. Ciekawe jak Leane w Polsce się zaaklimatyzuje, bo ty to już widze że doczekać się nie możesz ;-)

agusinka,
dobrze że już was wypuścili do domu :tak:

kroma, to raczej ci faceci będą mieli na czym oko zawiesić :laugh2:;-) A z opisu praca wygląda na całkiem fajną, i tego ci życze :-)


U nas jakoś tak szaro i buro dzisiaj, niby duszno niby słońce próbuje się przebić ale nie żeby to była jakaś super pogoda ... i nie wiem co bedzie dzisiaj robić, mieliśmy jechać na działke ale nie wiem czy jest sens, może do rodziców pojedziemy hmmm no gdzieś trzeba będzie się ruszyć bo w domu jest sauna :confused2:
 
reklama
Witam całkiem wyspana. Poszłam spać o 22 i obudziłam się jak do pracy 5,15 ale poszłam na chwilkę po ciuchutku do łazienki i po powrocie udało się pospać do 6,50. Chyba kogoś 4 dni wstawania i wychodzenia zmęczyły. W żłobku Panie mówią ok.
Teraz już po śniadanku i czekamy na pana co przyjedzie po wózek po Laurze. Odpadnie mi ten głęboki kolos ze spacerówką i fotelikiem do samochodu. A potem musimy przejść się i zobaczyć czy panie zostawił mi kartony ewentualnie się przypomnieć.

makuc a moje śniadania bo na kolecję jem lody ;-) to bułka czosnkowa pokrojona i podpieczona w tosterze na to pomidor z młodą cebulką. Tak jadłam prawie cały miesiąc. Teraz jem w pracy to juz niestety nie. Ale pomidory muszą byc.

Sariska to ob to kolki nie był.

Agusinka to dobrze że już w domku.

Wczoraj nas zmoczyła wielka burza i ulewa akurat jak wyszłysmy ze żłobka. A dziś buro a w domu duszo i wiatrak chodzi.

Równy miesiąc do 2 latek nam został.:confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry