reklama

Pielęgnacja naszych maluchów

A wydawało się, ze wszystko się ułoży, jak już Maluszki będą na świecie :) Tymczasem - jak nie żółtaczka, to pępek, jak nie pępek, to krostki, jak nie krostki to przesuszona skórka (polożna mówi, że to normalne, po dziewięciu miesiącach pływania w wodzie)... :)

Ciężki żywot nadopiekuńczej matki ;)

No i jeszcze Tymo stwierdził, że spać będzie z Mamą, bo tak jest najbezpieczniej. I płacze jak się go próbuje odłożyć do łóżeczka, a jak nawet się uda, żeby nie płakał, to śpi bardzo niespokojnie i szybko się budzi. A ja się czuję jak wyrodna matka, że nie pozwalam żeby całkiem podbił nasze małżeńskie łóżko ;)
 
reklama
A wydawało się, ze wszystko się ułoży, jak już Maluszki będą na świecie :) Tymczasem - jak nie żółtaczka, to pępek, jak nie pępek, to krostki, jak nie krostki to przesuszona skórka (polożna mówi, że to normalne, po dziewięciu miesiącach pływania w wodzie)... :)

Ciężki żywot nadopiekuńczej matki ;)

No i jeszcze Tymo stwierdził, że spać będzie z Mamą, bo tak jest najbezpieczniej. I płacze jak się go próbuje odłożyć do łóżeczka, a jak nawet się uda, żeby nie płakał, to śpi bardzo niespokojnie i szybko się budzi. A ja się czuję jak wyrodna matka, że nie pozwalam żeby całkiem podbił nasze małżeńskie łóżko ;)

nie martw sie wkrotce wszystko sie unormuje /i zaczna zabki wychodzic;-)/ a co do lozka. Wczoraj powiedzialam mezowi, ze jestesmy otoczeni -lozeczko po jednej stronie, kolyska po drugiej i kazde dziecko marudzi. A on mi- jeszcze nie, z przodu lozka nic nie stoi:laugh2:

ed-
asiuk u mnie mowia nic do pepka. I tak z corka bylo, ze czesc zaschla a czesc brzydko zaczela smierdziec i czegos tutejszego uzywalam. Z malym fakt, samo zaschlo, cos malego po odpadnieciu zostalo i tez tym co u corki robilam. W sumie u synka gehenny nie mialam z pepkiem.
 
Ostatnia edycja:
No i jeszcze Tymo stwierdził, że spać będzie z Mamą, bo tak jest najbezpieczniej. I płacze jak się go próbuje odłożyć do łóżeczka, a jak nawet się uda, żeby nie płakał, to śpi bardzo niespokojnie i szybko się budzi. A ja się czuję jak wyrodna matka, że nie pozwalam żeby całkiem podbił nasze małżeńskie łóżko ;)

U nas tak samo. Ale wczoraj jak Szymon (i Kicuś i poduszka Szymona) mieli zły sen i w środku nocy władowali się do nas to posłuchałam rady mojego taty, która wydawała mi się głupia. Odesłałam Jasia do łóżeczka z moją "zamleczoną" koszulką i pingwinem termoforem.
Spał jak aniołek 4 godziny!!!
 
Dorota - Ciekawa metoda :) Zachowam na czarną godzinę ;)

No ale Tymo jest jedynakiem, więc pewnie jeszcze jakiś (raczej dłuższy) czas, będzie beztrosko lądował w mamino-tatinych objęciach na odgonienie smutków i lepszy sen.

Nie wiem jak ja mogłam myśleć, że moje dziecko będzie ZAWSZE spało w swoim łóżku, a nasze łóżko będzie ZAWSZE tylko naszym łóżkiem. ;)
 
U Szymka alergia zaczęła się od ciemieniuchy na całej główce - z dnia na dzień. Uporaliśmy się. Potem pojawiły się okrągłe malinowe plamy (nie krostki) na policzkach, które robiły się suche.
 
reklama
Dorota - ja też lubię usypiać z Tymkiem. Podzielam jego pogląd, że przy mamie najbezpieczniej. Tylko co z nieszczęsnym Tatą? Przecież jemu też się należy i z nim też lubię usypiać...

I czy takiemu Tacie nie jest wtedy przykro i nie jest sfrustrowany?

Asteria
- ja małego wczoraj odłożyłam do łóżka dopiero o czwartej nad ranem, także o szóstej spał w swoim łóżeczku. Ale zazwyczaj też przy porannym karmieniu ląduje z nami w łóżku ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry