• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

to jeszcze nie tak źle :-) mój spóźnił się 11 dni :-)

ja w Pile nie znam nawet sąsiadek :zawstydzona/y: ale na stałe jestem tu dopiero od lutego tego roku, więc mam nadzieję że z czasem to się zmieni :-)
Malea a co Cię sprowadziło do Piły? Mnie miłość :-)
Co do zlotu - zaproponowałabym wypad na piwko ale karmię... :-)
 
reklama
Nas do Piły sprowadziła najpierw praca mojego męża w Złotowie, a potem za drugim razem sentyment do tego miejsca ;-)

Jeżeli chodzi o spotkanie to ja bardzo chętnie, ale najwcześniej w przyszłym tygodniu. Monika, kiedy wracasz z wyjazdu?

Monika, no to Wituś bardzo punktualny chłopczyk hihi Coś jak u żony mojego kuzyna, której przy obu dzieciach tuż po północy - gdy nadszedł termin porodu -odchodziły wody ;-)

Mamstud, do którego laryngologa chodziłaś z synkiem? Kto Was kierował na zabieg usunięcia migdałków?
 
Ola K. my chodziliśmy najpierw do Ars Medicalu ale to porażka, babka małemu nawet dobrze w gardło nie spojrzała. Tak na prawdę byłam zadowolona z laryngologa w Kołobrzegu, no ale tam nie będziecie jeździć :-) Potem moja szwagierka, która ma 4 dzieci i każdemu wycinano migdałki, dała mi namiar na babkę, która zajmuje się w szpitalu kwalifikowaniem dzieci do zabiegu. Poszłam do niej prywatnie (przyjmuje tylko w Jastrowiu bo tam mieszka) i zamiast czekać pół roku, czekaliśmy 2 miesiące :-) W przypadku 3 migdałka potrafi załatwić zabieg w ciągu 3 tygodni. Jeśli będziesz zainteresowana dam Ci jej nr na priva :-)
Monika77 takie spóźnienie można wybaczyć :-)
 
Mamstud, a dziękuję, może skorzystam. W Ars Medicalu też byliśmy dwa razy (tzn. w budynku Ars Medicalu, tam od drugiej strony na parterze), pani dr zaleciła jakieś paskudztwo do płukania migdałków, niestety Maks nie potrafi płukać gardła, połykał to ohydztwo i dwa razy zwymiotował koszmarnie, więc przestałam mu to podawać, bo nie było najmniejszego sensu. To samo w przypadku pędzlowania migdałków - ohydztwo, wymioty. Może to są i dobre metody dla starszych dzieci.... ale nie dla niego. Też Maksiowi niespecjalnie zajrzała do gardła, tzn. zajrzała na sekundę, ale zasadniczo gdy powiedziałam, że trochę niedosłyszy po zapaleniu ucha to od razu padła diagnoza, że migdały do usunięcia ;-)
 
Ja miałam pierwsze bóle o 1 w nocy, a raczej obudziły mnie bóle o tej godzinie. Skurcze miałam już co 5 minut :tak:;-) Więc akcja w toku :-D:-D:-D:-D A o 6:15 Wituś był już na świecie, ale przez cc ;-)

My powinniśmy być na miejscu ok 19-20 sierpnia. Jeśli mogę was prosić to zróbcie spotkanie po moim powrocie ;-):-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry