monimoni ma rację, kruszynka84

może to by było zbyt wiele zmian na raz
a ja szykuję się na USG i boję się jak jasna cholera. Boję się, że dr mi powie, że to chłopczyk, a ja nastawiłam się tak na dziewczynkę, od samego początku (nigdy sobie nie wyobrażałam, że mogę mieć syna... po prostu jak było rozmyślanie o dzidzi to zawsze była to automatycznie dziewczynka).
I niby na każdym USG, a było ich trochę zawsze lekarz mówił, że raczej dziewczynka, jak już obstawiać, ale żeby pokazała co tam ma dokładnie między nogami, to jakoś nigdy nie chciała...
Moja babcia mówi, że ona uważa,że to chłopak, choć cała rodzina i znajomi już na malutką nastawieni. A co będzie jak to jednak on?!
... i panikuję ... i tak na to usg iść nie chcę... że jak się okaże, że chłopak, to się rozpłaczę... ;(
ja mam to samo-wiec Cie bardzooo rozumiem
nastawiłam sie na 2 córke
oczywiscie wiadomo zeby bylo zdrowe-to najwazniejsze ale...jednak ciągle mowie ze Nataszka będzie
pewnie tez bym sie rozczarowała
ja juz 1 syna mam,i corke i teraz tez chce 2.córke-bo mam tyle ubranek i zabawek w kolorze-RÓŻ
nawet nowych nie kupuje
Ja w 1 ciązy marzyłam o coreczce gdyz po dosw.z ojcem dziecka uznałam ze chłopcy są źli,niedobrzy
ale mama jak to usłyszała to ..az sie popłakała ze tak mówiłam
bo co to dziecko winne ze ma takiego ojca
no i potem czułam ze jednak bedzie syn
niepamietam w którym tyg to było ale ok 16moze czy troche potem gin pow ze to chłopczyk
jeszcze 2x słyszałam ze syn
jak ur.Go toi mi pokazali ze to chłopiec
teraz ma juz 8l-ma na imie Kacper
w 2.ciązy -juz moim mężem(z ex nie wyszło i dobrze jednak ze tak sie stało)w 21t.c.na 3d lek.pyta czy chcemy znac płec
miałam wczesniej mieszane uczucia zamiennie syn/córka ale przed samym usg pomyslałam coreczka i ...lek mowi ze na 90% dziewczynka

superrrr bo marzyłam zeby miec corcie,ubierac w spódniczki,sukieneczki...
ale potem niedowierzałam
jak rodziłam i juz dzidzius wychodził myslałam czy napewno?połozna pow zaraz -dziewczynka-Weronika 25lipca tego roku sk.2l
mąż jaki dumny-bo rodził ze mną-tez marzył o coreczce
3.ciąża--...mąż mówił ze teraz chciałby syna(biolog.)ale jeslki bedzie córka to tez bedzie sie cieszył ,najwazniejsze by było zdrowe
ja marzyłam by znow była coreczka-zwł.ze mam tyle ciuszków po Weronice
ok 7sier tak sobie gadałam do brzucha-"no i co córcia?"zaraz mysl,ze ja nie znam jeszcze płci
3dni pozniej u gin.pytam o płec-wczesniej nie było widac-i mowi "wygląda mi na dziewuszke bo moszny nie widze"
jak potem pow.mezowi to zazartował "to ja córki robie?"
ost w pt-10.09 znow zapytałam gin o płec czy napewno-pow ze widzi dalej dziewczynke
a ze byłam tez w szpit.na obserwacji,w pon miałam usg i ja gapa jedna zamiast spytac o płec jak jeszcze robił to patrzyłam a jak wył.to zamiast pow ze nie znmam jeszcze płci to ja ze chciałam sie upewnic a lekarz pow ze jak ten gdzie chodze pow ze dziewczynka to napewno tak jest
...niewiem czemu ale przy corce nie dowierzam,czy gin napewno dobrze zobaczył?
bo pomylił sie z oblicz.ze wod mam mało(stad moja wizyta na 2 dni w szpitalu)-ale wszystko OK na szczescie
mam jednak nadzieje ze naprawde bedzie 2.coreczka
imie juz wybrane wiec czekamy teraz na Nataszę
a termin wg OM mam na 26.10.2010

--choc chciałabym ur juz w 37tyg lub po--wiec wtedy na 100% zobacze na wlasne oczy czy córeczka