• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Płeć i przesądy

mi też się cera ani nie pogoszyła ani włozy ani nic, ani teraz ani wtedy , móią że nawet wyładniałam i promienieję ..
a mam dziewuszkę i nosze też chyba dziewuszkę :-D
więc mit obalamy napewno:-p

aaa jeśli chodzi o smaki to wcinam ciagle kiszone ogóry i kapustę kiszoną , no i zero słodyczy;-)
znaczy nie żeby zero bo ostatnio zjadłam całą miskę cukierków...:-D
ale nie ma tak że jem często , raz na 2 tygodnie coś słodkiego tylko
 
reklama
Ja dalej nie znam płci, czekam do poniedziałkowego badania, a z tymi mitami wszystkimi to wychodzi mi pół na pół raz chłopczyk a innym razem dziewczynka.
Teraz mam zgagę więc babcia mi wmawia, że dziecku włosy rosną, a mnie męczy od tygodnia i jak tak dalej pójdzie to musiałabym urodzić dziecko z konkretną czuprynką ;-)
 
Żeby było tak prosto, zaszufladkować ciążę pod przesądy i płeć określona :-)

Ja w ciąży z córką wyglądałam kwitnąco, miałam piękne, gęste włosy, idealną cerę, promieniałam, czułam się cudownie i prorokowali mi chłopca. Do tego zajadałam się śledziami, ogórkami kiszonymi a nie jadłam słodyczy. A tu buła. Zgagi też nie miałam a położna przy porodzie powiedziała: widzę włoski :-p

W tej czuję się dokładnie odwrotnie, włosy mi wypadły, cery nigdy nie miałam tak fatalnej, czuję się do d...y co drugi dzień, a i tak wszyscy mówią, że promienieję :-p Ślepcy. Nie znam płci ale jadłabym tylko słodkie i mleczne, mam mięsowstręt i rybowstręt. I wcale się nie dziwię, jak będzie druga buła, chociaż zamówiony pisiorek :-)
 
Żeby było tak prosto, zaszufladkować ciążę pod przesądy i płeć określona :-)

Ja w ciąży z córką wyglądałam kwitnąco, miałam piękne, gęste włosy, idealną cerę, promieniałam, czułam się cudownie i prorokowali mi chłopca. Do tego zajadałam się śledziami, ogórkami kiszonymi a nie jadłam słodyczy. A tu buła. Zgagi też nie miałam a położna przy porodzie powiedziała: widzę włoski :-p
miałam dokładnie tak samo..
tylko ze zgagą odwrotnie..
zgagę miałam 7 miesięcy a mała do dziś łysa:-p znaczy ma już kłaczki ale rzadkie i króciutke że nawet kikutka nie da się zrobić;-)
no i samopoczucie nie było najlepsze ale jeśli o wygląd chodzi i smaki to tak samo..
teraz mam znów to samo , jeśli chodzi o smaki i wygląd, ale nie mam zgagi , za to czasem pojawiają się pryszcze jak przed okresem
i też dziewuszka...:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry