Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Od początku używam tylko kieszonek i jestem mega zadowolona.Mam 20 kieszonek i 30 wkładów z mikrofibry.Nam nie podpasowaly te ochraniacze na tetre - wieksze to od dziecka, goraco w tym bylo nawet naszemu zmarzlaczkowi, ciasno w spioszkach... Jakos to sie nijak nei sprawdzilo, choc kombinowalismy z roznymi modelami. Moze powrocimy do pomylu wielorazowek przy nocnikowaniu, bo junior darl sie w mokrej tetrze ze hej a mokra jendorazowka
nie robi na nim wrazenia ;-)
Niczym się nie smaruje ,bo jak smarujesz kremem pupę dziecka to on się wchłania również w pieluszkę ,a to blokuje mikropory w pieluszce i jest mniej chłonna.Kieszonki oddychają ,więc niczym nie trzeba smarować.As, ty przy wielorazowkach juz niczym nie smarujesz? Ja do ej pory smarowalam kolice odbytu, bo kupke mamy prawie za kazdym razem, a dziecko jednak troche w pieluszce bylo. Zmieniam przewaznie tylko w czasie karmienia, bo pomiedzy maly najczesciej spi, wiec nie bede go przeciez budzic. Smaruje takim delikatnym kremem, ktory nadaje sie do calego cialka lacznie z buzia, ale lagodzi tez lekkie podraznienia pupne albo lanolina, ta sama, co moje sutki.
A na jakiej podstawie?A my mamy stwierdzone objawy AZS. Na razie za wcześnie na potwierdzenie, ale na to wygląda niestety. Ehh:-(



Na kąpiel jest kilka sposobów ,ale wszystko zależy od dziecka,od rodzica,temp wody i otoczenia,poziomu stresu i inne...Kochani poradzci mi prosze co ja mam zrobic zeby moj synek polubil kapiele??????? Placze wrecz drze sie za kazdym razem jak wkladamy go do kapieli.... nie moge przecierac go szmatka bo nie dojde nia wszedzie...zreszta trwa to dwa razy dluzej i dwa razy dluzej synek musialby plakac.... staram sie kapac go powolutu, bez szybkich ruchow, okrytego pielusza flanelowa, przemawiam do niego spokojnie opowiadajac co robie i ciagle jest to samo!!juz nie wiem co mam robic a umyc przeciez trzeba...przez to nie moge nigdy dokladnie dojsc do wszystkich zakamarkow, nie mowiac juz o umyciu glowy!! bo kapiel trwa z 2 minuty a mi rozrywa serce na jego zalosny placz!!!!
PROSZE BARDZO O JAKIES RADY![]()
Problemem może być brak stabilizacji również.moze sympatia do kapieli zalezy tez od sposobu wkladania do wody? Nam radzili najpierw stopki, potem nozki glebiej, pupka, brzuszek - aby dziecko oswoilo sie z woda i nie przestraszylo roznicy temperatur. Nasz kapiele pokochal od pierwszego razu ale nienawidzi wyciagania go z wody "na lad" i wrzeszczy wtedy niemal jak przy pobraniu krwiNie znalazlismy na to sposobu (mokry reczniczek na brzuszek nic nie daje)
![]()
Ja nie trzymam dziecka .Kładę dzieci na pieluszce i pod główkę daję też złożoną pieluszkę tetrową ,by była nieco wyżej.She a co to znaczy ciepla oliwka? podgrzewasz ja czy co?-- zaczne to robic bo patrzylam na interneci i ti jest na 100% poczatek ciemieniuchy- matko jak to brzydko wyglada na niektorych zdjeciach
kugela dokladnie tak robie, nawet trzymam go na kolankach owinietego w recznik i powoli mokra dlonia dotykam mu stopek, zeby wiedzial ze bedzie kapiel- kompletnie nic na niego nie dziala
Dziekuje wam za rady- mam nadzieje ze jeszcze ktoras poradzi cos czego jeszcze nie probowalam-- a ile wy macie stopni w pomieszczeniu w ktorym kapiecie tak mniej wiecej? u nas jest tak 21, 20 stopni....a wody mam zawsze tyle ze zakrywa mu do polowy brzuszek- mi sie wydaje ze on jakby sie bal tego ze ja niewystarczajaco go trzymam, chociaz trzymam go solidnie- nigdy nie zalalam mu twarzyczki wiec nie wiem czemu on tak panikuje- a najgorsze jest to ze trzeba zwalczyc ta ciemieniuche a do tego potrzebne sa codzienne mycia glowy ;(
Może być problem nie w myciu w wodzie czy na sucho jako taki tylko czym to robisz.dzis wyprobuje ze tatus bedzie trzymal a ja myla... nie wiem co moglo go zrazic no na prawde... my zaczelismy ga kapac w wanience jak mial moze z 3 tygodnie a wczesniej byl przecierany i juz jak go w szpitalu pilegniarka przecierala to darl sie w nieboglosy.... ale myslalam ze jak wejdzie do wanny to bedzie dlaniego przyjemnie jak w brzuszkua tu takie cosjedyne co mi przychodzi do glowy czego mogl sie bac to ze mylismy go w dwojke i kazdy z nas do niego cos gadal i moze bylo mu tego za duzo ale juz od tego odstapilismy.Mam tez chyba za mala wanne musze wieksza kupic bo mlody jak prostuje nozki to odbija sie od scianki, wiec teraz moja jedyna nadzieja w wiekszej wannience a potem jak nie poskutkuje to kupie to siodelko do wanienki zeby go nie trzymac- ale szczerze mowiac trace nadzieje ze cokolwiek pomoze- gdybyscie tylko widzialy jak on sie zanosi, nie mozna go pozniej z pol godziny uspokoic bo jeszcze trzeba go potem po kapieli osuszyc i ubrac i to wszystko w mega stresie go maly sie zanosi...tak bardzo mi go szkoda
![]()



Z Karolcią się nie kąpałam ,ale z Kubusiem tak,bo on miał nadwrażliwość na wodę i to był jedyny sposób.She dziekuje za typ z oliwka- dzis wyprobowalam!! i bede stosowac codziennie.
Zaneta nie bronie sie przed ta gabka poprostu patrzylam u nas na ebay za tymi gabkami ( mieszkam w DE) i tu takich nie ma...a przyznam ze kupilabym, sa tylko takie z plastiku- czy ktos taki posiada? nie wygladaja wygodnie no i nie sa takie mieciutkie wiec przed nimi sie troszke wzbraniam. Probowalam myc go w ciszy i zawsze jestem spokojna i nietety nie skutkuje
A dzis kapiel przebiegla w miare ok- znaczy nie bylo histerycznego placzu takiego ze az sie krztusi, wiec zdolalam umyc wszystkie faldki- aaa i nagrzalam lazienke do 25 stopni- chyba troszke pomaga ze jest owiniety w ta flanelowa pieluszke.....
.....chyba rzeczywiscie chlopaki nie lubia zabiegow pielegnacyjnych....moj tez strasznie sie wydzieral na poczatku przy kazdym przebieraniu- na szczescie minela mu ta faza- teraz mozemy sobie pogadac podczas przebieeania, poprzytulac, wycalowacjeszcze tylko zeby z tymi kapielami sie uregulowalo
czy ktos z was probowal sie juz kapac z maluszkiem? bo myslalam jeszcze to wyprobowac-ale wydaje mi sie ze to jeszcze za wczesnie.



BZDURA !!!!Kąpałam się z dzieckiem w wannie ogólnej z powodu "ALERGII" na wodęAndav nam na szkole rodzenia kategorycznie zabronili kąpania się z maluszkiem albo kąpania maluszka w dorosłej wannie zanim skończy roczek. Tłumaczyli to tym, że może np. grzybicę podłapać a przy tak małym dziecku może się ona uogólnić na całe ciałko i będą problemy z leczeniem.
zalecenia lekarza.

Ja zawijam małą w pieluszkę tetrową jak w rożek i tak wkładam do wanny .0Myję samą dłonią i mała leży sama w wanience .Jak ją biorę lekko w górę ,gdy myję główkę to ona traci stabilność.Andav, dodam swoje 3 groszeDziewczyny pisza o temp wody, ja bym zwiekszyla temp powietrza, 20-21 stopni to troche malo do kapieli, to normalna temp, jaka powinna byc (pomijajac wersje, ze idealna to 18, bo dla wiekszosci dzieci to za malo), a do kapieli zawsze powinno byc ciut cieplej, czyli 24-25.
Jesli chodzi o plastikowe lezaczki, to nie musi byc zly pomysl. Spotkalam sie w krytycznymi opiniami o gabkach, bo niby mieciutkie, ale tez trudniej utrzymac je w czystosci, dobrze wyprac, wysuszyc. Ja wkladki nie mam, ale wanienka jest profilowana, wiec cos jak wkladka jest juz niejako wbudowana - plastikowa. Na wkladke kladziemy pieluche, na to dzieciatko, maz malego nieco podtrzymuje, ale lada dzien bedzie na tyle duzy, ze tylko wystarczy uwazna asekuracja na wypadek, gdyby jakims cudem chcial sie zsunac. Bokami pieluszki przykrywamy dziecko i co chwile polewamy ciepla woda. Pierwsza kapiel byla bez pieluszkowego przykrycia i byl wrzask. Ale od kolejnej juz mu sie podoba.
Jeszcze jest opcja, ktorej nie zycze, ze niektore dzieci po prostu maja wodowstret, ale chyba za szybko na taka diagnoze.






Wyprobuje wiec kapiel w wannie- troche sie wystraszylam ta grzybica ale na szczescie nikt z nas nie posiada zadnej grzybicy.andav ja kapalam malego w wannie tz on sie kapal z mezem a ja go mylam byl przeszczesliwy. Corke zaczelam kapac w wannie jak miala mc i od tamtej pory tylko w wannie.
katasza w niemczech znow zalecaja mycie sie w wannie z dzieckiem( od narodzin) wiem to od kuzynki, kazdy mowi co innego a my musimy robic tak jak uwazamy same za sluszne.
Raz przez przypadek wlalam troszke cieplejsza wode 39 stopni- pomyslalam sprobuje- niestety placz jak byl tak byl- jedyne co nie probowalam to zimniejszej wody ale zimniejsza jak 36stopni?u nas był płacz na samym poczatku i mielismy wode 37 st ale spróbowałam deko cieplejszej i mamy teraz 40st i jest super takze sprawdz na poczatku temperature wody moze lubi cieplejsza

Wikasik oby moj jednak nie nalezal do tych wodowstretnych- a tak chcialam go na basen zabracAndav, dodam swoje 3 groszeDziewczyny pisza o temp wody, ja bym zwiekszyla temp powietrza, 20-21 stopni to troche malo do kapieli, to normalna temp, jaka powinna byc (pomijajac wersje, ze idealna to 18, bo dla wiekszosci dzieci to za malo), a do kapieli zawsze powinno byc ciut cieplej, czyli 24-25.
Jesli chodzi o plastikowe lezaczki, to nie musi byc zly pomysl. Spotkalam sie w krytycznymi opiniami o gabkach, bo niby mieciutkie, ale tez trudniej utrzymac je w czystosci, dobrze wyprac, wysuszyc. Ja wkladki nie mam, ale wanienka jest profilowana, wiec cos jak wkladka jest juz niejako wbudowana - plastikowa. Na wkladke kladziemy pieluche, na to dzieciatko, maz malego nieco podtrzymuje, ale lada dzien bedzie na tyle duzy, ze tylko wystarczy uwazna asekuracja na wypadek, gdyby jakims cudem chcial sie zsunac. Bokami pieluszki przykrywamy dziecko i co chwile polewamy ciepla woda. Pierwsza kapiel byla bez pieluszkowego przykrycia i byl wrzask. Ale od kolejnej juz mu sie podoba.
Jeszcze jest opcja, ktorej nie zycze, ze niektore dzieci po prostu maja wodowstret, ale chyba za szybko na taka diagnoze.
As twoj pomysl z wylozeniem wanienki pieluszka i polozenie w nim dziecka na pewno wyprobuje!! ale napisz mi ile wlewasz wtedy wody do wanienki? przeciez juz duzo tej wody wlac nie mozna bo mu uszy zaleje?! a jak bedzie malo to nie bedzie mu zimno??Na kąpiel jest kilka sposobów ,ale wszystko zależy od dziecka,od rodzica,temp wody i otoczenia,poziomu stresu i inne...
Problemem może być brak stabilizacji również.
Dziecko traci podparcie pod pleckami i zaczyna się bać .Często w takiej sytuacji pojawia się odruch moro.
Ja nie trzymam dziecka .Kładę dzieci na pieluszce i pod główkę daję też złożoną pieluszkę tetrową ,by była nieco wyżej.
Dziecko przylega całym ciałkiem do dna i czuje stabilność .Wtedy poczucie stabilności daje poczucie bezpieczeństwa i nie ma problemu ,że dziecko się przekręci,wyśliźnie czy coś takiego....W łazience podczas kąpieli mam ok 24 * C
Może być problem nie w myciu w wodzie czy na sucho jako taki tylko czym to robisz.
Moja mała nie toleruje żadnych myjek,gąbek czy coś podobnego.Pozwala się umyć jedynie samą ręką .
Z Karolcią się nie kąpałam ,ale z Kubusiem tak,bo on miał nadwrażliwość na wodę i to był jedyny sposób.
Kuba tak krzyczał podczas kąpieli ,ze robił się siny i przestawał oddychać...
I z tym też sobie poradziłam.
Proces kąpieli jednak jest trochę skomplikowany ,ale daje frajdę i mamie i dziecku.
Ja zawijam małą w pieluszkę tetrową jak w rożek i tak wkładam do wanny .0Myję samą dłonią i mała leży sama w wanience .Jak ją biorę lekko w górę ,gdy myję główkę to ona traci stabilność.
Od razu jest odruch moro i nieraz wrzask,a nieraz groźna mina ,ale powoli też się z tym oswaja.
Wszystko zależy od dziecka i jego możliwości.
Miałam tak z Kubusiem i proces przyzwyczajania do wody trwał bardzo długo.
Jedyna droga do sukcesu to wspólna kąpiel z dzieckiem.![]()
