reklama

Październikowe Mamy 2010

To wcale nie znaczy, że nie będziecie rodziną. Ani nie znaczy, że jest niedojrzały. Może po prostu uważa, że ten papierek nic nie zmieni, może jest teraz dla niego ważniejsze to, żeby dziecko urodziło się zdrowe, silne.

Ja również nie mam ślubu. Nie śpieszy się nam do tego bo będziemy mieli ważniejsze sprawy na głowie. Ja nie potrzebuję papierka, żeby czuć się bezpiecznie, spokojnie. Wiem, że kocha mnie i naszą córeczkę i nic tego nie zmieni. A ślub przecież zawsze można wziąć, za rok, za dwa albo za 20 :)
 
reklama
monimoni ma rację, kruszynka84 :) może to by było zbyt wiele zmian na raz :)

a ja szykuję się na USG i boję się jak jasna cholera. Boję się, że dr mi powie, że to chłopczyk, a ja nastawiłam się tak na dziewczynkę, od samego początku (nigdy sobie nie wyobrażałam, że mogę mieć syna... po prostu jak było rozmyślanie o dzidzi to zawsze była to automatycznie dziewczynka).
I niby na każdym USG, a było ich trochę zawsze lekarz mówił, że raczej dziewczynka, jak już obstawiać, ale żeby pokazała co tam ma dokładnie między nogami, to jakoś nigdy nie chciała...
Moja babcia mówi, że ona uważa,że to chłopak, choć cała rodzina i znajomi już na malutką nastawieni. A co będzie jak to jednak on?!
... i panikuję ... i tak na to usg iść nie chcę... że jak się okaże, że chłopak, to się rozpłaczę... ;(
 
Oj kruszynka ja chyba tez nie pomoge w tej kwestii. U mnie podobnie jak u moni - żyjemy bez slubu i jakos nam sie do tego nie spieszy 9na to zawsze jest czas), tymbardziej ,ze niestety ja ten temat przerabialam i wiem juz ,ze to tylko papierek i niestety czesto do niczego nie prowadzi.
Moze nie potrzebnie czujesz się niepewnie.
 
Rykiavik ja też się nastawiałam na dziewczynkę, z tym że ani razu mi nie powiedziano że dziewczynka będzie. Na każdym usg ostatnio mały jajka pokazuje bezwstydnik i to tak że lekarze nie mają wątpliwości że chłopak. 3 lekarzy mi powiedziało że chłopak więc już nie mam nadziei na cipuszkę :-D Ale jakby jednak niespodziewanie urodziła się dziewczynka to musi polubić niebieski kolorek :tak: Trzymam kciuki żebyś jednak się nie rozczarowała :-D
Dzisiaj kurier przyniósł pieluchy i ubranka na początek 56, już się piorą.

Lolisza zazdroszczę męża pedanta. U nas to ja pedantyczna jestem i mnie to wkurza. I tak jest lepiej niż kiedyś bo było ze mną gorzej ale i tak to przeszkadza w życiu. Wczoraj np usłyszałam od małża że jestem egoistką bo sprzątanie jest dla mnie ważniejsze niż mały i że zamiast odpoczywać to latam z odkurzaczem i ze szmatą. Heh no niezła ze mnie egoistka, faktycznie, śmiechu warte. Kiedy trzeba było leżeć to leżałam. Teraz chcę trochę chatę ogarnąć przed porodem i co w tym złego? Dzisiaj np wyszorowałam na siedząco podłogę w kuchni szczotką bo kafle były porysowane i jestem z siebie dumna. Miałam nie mówić małżowi ale powiedziałam i tylko westchnął. No gdyby on się garnął do sprzątania to ja nie miałabym tyle roboty. Wczoraj umył górne szafki w kuchni. Poszło mu ekspresowo i efekt jest jaki jest ;-) Średni, hihi :-) Ja dzisiaj szafek nie myję bo po co mam się wkurzać jak przy montażu sprzętu je pobrudzą?
Kurde wciągnęłam połowę paczki wafelków z Lidla i jeszcze mi się chce.

Dziulka ty to szalona naprawdę jesteś :tak: Ja wiele razy groziłam pod nosem że ziemniakiem z okna rzucę jak coś mi z dworu przeszkadzało ale nigdy się na to nie zdobyłam :-D
 
Witam,
Ja dziś już od rana na nogach. Byłam na USG w szpitalu i w pracy zanieść zwolnienie. Teraz leżę wyczerpana i myślę z wyrzutami sumienia co zjeść. Moja córeczka nadal malutka 2600g i na kogo ja mam teraz zrzucić te 15 kg, które mi przybyło???
W ogóle jestem załamana bo zobaczyłam w szpitalu te łóżka do porodu i aż mnie zimny pot zlał :( Kurcze a do tej pory wcale się nie bałam.
Jeśli chodzi o facetów to nie wypowiadam się. Wczoraj pół dnia ryczałam bo stwierdziłam, że mój Kochany to nie ma najmniejszego zamiaru ożenić się ze mną. Ja potrzebuję poczucia bezpieczeństwa, że cokolwiek się zdarzy on zawsze będzie ze mną a czuję że jemu do jakichkolwiek oświadczyn to daleko. To co z Nas za rodzina???
Niedojrzały Smarkacz i tyle.
Idę po czekoladę do sklepu...

Głowa do góry! Ślub nie jest najważniejszy, bo liczy się to co was łączy. A rodzine stworzycie z waszym maleństwem :tak:
Mój brat ma dwójkę wspaniałych dzieci i żyją z moją bratową bez ślubu tzn bez papierka ale dla wszystkich są taką samą rodziną jak Ci którzy ślub wzieli, więc to nie ma znaczenia czy powiedzieli to przed księdzem czy poprostu chcą być ze sobą :-)
Dla mnie po ślubie nic się nie zmieniło, więc oprócz fajnej imprezy ślub nie wpłynął na moje życie :rofl2:
 
Malutka mój tez wczoraj wyparował do mnie "a nie mogłabyś juz przestac latac tylko sie połozyć spokojnie chociać na godzine" a to na mnie jak płachta na byka i mu tez odpowiedziałam, że jak była potrzeba żeby leżec to lezałam i dobrze o tym wie, wstawał tylko do kibelka a to i tak trzymałam ile sie da żeby nie wstawać za często, a teraz mu mówie - "byłeś u gina, siedziałes tam tak jak i ja i też słyszałeś że nie ma potrzeby juz sie ograniczać i leżeć więc ni wysyłaj mnie do tego łózka na siłe bo dość już sie w nim należałam" - i sie temat skończył.
 
a mi M zrobil niespodzianke. poniewaz nie moze mi pomoc w tym okresie przed i jak sie urodzi dzidzia na pocztaku bo pracuje duzo - zalatwil dziewczyne, ktora przyjdzie 1 raz w tyg umyc lazienke, odkurzyc, umysc podlogi. Dzis przyszla umyc okna.... jej, nie wiedzialam ze mnie to moze cieszyc, bo nie jestem jakas paniusia, ale wiecie jak sie ciesze
 
monimoni ma rację, kruszynka84 :) może to by było zbyt wiele zmian na raz :)

a ja szykuję się na USG i boję się jak jasna cholera. Boję się, że dr mi powie, że to chłopczyk, a ja nastawiłam się tak na dziewczynkę, od samego początku (nigdy sobie nie wyobrażałam, że mogę mieć syna... po prostu jak było rozmyślanie o dzidzi to zawsze była to automatycznie dziewczynka).
I niby na każdym USG, a było ich trochę zawsze lekarz mówił, że raczej dziewczynka, jak już obstawiać, ale żeby pokazała co tam ma dokładnie między nogami, to jakoś nigdy nie chciała...
Moja babcia mówi, że ona uważa,że to chłopak, choć cała rodzina i znajomi już na malutką nastawieni. A co będzie jak to jednak on?!
... i panikuję ... i tak na to usg iść nie chcę... że jak się okaże, że chłopak, to się rozpłaczę... ;(

ja mam to samo-wiec Cie bardzooo rozumiem
nastawiłam sie na 2 córke
oczywiscie wiadomo zeby bylo zdrowe-to najwazniejsze ale...jednak ciągle mowie ze Nataszka będzie
pewnie tez bym sie rozczarowała
ja juz 1 syna mam,i corke i teraz tez chce 2.córke-bo mam tyle ubranek i zabawek w kolorze-RÓŻ
nawet nowych nie kupuje

Ja w 1 ciązy marzyłam o coreczce gdyz po dosw.z ojcem dziecka uznałam ze chłopcy są źli,niedobrzy
ale mama jak to usłyszała to ..az sie popłakała ze tak mówiłam
bo co to dziecko winne ze ma takiego ojca
no i potem czułam ze jednak bedzie syn
niepamietam w którym tyg to było ale ok 16moze czy troche potem gin pow ze to chłopczyk
jeszcze 2x słyszałam ze syn
jak ur.Go toi mi pokazali ze to chłopiec
teraz ma juz 8l-ma na imie Kacper
w 2.ciązy -juz moim mężem(z ex nie wyszło i dobrze jednak ze tak sie stało)w 21t.c.na 3d lek.pyta czy chcemy znac płec
miałam wczesniej mieszane uczucia zamiennie syn/córka ale przed samym usg pomyslałam coreczka i ...lek mowi ze na 90% dziewczynka
:)superrrr bo marzyłam zeby miec corcie,ubierac w spódniczki,sukieneczki...
ale potem niedowierzałam
jak rodziłam i juz dzidzius wychodził myslałam czy napewno?połozna pow zaraz -dziewczynka-Weronika 25lipca tego roku sk.2l
mąż jaki dumny-bo rodził ze mną-tez marzył o coreczce
3.ciąża--...mąż mówił ze teraz chciałby syna(biolog.)ale jeslki bedzie córka to tez bedzie sie cieszył ,najwazniejsze by było zdrowe
ja marzyłam by znow była coreczka-zwł.ze mam tyle ciuszków po Weronice
ok 7sier tak sobie gadałam do brzucha-"no i co córcia?"zaraz mysl,ze ja nie znam jeszcze płci
3dni pozniej u gin.pytam o płec-wczesniej nie było widac-i mowi "wygląda mi na dziewuszke bo moszny nie widze"
jak potem pow.mezowi to zazartował "to ja córki robie?"
ost w pt-10.09 znow zapytałam gin o płec czy napewno-pow ze widzi dalej dziewczynke
a ze byłam tez w szpit.na obserwacji,w pon miałam usg i ja gapa jedna zamiast spytac o płec jak jeszcze robił to patrzyłam a jak wył.to zamiast pow ze nie znmam jeszcze płci to ja ze chciałam sie upewnic a lekarz pow ze jak ten gdzie chodze pow ze dziewczynka to napewno tak jest
...niewiem czemu ale przy corce nie dowierzam,czy gin napewno dobrze zobaczył?
bo pomylił sie z oblicz.ze wod mam mało(stad moja wizyta na 2 dni w szpitalu)-ale wszystko OK na szczescie
mam jednak nadzieje ze naprawde bedzie 2.coreczka
imie juz wybrane wiec czekamy teraz na Nataszę
a termin wg OM mam na 26.10.2010:)--choc chciałabym ur juz w 37tyg lub po--wiec wtedy na 100% zobacze na wlasne oczy czy córeczka
 
Lolisza w takim razie zrobiłam błąd nie biorąc mojego M do lekarza :) Bo nadal na mnie krzyczy jak idę do kuchni albo zabieram się za sprzątanie. A teoretycznie też już nie mam zakazu.

Kruszynka moi rodzice też pytali kilka razy czy będziemy brać ślub, ale wytłumaczyłam im, że dla nas teraz najważniejsza jest Lena a nie jakiś papierek. Jesteśmy oboje z M niewierzący dlatego ten papierek nam nie robi różnicy wielkiej, może Ty chciałabyś kościelny ślub to wtedy jest jeszcze kwestia wiary no i "życia jak chrześcijanin powinien".



AAAAAAAAA znacie moją fobię na punkcie pająków. Właśnie jednego zauważyłam wchodził z balkonu do pokoju. Rzuciłam na niego miskę, nie mogę się zebrać w kupę żeby go zabić :(:( Będzie tam siedział dopóki M nie wróci.

PROSZĘ się ze mnie nie śmiać :)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry