dawidowe, ja bym sie zamieniła z byle którym samcem: on niech idzie na porodówkę, a ja poczekam aż mi przyniosą takie małe juz umyte i ubrane do przytulenia
o tak, zgadzam się, ja też

))
chociaż mój mąż akurat sam mówi, że mi bardzo współczuje i w ogóle, że poród jest straszny i że może uda mi się z tą upragnioną zaplanowaną cesarką
co do "skomplikowaności" mężczyzn to akurat się nie zgodzę, ale może dlatego, że ja zawsze wolałam być mężczyzną i ich takie proste myślenie i nie zagłębianie się i nie przeżywanie niczego za bardzo najbardziej mi się podoba
mała mi uważaj na siebie!
onesmile wg mnie jednak jeśli ktoś powiedzmy po ślubie zaczyna na własne życzenie stale tyć to jednak lepiej jak ma obok człowieka, który jej to powie, a nie będzie tylko głaskał po głowie. zresztą każda z nas ma prawo do swojego zdania i poglądów
miniu - nie wierzyć! ale żeby dziewczynka śmigała w niebieskim to akurat nie widzę nic złego.
współczuję takich akcji w sklepie... ja tam dzisiaj znowu trafiłam na miłą kasjerkę, za to w autobusie pani wsiadająca razem ze mną prawie na mnie wpadła aby polecieć na wolne miejsce...