ewelw
bywalec
Hej!
Byłam u gina wczoraj, szyjka się trochę skróciła, a poza tym ok. W środę wyszło z USG, że dziecię waży 2800, czyli większe niż to pierwsze (2100), a poza tym główka nadal w górze. Już nawet nie liczę na to, że się odwróci, przecież nie ma już miejsca... Wczoraj gadałam o cesarce z ginem. Powiedział, żebym przyszła pojutrze na USG - sprawdzimy jeszcze raz wagę - i jak będzie powyżej 3kg to cesarka. Powiedział, że jeszcze może się odwrócić (ale chyba po to żeby mnie uspokoić - tak mi się wydaje). Wczoraj była u mnie kumpela anestezjolog u nas w szpitalu i obiecała z nim dziś zagadać - i załatwiła mi dziś tą cesarkę już. Jak będzie na dyżurze - to będzie mnie znieczulać. Boję się cearki - ale jeszcze bardziej boję się rodzić pośladkowo... Więc nie mam wyboru....
Pozdr
Byłam u gina wczoraj, szyjka się trochę skróciła, a poza tym ok. W środę wyszło z USG, że dziecię waży 2800, czyli większe niż to pierwsze (2100), a poza tym główka nadal w górze. Już nawet nie liczę na to, że się odwróci, przecież nie ma już miejsca... Wczoraj gadałam o cesarce z ginem. Powiedział, żebym przyszła pojutrze na USG - sprawdzimy jeszcze raz wagę - i jak będzie powyżej 3kg to cesarka. Powiedział, że jeszcze może się odwrócić (ale chyba po to żeby mnie uspokoić - tak mi się wydaje). Wczoraj była u mnie kumpela anestezjolog u nas w szpitalu i obiecała z nim dziś zagadać - i załatwiła mi dziś tą cesarkę już. Jak będzie na dyżurze - to będzie mnie znieczulać. Boję się cearki - ale jeszcze bardziej boję się rodzić pośladkowo... Więc nie mam wyboru....
Pozdr

Ja też zaliczam się do grupy panicznie, histerycznie reagujących na widok pajęczaków... jak jest duży okaz to potrafię się nawet poryczeć :-)