reklama

Październikowe Mamy 2010

dzięki dziewczyny :)
ja nie mam termometru, ale jak szłam i wracałam do dentysty to był skwar, inna sprawa, że chyba zapowiadali jakieś opady na po południe no i może każdy inaczej odczuwa temperaturę, ale ja byłam całkiem na letnio ubrana i i tak było mi gorąco.
a tak się zaczęłam pakować i oczywiście wychodzi, że to wielka torba będzie potrzebna...
mam do Was pytanie - ile potrzeba majtek poporodowych? ja mam takie jednorazowe i w ogóle zastanawiam się czy w nie wejdę, bo nie wiem jak się je zakłada czy te centymetry z opakowania to pod brzuchem czy na brzuchu...
i czy kupowałyście coś takiego jak... nie wiem jak to nazwać, ale takie coś przezroczyste na sutki, takie osłonki. ja widzę już, że niepotrzebnie wydałam akurat na te pieniądze, bo są duże jak dla mnie... ;/
 
reklama
hej dziewczeta
witam poweekendowo.
kurcze u nas leje jak diabli.
jak wam opowiem co mi sie przytrafilo w weekend to nie uwierzycie, ze mozna miec takiego pecha.
otoz caly weekend sie uczylam, w zwiazu z tym siedzialam w domu, bez makijazu, z wlasami nie wyprostowanymi, w spodniach od dresu i bluzie mojego M. niestety musialam wylezc z psem na spacer, spieszylam sie dosc mocno, deszcz padal, wlosy mi skreconymi strakami zwisaly po bokach, sapalam okropnie i jeszcze do tego moj pies zrobil to co psy zwykle robia na dworze, a ze jestem przykladna obywatelka to posprzatalam owo cos i nioslam w woreczku. wiec wygladam jak w opisie wyzej, gowno przy boku, sapie jak lokomotywa (you got the picture?)... i na kogo trafiam na OBCEJ ziemi, jakies 2000km od domu rodzinnego?????????? no mojego ex ze swoja obecna odstawionych jak stroz w boze cialo, w garniaku, pod krawatem:no::no::no::no::no:. wiecie jak sie poczulam. no i czy ktos moze mi powiedziec jakie jest k...a prawdopodobienstwo takiego spotkania????????? :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
jak sie potem okazalo zbieg okolicznosci nie byl az tak wielki, bo nasz wspolny znajomy ze studiow, ktoremu sama zalatwilam prace w UK zaczal krecic z jego siostra i z tego krecenia im wyszlo dziecko, ktorego chrzciny wlasnie mialy miejsce wczoraj.
a ze mieszkam tuz obok kosciola katolickiego z polskimi mszami (ktorych nie tak wiele w okolicy) to i na siebie wpadlismy. ale i tak zepsulo mi to samopoczucie na caly wczorajszy dzien. wry!
 
hej Mamuski:) noc koszmarna....zbieralo sie na deszcz taka duchota ze wlosy mokre i caly kark i plecy mokre jak wstalam. budzilam sie co kwadrans doslownie a mala jak czula ze nie spie to mnie traktowala odpowiednio "po znajomosci":rofl2: . Maz wstawal do pracy (buuuu) ale on wyspany, a ja nie... myslalam ze zejde od tej duchoty... upal w srodku nocy, do tego ksiezyc do 2 w nocy dawal nam prosto po galach ale nie moglam zamknac okiennic bo duszno. pozniej dopiero jak nadeszly chmury udalo mi sie przysnac. deszcz rozpadal sie dopiero kolo 9.30 i padalo tyle co ksiadz pokropi w koscile- cale 10 min, wszystko paruje, zar, duchota do tej pory, okna otwarte a ja zdycham.... poza tym badania mialam dzisiaj :))) i wyniki jutro o 11h:)))mam cichutenka nadzieje ze tym razem anemi bedzie pknonana bo zwariuje przez to keidys.... poza tym jak wracalam z tych badan to kurcze myslalam ze nie dojde do domu... z chodnika buchal doslownie zar. na dodatek mala mi skakala po jelitkach i mialam dylemat, albo dojde do domu do wc albo sie zabunkruje w jakichs krzakach pod drodze bo nie dojde do chaty....zaryzykowalam i doszlam do domu. na 1 pietrze dostalam takiej zipawki ze oczy mialam chyba na wierzchu... serio...
teraz wstawilam pranie bo jak mezusia nie ma to moge cos posprzatac na spokojnie - a musze bo podloga w stanie okropnym a pranie juz drugi raz mi sie kreci. mialam po poludniu prasowac ale poczekam az poschnie i w srode poprasuje wszystko hurtem. teraz bede sie brac za kurze, lazienke, te nieszczesne podlogi. a kota to ogole na lyso kiedys bo jak jest goraco to ona sie "rozbiera" jak szalona ze wszedzie futro fruwa...:rofl2::rofl2::rofl2: mezus jak w domu jest to jakos dziala na mnie "rozleniwiajaco" i nic mi sie nie chce. takze musze ruszyc moje 4 litery i do dziela:)
 
hej dziewczeta
witam poweekendowo.
kurcze u nas leje jak diabli.
jak wam opowiem co mi sie przytrafilo w weekend to nie uwierzycie, ze mozna miec takiego pecha.
otoz caly weekend sie uczylam, w zwiazu z tym siedzialam w domu, bez makijazu, z wlasami nie wyprostowanymi, w spodniach od dresu i bluzie mojego M. niestety musialam wylezc z psem na spacer, spieszylam sie dosc mocno, deszcz padal, wlosy mi skreconymi strakami zwisaly po bokach, sapalam okropnie i jeszcze do tego moj pies zrobil to co psy zwykle robia na dworze, a ze jestem przykladna obywatelka to posprzatalam owo cos i nioslam w woreczku. wiec wygladam jak w opisie wyzej, gowno przy boku, sapie jak lokomotywa (you got the picture?)... i na kogo trafiam na OBCEJ ziemi, jakies 2000km od domu rodzinnego?????????? no mojego ex ze swoja obecna odstawionych jak stroz w boze cialo, w garniaku, pod krawatem:no::no::no::no::no:. wiecie jak sie poczulam. no i czy ktos moze mi powiedziec jakie jest k...a prawdopodobienstwo takiego spotkania????????? :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
jak sie potem okazalo zbieg okolicznosci nie byl az tak wielki, bo nasz wspolny znajomy ze studiow, ktoremu sama zalatwilam prace w UK zaczal krecic z jego siostra i z tego krecenia im wyszlo dziecko, ktorego chrzciny wlasnie mialy miejsce wczoraj.
a ze mieszkam tuz obok kosciola katolickiego z polskimi mszami (ktorych nie tak wiele w okolicy) to i na siebie wpadlismy. ale i tak zepsulo mi to samopoczucie na caly wczorajszy dzien. wry!

OMG ... ale mialas pecha :-(. A swoja droga jak to jest ,że zawsze trafi sie na swojego ex akurat jak wygląda się jak "skocz po wino"?!
Kochana dla pocieszenia tylko dodam ,ze ja też mialam takie fuki w życiu.
 
hej dziewczeta
witam poweekendowo.
kurcze u nas leje jak diabli.
jak wam opowiem co mi sie przytrafilo w weekend to nie uwierzycie, ze mozna miec takiego pecha.
otoz caly weekend sie uczylam, w zwiazu z tym siedzialam w domu, bez makijazu, z wlasami nie wyprostowanymi, w spodniach od dresu i bluzie mojego M. niestety musialam wylezc z psem na spacer, spieszylam sie dosc mocno, deszcz padal, wlosy mi skreconymi strakami zwisaly po bokach, sapalam okropnie i jeszcze do tego moj pies zrobil to co psy zwykle robia na dworze, a ze jestem przykladna obywatelka to posprzatalam owo cos i nioslam w woreczku. wiec wygladam jak w opisie wyzej, gowno przy boku, sapie jak lokomotywa (you got the picture?)... i na kogo trafiam na OBCEJ ziemi, jakies 2000km od domu rodzinnego?????????? no mojego ex ze swoja obecna odstawionych jak stroz w boze cialo, w garniaku, pod krawatem:no::no::no::no::no:. wiecie jak sie poczulam. no i czy ktos moze mi powiedziec jakie jest k...a prawdopodobienstwo takiego spotkania????????? :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
jak sie potem okazalo zbieg okolicznosci nie byl az tak wielki, bo nasz wspolny znajomy ze studiow, ktoremu sama zalatwilam prace w UK zaczal krecic z jego siostra i z tego krecenia im wyszlo dziecko, ktorego chrzciny wlasnie mialy miejsce wczoraj.
a ze mieszkam tuz obok kosciola katolickiego z polskimi mszami (ktorych nie tak wiele w okolicy) to i na siebie wpadlismy. ale i tak zepsulo mi to samopoczucie na caly wczorajszy dzien. wry!

Fantastyczna historia :-) hehe, rzeczywiscie lekki pech :-) Nie gniewaj sie, ale sie niezle usmialam, bo taki zywy opis dalas :-)
 
Kahaa no niezle w zyciu bym sie nie spodziewala takiego spotkania :szok::szok::szok::szok:
ale wierze ze wlasnie w takim momencie jak wyskakujesz na doslownie chwilke w powyciaganych dresach i hmmmm nie za swieza fryzura spotyka sie znajomych ktorych nie za bardzo sie chce ...
Trzeba bylo w krzaki wskoczyc:))))

Ja dzis wolne ale nie tak do konca. Kolezanka ma mi swoje dziecko podrzucic aby sie z moim Jackiem pobawili wiec bede miala maly sajgon przec 3 godziny w domu...musze sie na to psychicznie przygotowac:)
I jeszcze jedno co na obiad??????????????????????????????????????????????
pomocy!!!
 
no to ciesze sie, ze komus to poprawilo humor. pewnie za jakis czas sama bede chichotac na wspomnienie tej historii. a co do wskakiwania w krzaki smoniq - to znajac moje szczescie moj pies by mnie zdradzil i dopiero bym w tych krzakach atrakcyjnie wygladala - LOL
 
natoli takie majtki poporodowe mi sie bradzo przydały, bo i tak bedziesz miala wkłady poporodowe takie meeega podpachy a one włsciwie słuza tylko do ich podtrzymywania, czesto ulegały zabrudzeniu wiec od razu ladowały w koszu, normalnych majtek szkoda byłoby wyrzucic:tak: poza tym sa z takiej siatki ze tyłek cały czas oddycha a to wazne zeby wszystko szybciej sie zagoiło;-)
kahaaa ale miałas:baffled: no cóz tez bym sie wkurzyła :-) ale zeby od razu cały dzien:rofl2:
dziulka pożycz mi troche weny do działania, bo ja ciagle wynajduje sobie tematy zeby sie nie wziac za pranie i prasowania:baffled: :baffled:własciwie to czekam na mebelki do pokoju małego zeby miec gdzie od razu to wszystko poukładac:tak::-) no bo jaki jest sens tyle sie narobic zeby potem leżało na podłodze?:-p
juaska ból zeba moze jest i podobny tyle ze zupełnie w innym miejscu, wiec wszystko zalezy od ogolnej wrazliwosci na ból...dosłownie d*** rozrywa:szok:
a tak z innej beczki myslałyscie o pobraniu krwi pepowinowej dla maluchów?
bo mnie to meczy i meczy, obiecałam sobie ze przy drugim dziecku zrobie to na pewno ale w przeciagu tych dwóch lat pojawiło sie sporo nowych opinii i ani jednej na tyle przekonywującej zebym sie zdecydowała:baffled::dry:
 
reklama
a wlasnie a propos wkladow poporodowych - onesmile, smoniq - kupilyscie to gdzies w UK? bo patrzylam w kilku supermarketach i jakos nie wpadlo mi w oko. to musza byc jakies specjalne, zwykle podpaski maxi nie wystarcza?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry