reklama

Pielegnacja naszych kruszynek

Moja Martynka też ulewa i kładę ją na boczkach. raz na jednym, raz na drugim! w dzień czasem na pleckach, a jak mąż wraca z pracy to kładzie ją sobie brzuszkiem do brzuszka w pozycji żabki (to zalecenie ortopedy na te jej bioderka)
a wiecie co mnie jeszcze zaskoczyło? bo jakoś przypadkiem trafiłam na artykuł o tej śmierci łóżeczkowej niemowląt i tam właśnie pisało, że układanie na boku temu sprzyja :szok: więc jak ja mam kłaść to moje dziecko spać?
np. tu o tym piszą (znaczy, żeby układać dziecko na plecach)
Zagadka śmierci łóżeczkowej - Porady ekspertów - - Onet.pl Dziecko
Śmierć łóżeczkowa przychodzi nagle - Kobieta - Dziennik.pl
 
reklama
Moja Martynka też ulewa i kładę ją na boczkach. raz na jednym, raz na drugim! w dzień czasem na pleckach, a jak mąż wraca z pracy to kładzie ją sobie brzuszkiem do brzuszka w pozycji żabki (to zalecenie ortopedy na te jej bioderka)
a wiecie co mnie jeszcze zaskoczyło? bo jakoś przypadkiem trafiłam na artykuł o tej śmierci łóżeczkowej niemowląt i tam właśnie pisało, że układanie na boku temu sprzyja :szok: więc jak ja mam kłaść to moje dziecko spać?
np. tu o tym piszą (znaczy, żeby układać dziecko na plecach)
Zagadka śmierci łóżeczkowej - Porady ekspertów - - Onet.pl Dziecko
Śmierć łóżeczkowa przychodzi nagle - Kobieta - Dziennik.pl

ja zawsze ukladam na plecach na brzuchu tylko jak jestem przy malej o tym ukladaniu na boku nawet w ddTVN ostatnio bylo wczesniej o tym nie wiedzialam

Śmierć łóżeczkowa - News - Aktualności - Dzień Dobry TVN
 
bez przesady. przeciwwskazania są do kazdej pozycji:szok::confused2:. Bo jak lekarze nie potrafią do końca okreslic przyczyn smierci lożeczkowej, to takie bzdury gadają...
Ja tam trzymam na boku..
 
U nas pępowinka odpadła w sobotę. Uff odetchnęłam z ulgą, bo bałam się tego.
Ja również kładę Oliwię na boku,bo ulewa. Z resztą Adasia też tak zawsze układałam a nie ulewał. Wg mnie to najbezpieczniejsza pozycja.
 
Ja się boję kłaść dziecko na plecach-szczególnie w nocy kiedy już sami zasypiamy.
Wolę żeby leżała na boku, tylko zmieniam jej strony żeby jej było wygodnie.
 
Ja też się boję kłaść małego na pleckach! Ja jestem panikarą i zaraz mam wrażenie, że uleje mu się... i tak jak OLICA kładę na boczku, raz jednym a raz drugim!

Co do pępuszka, to mi tu w Irlandii położne kazały przemywać samą wodą! Po tygodniu zaczął wydobywać się nieprzyjemny zapach z tego pępuszka, wiec szybko tatusiek poleciał do apteki, kupił spirytus kosmetyczny i zaczęłam nim czyścić... na drugi dzień odpadł i zaczął pachnieć normalnie! Po dwóch dniach przyszła położna, i powiedziałam jej,że przemywam spirytusem i kazała mi z powrote wrócić do wody (bo pępuszek odpadł ale była mała ranka którą czyszcze do tej pory) ale ja i tak po swojemu robie i przemywam spirytusem. Pępuszek z dnia na dzien coraz łądniejszy!:)
 
my nadal mamy pepuszek a to juz 17 dzień ale mam nadzieje ze odpadnie bo juz coraz bardziej sie rusza...
co do pozycji do spania to ja kłade na boku raz jednym raz drugim,czasami na pleckach... w nocy wole na boku....
co do ulewania to widze ze nie jestem sama(dawno nie było mnie na bb) bo juz sie martwiałm ze cos nie tak z moja kruszyna czasem po jedzeniu zdazy sie mu ulac ale nie zawsze zalezy ile zje.... a co do odbekniecia to czasem mu sie zdarzy-karmie piersia i podobno nie musi sie odbijac ,choc do konca nie wiem...
 
reklama
Ciekawe, bo tutaj właśnie na plecach głównie zalecają, no chyba ze zaraz po posiłku to wtedy na boczku.
Tak czy siak, ani mnie ani Małej te leżenie na plecach jakoś nie pasuje.. :-p

moj synek ulewa nawet po jakims czasie od jedzenia wiec ja klade na boku bezpieczniej ....

a co do pepka to wisi na jednej niteczce ale ogolnie to pepuszek jakis zaropiały ... mokry w kazdym badz razie to normalne? polozna widziala i nic nie powiedziala
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry