reklama

pielęgnacja naszych maluszków

A ja Jasia nie oliwię, tylko pupcię dla ochrony, a jak czerwone coś się robi to sudocremem. Po kąpieli smaruję mu pupę i siusiaka kremem Bephanten, ale to nie zawsze.
Szampon używamy Johnsona z lawendą, ale jak miał problem z ciemieniuchą (taki strasznie gruby łupież) to 4-5 razy smarowałam mu głowę oliwą przed kąpielą, a potem stosowałam szampom Dentinox i już nie wróciły te problemy> Do buzi używamy albo Krem Johnsona z oliwką, albo Oilatum (ten sam krem używam do całego ciałka,a le też nie zawsze).
A po Magic Cream z Aventu dostał wysypki...
 
reklama
Ja juz troche po fakcie pisze, ale tez juz niczym na codzien nie smaruje, a kiedys robilam to dosc regularnie, ale Kaya ma ladna skore, wiec nie chce przesadzac z kosmetykami ( ale fakt, ze juz bardziej z przyzwyczajenia dodaje do wanienki odrobine oilatum - ale naprawde minimalna ilosc):tak:
A do pupci od zawsze odrobine waleliny i kremik z cynkiem jak cos wyskoczy (bo w nocy Kaya dlugo spi bez przewijania i czasem jakas krosteczka sie pojawia;-))
 
U nas oliwka po kąpieli była ze trzy miesiące. Teraz nie duszę skóry. Kąpię w żelu do mycia ciała NIVEA Sensitiv i już. Czasem smaruję zgięcia i pod pachami balsamem do ciała Ziaja. A pupkę smaruję raczej tylko na noc po kąpieli Alantanem. No i buzię przemywam po kąpieli płynem oczyszczającym Mustella.:-)
 
Elcia o tym samym wcozrja myslalam i mialam Was zapytac.
W lato jak sie pocil to mylam codziennie z szamponem, teraz czasem mi sie zdarza tylko sama wode mu polac glowke ale tak to prawie codziinie mu myje z szamponem.
Choc teraz jak juz jest zimniej to bede co drugi dzien myla a w zimie to zobacze, moze tez jak Weronixczka 2 razy w tygodniu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry