właśnie patrzę na zegarek a to juz 14.30 prawie a ja z jednym ruchem od 9.00
a gdyby mi kazali zapisywać z calego dnia ruchy to by wogole nie bylo zmartwienia
od 4.00.do 9.00 już chyba byłby dzienny limit:-)
no a teraz moja synula spi pewnie i o 22.00 zacznie sie brykanko;-)
nawet rozpieszczanie i słodkości nie są w stanie zmobilizować go do wygibasów
a gdyby mi kazali zapisywać z calego dnia ruchy to by wogole nie bylo zmartwienia
od 4.00.do 9.00 już chyba byłby dzienny limit:-)
no a teraz moja synula spi pewnie i o 22.00 zacznie sie brykanko;-)
nawet rozpieszczanie i słodkości nie są w stanie zmobilizować go do wygibasów
ale to wtedy przytulam sie do męża żeby on też poczuł małego rozrabiaka
noi trochę mu tam ciasno więc kopnięcia są mocniejsze, dlatego nie ma co sie martwić 

w ciągu dnia Antoś też jest dość aktywny i ma nawet swoje ukochane miejsce (moje lewe żebro) w które kilka razy dziennie wpycha swoją nóżkę
a po 22 ej to już mam w pakiecie disco na całego i bez żadnych ograniczeń