Antares.... wiesz.... ja mam w sumie do tego wszystkiego w miare luzackie podejscie.... znam dziewczyne, ktora dowiedziala sie dopiero w osmym miesiacu, ze jest w ciazy (skomplikowana historia) i zyla do tego czasu..... mhm..... no wg. tego, co my sie nasluchamy, to nie miala prawa tej ciazy donosic. A ma zdrowa, radosna , sliczna dzidzie....
Ja nie wariuje i jak przypominam sobie te rozne rzeczy, ktorych nie mozna, to mysle o czasach naszych babek i prababek.....
Dytek... ano mam :-) nawet lepiej, bo jeszcze moja druga polowka jest przeciez.... mhm.... tylu mezczyzn na raz ;-)
A piwa.... nigdy nie lubilam..... :-) bleeeeeee