reklama

Postępy naszych pociech

Maja od sobotniej wizyty w sklepie zoologicznym cały czas wspomina co w sklepie widziała i co zwierzątka robiły. jak tylko rano zobaczyła nianię zaczęła opowiadać mocno gestykulując przy okazji:
puga ksycała, królicki kic kic, ryby plum plum, kotek jadł.
jak puga (papuga) krzyczała też naśladuje

hehe superowo:-):tak:
 
reklama
Teresko - jaaa tez bym chciala dziewczyneczke!!!!

tylko jak to zrobić zeby akurat dziewczynka sie udała ;-);-):-D:-D:-D.zreszta moj patryk miał byc dziewczynka .....tzn w mojej wyobrazni :-D:-D:cool2:..jak tylko zeszłam w ciaze to sobie ubzdurałam ze to dziewczynka ...be nawet skarpeteczki z koroneczkami kupiłam i mase ślicznych spineczek do włosów .....pózniej przy kazdej wizycie na usg panie mnie utwierdzały w tym ze to chłopak (co tydzień-to samo) a ja dalej myslałam ze moze jednak bedzie dziwczynka :-D:-D:-p....no ale teraz mojego szkraba za zadna dziewczynke bym nie zamieniła :no::no:
 
Moje uznanie dla Mai :tak::tak::tak:

A z tym planowaniem płci, to trudna sprawa. Ja chciałam chłopca i jak Tereska, w życiu bym tej mojej łobuzicy nie zamieniła na chłopca.

Przy tej ciąży się nie nastawiam, jakoś nie chcę rozczarowania :happy2:
 
przeczucie i nastawienie to dwie różne sprawy. Ja zawsze chciałam mieć pierwszego synka (chyba dlatego, ze marzył mi się starszy brat) i dałam sobie wmówić, że "wyglądam na chłopaka :-D" , bo ponoć wszystkie doświadczone matki, ciotki i inne kobitki to widziały. Ja też zaczęłam widzieć, tylko jak na usg p. doktor nie zobaczyła żadnego chłopca, tylko dziewczynkę, byłam w ciężkim szoku :confused: Do dziś głupio mi za moją reakcję :baffled:
 
co do plci to mi lekarze caly czas mowili ze dziewczynka ale ja jakos sie nie nastawialam jak mowisz kinga zeby sie nie rozczarowc
czulam sie jakby maluszek mógł poczu ze czekalam na kogos innego :-p
 
Ja na początku chciałam dziewczynkę tzn. jak sobie wyobrażałam dzidzię to zawsze widziało mi sie, że to dziewczynka. Ale jak się dowiedziałam, ze chłopak, to szybko się przyzwyczaiłam do tej myśli. Teraz jak myślę o drugim dziecku to jakoś wyobraża mi się drugi łobuziak, nie wiem, czemu. Ale jakby to było dziewczynka to byłaby tez miła niespodzianka. Także właściwie nie mam preferencji co do drugiej dzidzi.
 
reklama
Ja od poczatku czulam ze bedzie chlopak- kiedys bedac na stazu zagranicznym wieczorami strasznie nudzilysmy sie ze wspolokatorkami i sobie wrozylysmy i mi zawsze wychodzilo ze jako pierwsze dziecko bede miala chlopca- no i to sie sprawdzilo, a kolezance ze bedzie miala tylko dziewczynke- i faktycznie urodzila niedawno coreczke a z powodu komplikacji przy porodzie nie moze miec wiecej dzieci...
A drugie dziecko-strasznie chcialabym miec dziewczynke, ale jakos czuje ze to bedzie chlopak:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry