reklama

Pielegnacja naszych kruszynek

reklama
U nas jeszcze pepuszek nie odpadł a Igorek ma już 4 tygodnie.Codziennie go smaruję spirytusem i nic.Jest suchy ale się trzyma.Dziś znowu będzie położa na wizycie to zapytam bo mnie to niepokoi już. Nie ma żadnych plam ani sińców ani nic:sorry:
U którejś z Was tez tak się długo trzymał lub trzyma ??
 
U nas też jeszcze się trzyma, ale mam nadzieję że dziś, najdalej jutro odpadnie, bo już tylko na jednej niteczce się trzyma.

Cleo, a smarujesz pod spodem??
 
U nas też jeszcze się trzyma, ale mam nadzieję że dziś, najdalej jutro odpadnie, bo już tylko na jednej niteczce się trzyma.

Cleo, a smarujesz pod spodem??
Kilolek na poczatku smarowałam gazikiem , a pozniej połozna kazała patyczkiem tam dookoła tego kikutka w środku i tak robię.
 
u nas pepuszek odpadl w piaty dzien po narodzinach:))co cieszy mnie niezmiernie..lekarz sam sie dziwil ze u nas wszystko w exspresowym tepie jest:)))ale za to mam inne problemy:(((i malo tego znow niewiele czasu na siedzenie na bb:(((
 
Ja smarowałam pępuszek gotowymi nasączanymi gazikami i położna kazała kupić sprytus ale nie zdążyliśmy bo wczoraj po 11 dniach pępowinka odpadła :-)
 
u nas pepuszek juz na jednej nitce sie trzyma :) dzis jutro odpadnie ciesze sie bo boje sie go bardzo maluch wierzga jak przemywam i mysle ze mu to boli :)

powiedzcie mi mamuski jak ze spaniem... ? ja malego klade na boku bo ulewa i boje sie ze zakłyśnie sie :( nie wiem czy to zdrowe ... jednej nocy jak spal na pleckach i glowke do boku to co chwila sprawdzalam czy nie ulał ...
 
Ostatnia edycja:
Ja swoja kruszynke ukladam na bokach w nocy /raz na jeden/raz na drugi a w dzien jak siedze obok niej to czasami na plecach klade-w razie czego zauwaze ze sie ulewa.;-)
 
u nas pepuszek juz na jednej nitce sie trzyma :) dzis jutro odpadnie ciesze sie bo boje sie go bardzo maluch wierzga jak przemywam i mysle ze mu to boli :)

powiedzcie mi mamuski jak ze spaniem... ? ja malego klade na boku bo ulewa i boje sie ze zakłyśnie sie :( nie wiem czy to zdrowe ... jednej nocy jak spal na pleckach i glowke do boku to co chwila sprawdzalam czy nie ulał ...

Ja mimo ze karmię cycem i podobno nie musi się dziecku odbeknąc to od niedawna i tak go biorę na ramię w celu beknięcia.Troche go tak potrzymam, poprzytulam czasem przysnie wtedy mu sie ulewa i jak już go położę to mam raczej pewność że nic się nie uleje.Kładę go raczej na plecki, w ciągu dnia woli na boku ale z ta marudą to różnie bywa.:-D
Owszem rzadko ale się zdarza że słysze że się ulewa ale w ciągu sekundy jestem koło łożeczka i nie ma opcji żeby się zakrztusił bo od razu biorę na boczek.Słuch mi się wyostrzył jak nie wiem co:-DJak w nocy smoka wypluje to już wiem , a jeszcze płakac nie zaczął:-D

Ale np elektronicznej Niani bym nie umiała zaufać.Ma któras z Was cos takiego??Ciekawa jestem czy śpicie spokojnie czy raczej i tak instynktownie zagladacie do łóżeczka??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry