reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
AAAAAAAAA znacie moją fobię na punkcie pająków. Właśnie jednego zauważyłam wchodził z balkonu do pokoju. Rzuciłam na niego miskę, nie mogę się zebrać w kupę żeby go zabić :(:( Będzie tam siedział dopóki M nie wróci.

PROSZĘ się ze mnie nie śmiać :)

Uśmiechnęłam się ale tylko ze względu na to że mam taką samą fobię :-D hihi
Przedwczoraj wieczorem wsiadałam do samochodu i zauważyłam coś na drzwiach z zewnątrz. Myślałam że jakiś liść czy paproch, nie wiem ciemno było i dotknęłam to paluchem żeby spadło. A to coś się rozwinęło i zaczęło machać nogami. Oczywiście to był pająk. Gruby i całkiem spory. Wrzasnęłam na pół parkingu pod marketem i zdeptałam padalca. Trzęsłam się cała. Małż się ze mnie śmiał. Oczywiście w nocy śniły mi się pająki. Eh takie moje szczęście. Mam wrażenie że jak ktoś się tego paskudztwa boi to one bardziej do niego lgną albo po prostu bardziej taka osoba je zauważa. Brrr.
 
Kruszynka tak jak dziewczyny piszą - Ślub nie jest najważniejszy.Ważne,żeby był szacunek,miłość i partnerstwo w związku,a tego żaden papierek nie zapewni.Więc spokojnie,głowa do góry wszystko w swoim czasie ;-)Teraz są inne czasy,więc rodzinką też się nie przejmuj,że podpytują czy komentują,olej i już ;-)

pszczylaszczka no to fajnie,też by mi się przydała taka Pani chociaż ten jedyny raz - teraz przed rozwiązaniem - okna u mnie brudne że szok hehe,a mężowi nie bardzo się chce ich umyć a mnie nie pozwala,no błedne koło normalnie :rofl2:


rykiavik najważniejsze,aby dzidzia była zdrowa,ale trzymam kciuki za tą upragnioną dziewczynkę :tak:

Lolisza ja też zazdroszczę męża pedanta.Ja to muszę gonić,bo sam nigdy się nie weźmie za coś w domu.Nerw mnie czasem ogarnia,bo właśnie przed ślubem było innaczej.Przychodziła sobota,robiliśmy podział- kto co ma robić i nie było problemu.Teraz jesteśmy 3 lata po ślubie i mam wrażenie,że przeoczyłam moment kiedy to mój szanowny małżonek(kochany owszem ) się tak rozleniwił.

monimoni no i weź się nie śmiej :-D:-D:-D A nie boisz się że Ci wylezie spod tej miski pieron jeden?Ja to bym siedziała i obserwowała hehehhe bo tez pająków nie znoooosze !
 
Uśmiechnęłam się ale tylko ze względu na to że mam taką samą fobię :-D hihi
Przedwczoraj wieczorem wsiadałam do samochodu i zauważyłam coś na drzwiach z zewnątrz. Myślałam że jakiś liść czy paproch, nie wiem ciemno było i dotknęłam to paluchem żeby spadło. A to coś się rozwinęło i zaczęło machać nogami. Oczywiście to był pająk. Gruby i całkiem spory. Wrzasnęłam na pół parkingu pod marketem i zdeptałam padalca. Trzęsłam się cała. Małż się ze mnie śmiał. Oczywiście w nocy śniły mi się pająki. Eh takie moje szczęście. Mam wrażenie że jak ktoś się tego paskudztwa boi to one bardziej do niego lgną albo po prostu bardziej taka osoba je zauważa. Brrr.

w 100000% procentach się zgadzam! Ja je widzę wszędzie!!! A mój M nigdy sam nie zauważy.

Kruszynka tak jak dziewczyny piszą - Ślub nie jest najważniejszy.Ważne,żeby był szacunek,miłość i partnerstwo w związku,a tego żaden papierek nie zapewni.Więc spokojnie,głowa do góry wszystko w swoim czasie ;-)Teraz są inne czasy,więc rodzinką też się nie przejmuj,że podpytują czy komentują,olej i już ;-)

pszczylaszczka no to fajnie,też by mi się przydała taka Pani chociaż ten jedyny raz - teraz przed rozwiązaniem - okna u mnie brudne że szok hehe,a mężowi nie bardzo się chce ich umyć a mnie nie pozwala,no błedne koło normalnie :rofl2:


rykiavik najważniejsze,aby dzidzia była zdrowa,ale trzymam kciuki za tą upragnioną dziewczynkę :tak:

Lolisza ja też zazdroszczę męża pedanta.Ja to muszę gonić,bo sam nigdy się nie weźmie za coś w domu.Nerw mnie czasem ogarnia,bo właśnie przed ślubem było innaczej.Przychodziła sobota,robiliśmy podział- kto co ma robić i nie było problemu.Teraz jesteśmy 3 lata po ślubie i mam wrażenie,że przeoczyłam moment kiedy to mój szanowny małżonek(kochany owszem ) się tak rozleniwił.

monimoni no i weź się nie śmiej :-D:-D:-D A nie boisz się że Ci wylezie spod tej miski pieron jeden?Ja to bym siedziała i obserwowała hehehhe bo tez pająków nie znoooosze !

A Ty myślisz, że co ja robię :(:( Siedzę i gapię się w tą miskę :( Nie ma śmiechu, obiadu nie mogę przez to dokończyć :)
 
Ostatnia edycja:
mam jednak nadzieje ze naprawde bedzie 2.coreczka
imie juz wybrane wiec czekamy teraz na Nataszę
a termin wg OM mam na 26.10.2010:)--choc chciałabym ur juz w 37tyg lub po--wiec wtedy na 100% zobacze na wlasne oczy czy córeczka

No to trzymamy kciuki,żeby i u Ciebie się sprawdziło i była upragniona córcia.

Monimoni ubij dziada,ubij dziada,ubij dziada,ubij dziada!!!! :rofl2::-D
 
Ostatnia edycja:
Ja też mam tą fobię z pająkami hihihi, przerażają mnie nawet te chudonogie brrrr Poszłabym sobie np. do lasu na grzyby ale nie pójdę bo jak widzę te pajęczyny od jednego drzewa do drugiego to zamiast zbierać grzyby koncentruję się w 100% na pająkach. A jak byłam w podstawówce to pająki w pokoju sobie hodowałam i to te wielkie! w pudełkach po cukierkach hehe, aż pewnego dnia mama je znalazła i wyrzuciła :( może to stąd ta fobia hihi
Plecy mnie dzisiaj bolą chyba muszę się położyć, kupiłam nowy numer M jak mama to sobie poczytam:) a potem zrobić obiad bo małż o 16 wraca dzisiaj lasagne mniaaam :)
 
A Ty myślisz, że co ja robię :(:( Siedzę i gapię się w tą miskę :( Nie ma śmiechu, obiadu nie mogę przez to dokończyć :)

Haha. Ja też bym siedziała i się gapiła :D

Dopóki nie przegoniłam gadów z balkonu, siedziałam przy oknie i obserwowałam z którego kąta wychodzą :D i o każdym wyczajonym małż był informowany smsem :D on miał dość a ja się trzęsłam ze strachu.
 
Ostatnia edycja:
Witam kobitki-zmienię temat pająków na bardziej przyjemny.
Właśnie zrobiłam całą górę pierogów ze śliweczkami-pychotka!!!!
Troszkę się umordowałam wałkując to ciasto-ale się opłacało!!!!
Już mi tak ciężko z tym brzucholem-jeszcze Kamila zacznie chodzić do przedszkola od poniedziałku-bo otwierają nowy budynek-masakra cały dzień na nogach:(
Z pierwszym dzieckiem w ciąży to było super- robiło się co chciało albo i nic nie robiło -a teraz nie ma lekko!!!
No ale może od poniedziałku troszkę odpocznę.
 
reklama
monimoni współczuję, ale uśmiech sam się pcha na twarz bo jakbym widziała siebie parę lat temu :rofl2: teraz jestem już w stanie się przemóc i już nie tyle się boje pająków co brzydzę. Butem nie zabiję bo za mały dystans byłby między bestią a mną więc mam taką specjalną, sztywną packę na muchy - działa idealnie i trzyma brzydala z daleka :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry