reklama

Październikowe Mamy 2010

A ja wciągnęłam drugą bułkę i zaraz sobie zrobię kawkę :-D
Wczoraj pomimo zjedzenia dużej ilości słodyczy, jabłek, obiadu na mieście nie miałam zgagi :-)
Normalnie drugi dzień bez zgagi był. Tzn rano chciała się pojawić ale zaatakowałam ją rennie i potem już nie próbowała. Super :tak: Od razu apetyt wraca, hihi.:-D
 
reklama
Oj Loliszka to Wy macie fajowy układ . Bo u nas to jest tak ,ze psisko z moim nie lubi chodzic na spacer hahahahi wszystkie spacery najlepiej by bylo jakbym ja z nia poszła. Bo chodzę tam gdzie lubi sobie wąchać i się nią interesuje .A mój M oczywiscie gada tylko przez telefon i wiele razy się już zdazryło ,że pies sam do domku wrócił ,a po 10 min(pewnie szukał psa) mój M.
 
Pszylaszczka, Ulisia i ja będziemy w sobotę ok 11:30 na Pampersie - wpadaj! Będzie miło się zobaczyć!
No ja też się rozczulam strasznie,a najlepsze jest to że płaczę na reklamie Beko.NIe wiem czy skojarzycie,ale jest taka reklama lodówek Beko,jak w nocy facet chodzi co chwile do kuchni po coś do jedzenia i na końcu czeka na niego kobieta w łóżeczku z takim dużym ciążowym brzuszkiem,i taaaa muzyczka do tego:tak:No zawsze mam świece w oczach albo się pobecze heh
To moja ulubiona reklama - też na niej beczę :-)

hahahah:) do tego trzeba dorzucic wytrzymalosc chodnikow w drodze po orzechy wloskie swieze do samego sklepu i taka sama sciezke w jednym kierunku w sklepie:)))
Dziuka, błagaaaaaaam! Bo mam taki ślinotok, że niedługo mop tego nie ogarnie!

Uśmiech przy porodzie to normalka mówię wam :D

Oby...

Włożyłam do łóżeczka wyprasowaną i wypraną pościel, a Księciu (<---mój kot) myślał, że to dla niego takie ekstra łoże.
Mój Rudy też od razu się nie wpakował do swieżo pościelonego łóżeczka Małej, poczekał aż spadnie deszcz, przebiegł się po polach, po błocie, i dopiero wtedy wlazł na białą pościel. Wszystko było upstrzone w czarne ślady łapek.... A ja myślałam ze mu te łapki poobcinam normalnie!

Witajcie o poranku :-)
Dziś nie kominiarz, nie kurier, a... koszenie trawników obudziło mnie o 7 rano. Uwzględniając to że położyłam się po średnio przespaniej nocy (przerywanej masażami od mojego M, bo tak mi nadgarstek szwankował), jakiś kwadrans wcześniej, po wyprawieniu mojego Męskiego Haremu, to szło się wkurzyć. A ja się nie wkurzyłam tylko rozbeczałam! Nie poznaję się....
Cóż.
Na śniadanie zjadłam chleb z pastą jajeczną (jajka gniecione z serkiem topionym) i chyba mi dobrze.
Zrobię pierogi i zmykam na Pampersa.

A co do wizyt to widzę, że większość już w pełnym stanie gotowości nie tylko do wskakiwania na samolot, ale także do samego porodu! Podziwiam... Im bliżej mojego terminu tym większego mam stracha.
Aha, któraś tu pisała o tym, żeby opowiedzieć swojemu małżowi o innych facetach-przyszłych tatusiach, o których czytam na forum. Słuchajcie, to działa!!! :-) Faceci to jednak ambicjonalny gatunek jest - dzięki Bogu! Dzięki za radę.
 
Ostatnia edycja:
Ile Wy tu napisałyście od ostatniej mojej wizyty, nawet nie jestem w stanie po przywoływać się do wszystkiego. My wczoraj z mężem położyliśmy się do łóżka już przed 22 a obudziłam się dzisiaj o 8:30, tylko raz wstawałam na siku nad ranem i uwazam ta noc za udana.
Mnie tez rozczula widok małych niemowlaków a najgorsze są dla mnie reklamy gdzie pokazują te chore dzieci które urodziły się z rożnymi wadami, po prostu jak reklama się zaczyna to ja od razu przełączam tak samo jak jest ta reklama z dziewczynka o imieniu Małgosia,ze lubi chodzić do szkoły bo tam zje obiad a w domu nie zawsze ma, ehh aż się serce łamie.
Wczoraj wieczorem po kąpieli siadłam sobie przed komodą małego i zaczęłam oglądać ubranka i cieszyłam się sama do siebie, a mąż patrzył tak na mnie i patrzył i jego to chyba też rozczuliło.
On codziennie prowadzi rozmowę z brzuchem, wczoraj się na przykład pytał go- kiedy wyjdzie :) albo na przykład przekomarza się ze mną i mówi do brzucha,że tata bardziej kocha niż mama hehehe :D :D to tak słodko wygląda :)
Ja sobie jeszcze siedzę w łóżeczku. Po 14 chyba wybiorę się na miasto, pochodzę, wstąpię do ciążowego bo muszę sobie kupić drugi karmik, tylko marzy mi się w czarnym kolorze :) a potem mąż mnie zabierze , bo pracuje tam w pobliżu i wrócimy razem do domu a ja przynajmniej ruszę tyłek i się przewietrzę.
Ja też mam problem z ubieraniem się, ubieram grubsze legginsy, tunikę i sweterek i śmigam jakoś ale czuję że wyglądam w ty jak wieloryb :)
 
tia, ja sie w swoje spodnie ciazowe nie mieszcze, zostaly mi spodenki 3/4 i getry do tego skarpetki i rozowe baletki, bo w inne obuwie sie nie mieszcze albo na obcasie i nawet nie probuje sie miescic, potem jak zle sostry kopciuszka sobie piete bede obcinac, mam nadzieje, ze stopa zrozumie swoje naganne postepowanie i powroci do stanu sprzed ciarzy, do tego plaszczyk nie zapiety bo niby jak i wygladam jak idz stad i nie wracaj

snila mi sie dzis porodowka, ze przyjechalam i jak weszlam ze skurczami to stwierdzilam, ze nie bede rodzic i basta i ze chcieli wywolywac porod a ja sie zaparlam, ze nie i juz co za sny :szok::szok::szok:
Ida dasz rade za kolkiem i pozytywnej wizyty zycze
my jutro jeszcze co centrum na zakupy podjechac mamy po wyprawke do meza, bo biedulek marudzi, ze tylko dzidzi i sobie cos sobie kupuje, a on biedny nie ma w czym chodzic :szok: a przy okazji jakis kombinezonek dla malego i czapeczke, bo wlasnie sie zreflektowalam, ze mamy tylko takie male domowe a ani jednej z uszkami na spacerki.
 
Ostatnia edycja:
Pszylaszczka, Ulisia i ja będziemy w sobotę ok 11:30 na Pampersie - wpadaj! Będzie miło się zobaczyć!


Aha, któraś tu pisała o tym, żeby opowiedzieć swojemu małżowi o innych facetach-przyszłych tatusiach, o których czytam na forum. Słuchajcie, to działa!!! :-) Faceci to jednak ambicjonalny gatunek jest - dzięki Bogu! Dzięki za radę.

HEJ O PORANKU:)) to ja pisalam o tym: nic tak nei dziala na chlopa jak psychologiczne podejscie:))) kiedys jak nei chcial mi nic pomagac moj maz (dlugo przed ciaza jeszcze) to dzialalam mu na psyche: wiesz co, z jednym skur.... leniwcem juz zmarnowalam se 8 lat zycia i drugi raz tego powielac nei bede!!(tu zawieszalam glos i rzucalam ostre spojrzenie)- (mowa o moim eks mezu). tu zapalilo mu sie chyba swiatelko bo stal sie cud i juz potem smieci wynosil bez wymowek "zapomnialem", a jak swieta szly lub jakies imprezy wieksze rodzinne to pomagal sprzatac dom - z laska ale pomagal.
Odkad w ciazy jestem- nei da mi nic dzwigac - z zakupow jak wracamy to ja "dzwigam" papier toaletowy, chrupki dla kota dwa kilo,reczniki papierowe, chipsy a on reszte:))) w miare jak moje bebszysko sie uwidocznilo i uroslo to sie juz sam garnie do umycia naczyn (co do niedawna jeszcze -tak do 5 mca bylo rzadkoscia ale nei dawalam za wygrana i neiraz udawalam ciezko umeczona specjalnei zeby on d...ruszyl w koncu), a duzo robi wlasnie rzucanie komplementow i pochwal za to co robi- jak przy dziecku- to go motywuje do dzialania:))) samo :dziekuje kochanie i cmok robi cuda. samo to ze zauwazam co robi i potem mu mowie: wiesz kiedys nie chciales tego robic i bylo mi przykro a teraz mi pomagasz sam i to mi sie bardzo podoba kochanie ze nei musze skomlec o kazda rzecz:))) normalnei chlop rosnie az klata mu peka z dumy:)))) serio-jak macie problemy z chlopami to wlasnei zauwazanie tego co robia, slowo: dziekuje za kazdym razem, slodkie buzi, pochwala ze cos dobrze zrobil- normalnei nic lepszego.... swoja droga keidys czytalam ksiazke "faceci sa z marsa a kobiety z wenus" (jakso tam ten tytul lecial)- powiem wam ze gosciu ktory to napisal zasluguje na nagorde nobla!!! wlasnie niektore rzeczy "psychologiczne" stamtad stosuje i dziala jak w ksiazce pisze:)))

IDUNIA- ty jestes jednak szalona :))) swoja droga ja tez dzisiaj kromy z nutella do kawy i nawet ze mniam.

Poza tym nei wiem co mi sie dzieje ale od dwoch trzech dni czesciej latam na posiedzenie...albo to z racji zwiekszonej dawki zarciowej w tym po kilu orzechow na dzien albo juz sama nei wiem. fakt ze wczoraj o 23h z hakiem ugotowalam se budyn ktory pochlonelam caly sama.... nic tylko trzeba bedzie drzwi poszerzyc:)))) dzisiaj nad ranem jak wsytartowalam do wc to myslalam ze z lozka zlece w pospiechu.... a swoja droga jak pisala ktoras z was: za kazdym razem jak ide do wc to jakis lekki stresik czy aby nie sciskalo w sensie rodzic zaczne czy to siku czy wody odchodza itp... no comment...

No i ostatni rzecz z mojego elaboratu... na wprost mojego bloku na dole sa domy prywatne i jakis ciulik od 8.30 cos hebluje, piluje halas jak jasny gwint, mnie sie spi a ten mi tu takie jazdy odprawia, wydarlam jape z okna przez firane hehehe ze jak sie nie uspokoi to zejde tam i mu pier.... za to ze mieszkancom wkolo z samego rana takie atrakcje oferuje! serio ogluchnac mozna.... na chwile przestal i slysze: kto to mowi?? a ja stoje za firana i sie dre: jak zejde i ci pier....to sie dowiesz!!!!! no to ten dalej zaczyna swoje i piluje , nie wyobilam w koncu i trzasnelam wielkim ziemniakiem z drugiego pietra (porabana jestem nie??) i chyba dolecial skutecznie bo uslyszalam: kur..... kogos popier....lo!!!!! a ja zza firany: CIEBIE LOSIU!!!!!!!! myslales ze zartuje???? - od godziny spokoj:))))))))))))))))))))))))))))))))))
 
HEJ O PORANKU:)) to ja pisalam o tym: nic tak nei dziala na chlopa jak psychologiczne podejscie:)))
No i ostatni rzecz z mojego elaboratu... na wprost mojego bloku na dole sa domy prywatne i jakis ciulik od 8.30 cos hebluje, piluje halas jak jasny gwint, mnie sie spi a ten mi tu takie jazdy odprawia, wydarlam jape z okna przez firane hehehe ze jak sie nie uspokoi to zejde tam i mu pier.... za to ze mieszkancom wkolo z samego rana takie atrakcje oferuje! serio ogluchnac mozna.... na chwile przestal i slysze: kto to mowi?? a ja stoje za firana i sie dre: jak zejde i ci pier....to sie dowiesz!!!!! no to ten dalej zaczyna swoje i piluje , nie wyobilam w koncu i trzasnelam wielkim ziemniakiem z drugiego pietra (porabana jestem nie??) i chyba dolecial skutecznie bo uslyszalam: kur..... kogos popier....lo!!!!! a ja zza firany: CIEBIE LOSIU!!!!!!!! myslales ze zartuje???? - od godziny spokoj:))))))))))))))))))))))))))))))))))

Psychologiczne podejście do męża zawsze mniej boli, niż schylanie się do zmywarki :-) Dzięki za radę!!
Aha, i kto tu jest szalony? Idunia?!?! :-D
Uśmiałam się do łez! hihihihihihihi!
 
no to ja sie zegnam:))) spadam do mamuski troche gitare pozawracac i sie nawcinac pomidorowy ze swiezych pomidorow z ryzem:))))) zas zarcie.....:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

DOBRANOCKA- no sorry ale nie ma nci gorszego niz nei moc spac rano bo jakis duren bedzie se pilowal, heblowal itp jakby wkolo nikt nie mieszkal.... serio rzucilabym nawet i tasakiem ale to mogloby bardziej bolec niz ziemniak....:))))
 
DOBRANOCKA- no sorry ale nie ma nci gorszego niz nei moc spac rano bo jakis duren bedzie se pilowal, heblowal itp jakby wkolo nikt nie mieszkal.... serio rzucilabym nawet i tasakiem ale to mogloby bardziej bolec niz ziemniak....:))))
W sumie masz rację. Jak mi jutro ktoś zacznie ZNOWU o 7 rano strzyc trawnik pod oknem na parterze, to nie jeden ziemniak poleci!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry