reklama

Po wizycie u gina.

Kira25 wspolczuje, kurde tak to jest nie dosc ze placisz za strzezony parking pewnie to jeszcze nie masz pewnosci czy Ci autka nie buchna..... nie przejmuj sie wazne ze Twoj caly :-) noi i nie smuc malenstwa....
buziaki
 
reklama
Kira wiem jakie to uczucie jak ktoś coś kradnie - nigdy nikomu nic nie ukradłam i nie moge pojąć takich ludzi
Mieszkam na osiedlu strzeżonym bo w naszym kraju to juz czysta paranoja co sie dzieje szkoda gadac!!
 
juz mi przechodzi, ale wnerwilam sie na maksa....
Pochlastali nam tapicerke (oba fotele z przodu, tylny i na drzwiach), uszkodzili trzy zamki i stacyjke .....
Kosztami naprawy sie nie przejmujemy, bo pokrywa parking.... ale..... wszystko bedzie trwalo strasznie dlugo ;-(
Dopiero w pon. beda ogledziny z ubezpieczalni i bedzie sie mozna zabrac za naprawianie....
I do tego Pan parkingowy, ktory mal dyzur jest super i strasznie go lubimy, a grozi mu, ze go zwolnia.... a to nie byla jego wina.
Nio.... a do mojego autka wlamali sie kilka miesiecy temu....
w bagazniku niestety mialam bagaze, ktorych nie dalam rady juz wniesc i buchneli mi bizuterie (moze nie cenna, ale stara i dazona sentymentem), notatki na studia (za 3 dni mailam egzamin) i jedna pare majtek ;-)
 
reklama
Kira trzymaj się.
Myfa dzieki za gruntowny wyklad co do moczu - troszke sie uspokoilam. tylko mój byl metny od początku - to bylo jedno co wiedziałam zanim odebrałam wyniki. No cóz za 3 godziny bede po wizycie i mam nadzieję ze zwolnieniem i wszytsko bedę wiedziala.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry