reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
lolisza na pewno gdzieś wyjechała, bo pamiętam jak mówiła, że będą w jakimś hotelu, jakoś niedaleko Krakowa.
natomiast ulisia z tego co pamiętam to mówiła, że jakoś nie ma weny do pisania (o ile nic nie pokręciłam ;) ), mam nadzieję, że jeszcze do nas wróci :)
 
tak tak lolisza mowiła ze jedzie na jakies spotkanie ze znajomymi i wraca w niedziele

a ja juz po zakupach niby pierdoły a wrociłam jak wół jak na ciezarna bo normalnie przytachałabym dwa razy wiecej. Zjadłam pierogi z miesiem i staram sie nadgonic ale mam mało czasu bo moj kolega mnie zabiera na deser lodowy za 30 minut. Przynajmniej go wykorzystam bo ja nie nosze takich rzeczy jak woda, kefiry i maslanki a tak mi sie trasznie chce. Lodówka na full i zamrazalnik. Ale musze tak miec bo jak bym pojechała do szpitala i nie mogła wyjsc po powrocie z domu to mam co jesc. ZAwsze mi ktos zrobi zakupy ale ja jakos lubie sama popatrzyc pomacac ;-)
 
A mnie czeka "najmilsza" częśc dzisiejszego dnia - prasowanie:baffled::-(.
Nie chce mi sie strasznie , a w dodatku brzusio mnie pobolewa od czasu do czasu... no ale nie ma gadania , bo kosz z czystym praniem juz przebiera :nerd:.

poczytam was oczywiscie poźniej.... ale nie piszcie za duzo , co bym dała radę nadrobic :-D
 
ja juz nie wyrabiaiam z tym nadrabianiem tego co piszecie.....im blizej porodu tym wiecej sie rozpisujecie kobitki hehe
ja jeszcze pracuje wiec ciezko mi zagladac tu codziennie i odpisywac na wszystkie tematy co poruszacie...na macierzynski jednak ide juz od 10 wrzesnia bo mialam jeszcze urlop do wykorzystania wiec moze bede miala czas tu sie wbic codziennie i bardziej uczestniczyc w rozmowach...dzis w pracy nie zrobilam kompletnie nic bo musialam was nadrobic hehe,a to tylko watek glowny....za reszte juz dzisiaj sie nie biore....
ida, dorisday....mam podobne odczucia co do mojego faceta, tez nie bardzo sie brzusiem interesuje, ciagle zdziwiony ze mam humory i ze jestem zmeczona...kurde jakby jemu przyszlo tachac 10 dodatkowych kilogramow to nie wiem czy bylo by mu do smiechu....chyba tez mam poczatki depresji przedporodowej i tez czesto sie czuje jak chodzacy inkubator i nic poza tym....ale musimy sie dzielnie trzymac i liczyc ze naszym facetom sie zmieni jak sie dziecko urodzi....moj na dodatek ostatnio motor sobie kupil....takie jego marzenie....szkoda ze wczesniej o tym nie pomyslal tylko 2 miesiace przed porodem .... i na dodatek za tydzien jedzie z kumplem do Rzymu na 3 dni bo "pozniej nie bedzie kiedy"....ja juz w 36 tyg bede i oczywiscie nie przejmuje sie tym ze moge w kazdej chwili urodzic...boszzz oni wogole nie maja wyczucia....nie mam juz na niego sily.....ale olewam to i sie nie daje sprowokowac....odbije sobie jak sie synus urodzi....pojde na caly dzien do kosmetyczki i jeszcze telefon wylacze a on bedzie sie dzieciem zajmowal....i tez powiem ze "spelniam swoje marzenia" hehe....oj odbije to sobie za cala ciaze :)
co do waszych poscielowych zakupow to sa poprostu przesliczne
a kasy pierwszenstwa.....szkoda slow i nerwow
pozdrawiam wszystkie brzuszki
 
a kiedy Efa byla ostatnio, tez jej juz z kilka dni nie widac? Muminka pisala, zapamietalam, ze sie przeprowadza i bedzie bez netu i wroci we wrzesniu
ide sie polozyc bo mam takiego twardego brzuchola, ze mi sie, zle siedzi przy kompie, poleze, a maz pucuje lazienke, ale mi dobrze :D
 
No tak Wy oczywiście tempo nie do nadgonienia. Mi wczoraj internet nawalił i w sumie dopiero od godziny działa. I okazało się że wszystkie przelewy które małż zrobił w niedziele nie poszły a kasa zniknęła. Także nie ma ani kasy ani tych wszystkich rzeczy zamówionych:/ No ale sprawę trzeba wyjaśnić nie ma to tamto!!!

Byłam u lekarza!! Aleks waży 2kg. Lekarz powiedział że kluska rośnie. Także coraz bardziej się boje że do 5kg dobije - masakra!! I ogólnie wszystko w porządku. Mały jest ułozony główka do wyjścia także tyle dobrze i lekarz stwierdził, że już raczej nie powinien się odwrócić. A i jeszcze jedno. 28 września odstawiamy fenoterol i jak to lekarz powiedział niech się dzieje wola nieba. Także słyszałam o przypadkach gdzie zaraz po odstawieniu można urodzić.

Dziewczyny powiem Wam, że ja jestem na skraju wyczerpania psychicznego. Ja nie wiem ja sama siebie nie poznaje. Nie wytrzymuje już!!! Ciągle płacze. Wszystko mnie wku..wia:/ Jeszcze gotuje codziennie obiady dla całej rodziny co też mnie męczy, bo przecież nie jestem robotem. Dzisiaj poparzyłam sobie brzuch:( i to tak że aż mi skóra zeszła. Boli jak cholera.

Teraz postaram się Was nadrobić...
 
Jezu .... biednemu to zawsze wiatr w oczy....

Mój syn przyszedl dzis do domu i stwierdzil ,ze zgubil telefon. No to ja za swoja komórke i dzwonie pod ten numer... ktos odebral , ale sie nie odezwal. dzwonie od razu drugi i trzeci raz , ta sama sytuacja. W koncu krzycze do tego telefonu , zeby sie odezwal ,ze chce pogadac ,ze to telefon syna i ze go zgubil i teraz placze itd.
Odezwal sie jakis gosc (po glosie wydawal sie starszym panem- ale chyba nie). Powiedzial ,ze znalazl go na placu zabaw i probowal dodzwonic sie pod jakis numer z tego telefonu , bo chce go zwrócic. Ucieszylam się i umowilam na spotkanie. Oczywiscie wspomnialam o znaleźnym. Lało jak z cebra .. ja w umówionym miejscu a goscia .... nie ma. Powiedzial jak bedzie ubrany itp. ale to bylo tylko mydlenie oczu (swoja droga nie wiem po co) .... numer juz wyłaczony , telefonu i uczciwego znalazce szlag trafil.

Ahhhh Ci ludzie :-(
A Mikolaj za karę teraz czyta w pokoju książkę - zakaz komputera i xboxa ma.
 
Dobrze że czyta a nie wrzeszczy że mu xboxa zabroniłaś .. co ja się musze nabłagać i na krzyczeć żeby wreszcie mój Nati do książki usiadł a ma problem z czytaniem kurcze ... i powoli tak pisze .. już nie wiem co robić- jego tatuś to olewa i sama się męczę - bo to ja będę ganiała do szkoły i słuchała PANI !!! A jego to tito !!!
A mam nadzieję że to nie był jakiś extra telefon .. współczuję ...
 
reklama
doris, odpuść syniowi może, co? bo nie dość że zgubił ważną część swojego zycia to jeszcze drugie pół mama mu zabrała... ja nie wtrącam sie nigdy w czyjeś wychowanie, ale tak mi sie go szkoda zrobiło...wybaczysz???;-);-);-)a znalazca, cóż....a czego można się było spodziewać???:angry:Polska... chociaż jak Dziulka pisze że we Fr też ma tyle okazji żeby w ryło walić, to może nasz kraj jakimś wyjątkiem nie jest:happy2:
moderatorki coś qrczę poooooooopy daja, jak to sie mówi:-D:-D:-Dco to ja jeszcze miałam?????w sensie napisać........
aha, dagisu, ja też byłam mniej więcej w 32tc na usg i wyszło, że młoda miała 1895, więc niewiele mniej i to zgodnie z normami UE było:D:D:D:D
efy faktycznie coś nie widać i też nie pamiętam zeby jakiś powód podawała...
aga12, bidulko, jak ja cię dobrze rozumiem....ale z tym odbijaniem sobie to było dobre!!:D:D:D:D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry