reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Dagisu to wszystko zależy od tego jaka duża jest kuchnia, z czego fronty, jakie systemy. My wszystko najprostsze braliśmy. Żadnych systemów, szuflady zwykłe metaboxy, fronty mdf. Same szafki z montażem wyszły 4300. Nasza kuchnia jest mała, wąska. A wygląda tak:
IMG_8833.JPGIMG_8832.JPGIMG_8831.JPGIMG_8830.JPG
pencil.png
 
Dziewczyny, piszecie, że budzicie się w nocy albo wcześnie rano. A ja w ogóle spać nie mogę. Nie mogę zasnąć, wiercę się do 4,5 rano i zasypiam ok 5 a potem śpię do 11 bo jakoś trzeba funkcjonować. I to mnie najbardziej wkurza. Bo wtedy pół dnia za przeproszeniem w pupie:(

Mam mocne kłucia coś dziś od rana, ale raczej to nic przedporodowego :) Mam jednak przeczucie, że któraś z nas się w ten weekend rozpakuje.
 
Witajcie!
Dzisiaj jadę z dzieckiem do galerii handlowej, bo mam możliwość wykonania badań profilaktycznych (w kierunku nowotworów)Jakubowi w ramach fundacji"mam marzenie". Zdaję sobie sprawę,że będzie dużo ludzi, ale może nam się uda:rofl2:

Mój mąż dzisiaj od 14.00 prowadzi charytatywnie tę samą imprezę dla "mam marzenie" w Bydgoszczy w Focus Mallu - wczoraj się chwaliłam. Też będą badania profilaktyczne dla dzieci, warto skorzystać. Poza tym zespół szantowy, pokazy taneczne, iluzjoniści, dogoterapia, Julia kamińska i jarek Boberek jako goście specjalni. Tylko mnie tam kurczę nie będzie, bo się boję, że jeszcze się ze wzruszenia rozpakuję, hehehehe!
 
Ostatnia edycja:
dawidowe - super, że wróciłyście, niech teraz córcia ładnie przybiera:) a jak się karmicie?

Sto lat nie jadłam nutelli, ale kusicie mocno;) boję się się jednak kupić, żeby nie wyjeść łyżką w 2 dni:) ptasiego też już nie kupiuę, bo 500g właśnie w 2 dni szło:) no z 3 kosteczki moja córka dostawała:)

też mam schizę i czekam aż coś ze mnie wyleci, może nie tyle wody od razu co czop. Poprzednio zaczął odchodzić dopiero kilka godzin przed porodem.

A ja muszę opracować wariant awaryjny w razie porodu szybszego niż w terminie. Moja mama, która ma się zająć naszą Olą jak się zacznie ma półpasiec... wrrrr...
Jakby co to ja na poród w terminie, czyli 10.10 piszę się jak najbardziej:) byleby nie przenosić i nie zrobić prezentu na urodziny teściowej, czyli 1.10:szok:

miłego dnia babeczki!! na razie nadzwyczaj dobrze się trzymamy.
 
Dziękuję Ci bardzo Malutka:) szczerze to mamy praktycznie identyczna ta nasza kuchnie - taki wagon, wąska, długa i na końcu okno:) No to tam zaśpiewali dużo więcej jednak w całkiem innym stylu jeśli chodzi o fronty. Będę musiała jeszcze rozejrzeć się kto zaproponuje jakąś dostępna cene:)

Ale się nawpierdzielałam:) po kanapeczkach z nutella i kawie jeszcze z pięć krówek zjadłam! Dzisiaj chyba dzień lenia totalnego zaliczam:)

Monimoni ja rozumiem o czym piszesz bo ja mam właśnie tak jak Ty, ja dzisiaj do 5ej nie zasnęłam ani na moment:/ potem coś mi się udało, ale to nie było miłe spanie. Ciekawe kiedy ja się wyśpie....
 
reklama
Cześć dziewczyny.

Tak czytam o tych waszych nieprzespanych nocach i naprawdę współczuję,bo do niedawna miałam to samo.Jeszcze tydzień temu budziłam się o nieludzkich porach i snułam się po domu.Teraz jednak po tych lekach na ciśnienie śpię jak zabita.NIe licząc dwóch wycieczek w ciągu nocy do wc - śpię spokojnie,mój mąż się cieszy że zbieram siły na poród i chwali mojego gina że tak zareagował na ciśnienie i obrzęki ekspresowo.
Ja właściwie tez już jestem gotowa do rozpakowania,mimo obaw o poród i jak to będzie później- chciałabym już tulić moje maleństwo.Któraś z was pisała że lepiej na tygodniu,a ja chyba bym właśnie wolała na weekendzie...U nas jest wtedy dwóch lekarzy dyżurujących,położne i pielęgniarki - jest spokojnie a na tygodniu jak leżałam - to jak przyszedł obchód na salę to naliczyłam 10 osób( w tym studenci i chyba stażyści jak sądzę).Chciałabym rodzić na weekendzie i w nocy - można połazić wtedy po schodach,po korytarzu,pojęczeć,postękać...:tak:No ale jak będzie naprawdę - to już mój synuś zdecyduje hihi


Malutka80 śliczna kuchnia,juz niedługo wszystko sobie porobisz i będziesz mogła usiąść spokojnie na pupce i tylko podziwiać :-) Co do teściów,to tez mam takich - jak drzwi zamknięte to muszą wejść i zobaczyć,mało tego - teść to potrafi mi nawet do szuflady i do szafy zajrzeć,żeby zobaczyć czy pojemne.:confused2:Teściowa jak skończyliśmy remont mieszkania - to biegała po całym mieszkaniu i robiła zdjęcia każdego kąta - bo musi pokazać cioci i koleżankom:zawstydzona/y: Nawet mnie o zdanie nie spytała,a ja jeszcze wtedy nie miałam super porządku,ehh

Efa super że mąż prowadzi taką imprezkę,będzie miał co opowiadać jak wróci.

sparrowkot mnie też nie w głowie dziś porządki,mam lenia i już:tak:Widzę że konkurs trwa,ja nie obstawiam bo nie mam zupełnie nosa i przeczucia,nic a nic:-D


No nic,sprzątać nie będę - ale chociaż nastawię pranie i zmywarkę,zeby nic nie leżało na widoku-bo nie lubie.Miłej soboty mamuśki :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry