Kangurko, moje młode na szczęście porusza się bardzo delikatnie i jest to cały czas niezwykle przyjemne. Dlatego podejrzewam, że być może ucisk żebra to nie jego kopytko lecz po prostu wielgachna macica i jej ucisk na wszystkie narządy wewnętrzne.
To ja już wiem co mi uciska żebro

- dzidziowa dupcia

Bylismy wczoraj na usg - juz nie mogłam wytrzymac, bo od stycznia nie oglądałam maleństwa

.
Mamy skonczone 34 tyg. i wazymy 2500-2600g (wiercipiętka nie dała się dokładnie obfocic i zmierzyc).
Płeć bez zmian - i chyba juz nam tak zostanie, haha
Zmierzyli nam wszystkie przeplywy w naczyniach serca, w watrobie, mózgu...
Główka na dole. Wody w normalnych ilosciach.
Ogólnie miło było słyszec co chwila ze wszystko jest w pozrządku :-)
Licze na to ze tak sie utrzyma do konca.
A'propos usg - wlasnie slyszalam ze do szpitli chca usg robione po 36tyg.
A mnie, umawiajac sie na to usg powiedzieli ze robią je miedzy 32-34tyg, bo wtedy najlepiej jeszcze widac i mozna zmierzyc wszelki atrybuty, sprawdzic narządy itd...
Mam nadzieje ze nie bede musiala robic jeszcze usg, bo kosztuje to troche, a mnie sie kasa kurczy makabrycznie, a chodze prywatnie do ginekologa co 2 tygodnie i ciagnie po kieszeni już wogóle
