To może i ja coś zaproponuję. Danie w sam raz na zjazdy rodzinne. Od kiedy pojawiło się drugie dziecię robię je też w tygodniu by mieć z głowy codzienne stanie w kuchni. Wystarczy podgrzać i już. Rewelacyjne w sytuacji "Kochanie nie wiem o której wróce więc nie czekaj z obiadem" (a ja właśnie próboje zrobić obiad z Karoliną na rękach bo ona musi widzieć co się na tej kuchence dzieje).
Tak więc polecam mój bograczyk

Dobry, syty, bezstresowy.
BOGRACZ
Skład:
1 kg wołowiny (lub innego mięsa gulaszowego)
10 dkg smalcu
2 duże cebule
5 pomidorów
2 papryki
40 dkg ziemniaków
1 łyżka przecieru pomidorowego
1/2 łyżeczki kminku
3 ząbki czosnku
przyprawy jak do gulaszu
kluski:
10 łyżek mąki pszennej
6 łyżki wody
2 łyżki oleju
Jak zrobić:
Pokroić w kostkę mięso i podsmażyć na smalcu.
Posiekać cebulę i zrumienić.
Połączyć oba składniki. Dodać kminek, czosnek (krojony lub wyciskany), pomidory (bez skórki, pokrojone w kostkę), paprykę (paseczki), przyprawy i dolać pół szklanki wody. Dusić przez 90 min. (jeśli mięso jest twarde dusić do skutku) W trakcie uzupełniać wodą. Dodać ziemniaki (kosteczka), kluski (wcześniej ugotowane, odcedzone) i przecier. Gotować jeszcze 30 minut. Uzupełniać wodą.
Ciasto na kluski:
Mąkę, wodę i olej wymieszać i zagnieść ciasto (tak by nie przylegało). Formować "sznurówki" grubości ok. pół centymetra a nastepnie kroić co ok. 1,5 cm. Mają wyjść malutkie podłużne kluseczki. Gotować w lekko osolonej wodzie ok. 10 min.
Kluseczkom nic się nie stanie jak sie pogotuja jeszcze we wspólnym garnku
W okresie zimowym daje pomidory z zalewy (2 puszki); już krojone lub całe pokrojone przed dodaniem. Jeśli wlejemy całą zalewe z puszek nie trzeba już dawać koncentratu.