reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam nowe mamy.
Dziulka
ja też mam ból w pachwinie i najgorzej jak mam się przekręcić z jednego boku na drugi. Dziś powiem o tym ginowi.
Malutka też jestem za jednorazowymi naczyniami i zamówieniem gotowego jedzenia i napojów.
Mala_mi życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla mamy.
Czarodziejka wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu.
Natolin mojego syna już od jakiegoś czasu uczymy angielskich słówek. Najważniejsze, żeby ciągle powtarzać, bo małe dzieci szybko się uczą, ale i szybko zapominają. A pomysł Margerrity z bajkami w j. obcym jest świetny. Też tak mieliśmy zamiar zrobić, ale o tym zapomnieliśmy.
Dagisu mam nadzieję, że szybko choroba minie. Też nie lubię lekarzy pierwszego kontaktu. Jak muszę to idę, ale jak mi się nie podoba to co mi przepisze to tego nie kupuję. Najczęściej jeżdżę prywatnie do zaufanego lekarza.
Agrafa trzymam kciuki za powrót do zdrowia i za strop :)

Do domowych sposobów leczenia można jeszcze dodać syrop z cebuli i płukanie gardła wodą z solą.

Ulisia, Emilia trzymam kciuki za wizyty.
Ulisia teściową się nie przejmuj. Niektórzy to zupełnie taktu nie mają.
Kahaaa nie szalej tak z tą przeprowadzą chyba, że chcesz wcześniej urodzić. Współczuję tej stłuczki, ale na szczęście nic wielkiego się nie stało. Więcej do takiej roboty się nie zabieraj dla własnego i dzidziusia dobra.

Też dzisiaj mam wizytę. Poza tym w planach małe przemeblowanie. Wczoraj chciałam przenieść z mężem głupią ławę to mi nie pozwolił tak jakby to był nie wiadomo jaki ciężar. A jak mu mówię, że nie wolno mi sięgać po coś co jest wysoko to twierdzi, że przesadzam. Najlepsze było z oknami, bo stwierdził, że czuje się jak gej myjąc okna.
 
reklama
Co do teściowych - bo doczytałam powyżej że się tam u was zapowiadają z wizytami a jedna nawet z noclegiem,to ja mam jeszcze lepiej.Teśc mieszka w innej miejscowości i to właśnie on się zapowiedział że w październiku,po porodzie przyjedzie do nas,żeby małego zobaczyć i pomóc.Ja sobie tego wcale nie wyobrażam ,jak ja bede zmęczona po porodzie,pozszywana pewnie po cięciu krocza,z wielką podpaską miedzy nogami i małym przy cycu,żeby mi facet po domu chodził.No przeciez wstydze się nawet trochę nie?? :zawstydzona/y: Wiem ze ma facet dobre chęci,bo dobry z niego człowiek ale ja sobie tego nie wyobrażam! Mój małż ma mu to jakoś delikatnie wyperswadować i zaprosić w późniejszym terminie na pare dni czy tydzień do nas. :sorry2:

E-lona dziękuje bardzo:-)
 
Dziewczyny!!!! help !!! potrzebuje pilnej pomocy.
Zrobiłam dzis pranie i chyba żółty ręcznik puscił mi kolor (choć prałam w 40stopniach) .... i wszystkie rzeczy mam teraz w takie "cudne " zółte plamy.... masakra. Mąż mnie zabije bo byly tam jego ulubione biale bokserki z Calvina Kleina .
Co tu teraz zrobić? Jaki wybielacz jest najlepszy? Vanish? ale który? tyle ich jest!!!
 
Dziewczynki dziękuję za rady odnośnie urodzin męża. Postanowiłam że kupię jednorazowe kubki i talerzyki. Nikogo nie będziemy zapraszać. Kto przyjdzie to przyjmiemy i tyle. Mama dzisiaj u mnie była i powiedziała że upiecze sernik. Jakieś jeszcze ciasto dokupimy i będzie git.
Mama przyniosła mi dzisiaj owocki, w tym pyszne malinki. Wciągnęłam całą kobiałeczkę. Mmmm. Uwielbiam malinki. Mały chyba też bo po tych malinkach skacze jak szalony :-D
W międzyczasie jak mama była przyszedł z pracy mój małż. Okazało się że się źle czuje. Wczoraj byliśmy na obiedzie u teściów i było leczo i najprawdopodobniej skóra od papryki przykleiła mu się do żołądka. Bidulek. Mówi że w nocy prawie nie spał. W pracy rozwolnionko. Eh. Szkoda mi go. Teraz śpi. Mi też wczoraj trochę ciężko było po tym obiadku ale dzisiaj jest ok.
Chyba dzisiaj samotna wyprawa do szkoły rodzenia mnie czeka bo już nie chcę żadnych zajęć opuścić.
 
elona - na mnie krzyczysz, a sama tez chcesz dzwigac. neiladnie.
a tekst o geju myjacym okna mnie rozwalil. LOL. moj tata jak myl okna to jak tylko przechodzila jakas sasiadka to mowil odpowiednio glosno niby do mojej mamy "lez sobie kochanie, lez, ja zrobie obiad jak tylko sie obrobie z oknami, a ty sobie odpoczywaj kochana|"
czrodziejka - nie no juz tesciowa zaraz po porodzie jest przerazajaca, ale tesc? jak on niby bedzie pomagal?

dziewczyny - margeritta dzis jeszcze nie krzyczala zakrzykne ja - kto dzis jeszcze nie glosowal na pudelko dla Ani prosze bardzo tu jest link. mozna glosowac codziennie.

TWOJE PUDEŁKO
 
O matko jedyna, ile Wy piszecie! Nie nadążam, no nie nadążam czytać wątku głównego :(
Pomagam jeszcze rodzicom w przeprowadzce i jak się dorywam do komputera, to mi gały ze zdziwienia wychodzą. Sorki kochane, ale na głównym nie zawsze będę zorientowana. Za dużo tego...
Ale wiecie i tak, że Was uwielbiam i każdej z osobna i wszystkim razem życzę jak najlepiej :-*
 
Dziewczyny!!!! help !!! potrzebuje pilnej pomocy.
Zrobiłam dzis pranie i chyba żółty ręcznik puscił mi kolor (choć prałam w 40stopniach) .... i wszystkie rzeczy mam teraz w takie "cudne " zółte plamy.... masakra. Mąż mnie zabije bo byly tam jego ulubione biale bokserki z Calvina Kleina .
Co tu teraz zrobić? Jaki wybielacz jest najlepszy? Vanish? ale który? tyle ich jest!!!

kochana mysle ze juz po ptokach... na takie plamy malo co pomaga, moze wybielacz z najwieksza iloscia chloru na biale rzeczy cos zdziala (niech twoj m go uzyje, ty tego nie wdychaj), ale kolory jak sie zabarwia na inne to juz raczej na straty trzeba spisac :no::no::no:
 
czrodziejka - nie no juz tesciowa zaraz po porodzie jest przerazajaca, ale tesc? jak on niby bedzie pomagal?
No jak to co będzie robił teść? Pomagał przystawiać dziecię do cyca i udzielał cennych porad jak zajmować się niemowlakiem heh :):) A tak na poważnie to też nie wiem w czym teść może pomóc, no chyba że byłby jakiś remont, coś co potrzebowałoby pomocy fizycznej,ale tak to hmm... Też nie chciałabym. Ja natomiast mieszkam z teściami,ale oni o tyle ok są pod tym względem że do nas do pokoju nawet nie wchodzą- chyba że my ich zawołamy albo coś.

dorisday ,ale pech z tym praniem. Ten vanish to ja nie wiem czy do końca pomoże bo to przecież cala powierzchnia ubran zafarbowana jest a nie jakieś pojedyncze plamy.
Ja to zawsze w takich chwilach radzę się mamy co i jak zrobić, bo ja zielona jestem ;):)
 
hahaha no to super , to sie chlopcy ucieszą (bo akurat ich rzeczy ucierpialy).
No nic , trzeba bedzie wyrzucic te biale rzeczy w tym bokserki męża. Moze nie zauwazy (ma kilka takich samych) , a jak spyta gdzie sie podzialy to mu powiem ,ze lafirynda z niego i pewnie zgubil. hihi :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry