reklama

Postępy naszych pociech

kelts u nas to samo :)
od kilku dni Maks jest taki przejety tym że sam sobie może wyciągnąć smoczka z buzi albo go wsadzić,
że zapomina że miał go podoić i zasnąć :laugh:
 
reklama
Karolina celuje grzechotkami do buzi i Rafał ją rozsmakował w gryzakach :) (postęp taty :) )

sylwia532 pisze:
ze zlosci ida najlepsze postepy ;D
a jak mnie pamiec nie myli to kinga tez czasem na swoja karole powie-napisze "moja koza" ;)

tak tak, Sylwia pamięć masz dobrą.
Karolina jest nazywana różnie: Kozulą (Kozą), Żabką, Misią... Awanturą, Wścieklizną.

mamaoli pisze:
a mój mąż od jakiegoś czasu mów do Maksia STEFAN ::)
ale już wole tak, bo wcześniej mówił : gruby..
,
Mój pierwszy kwiat doniczkowy nazywa się STEFAN :)
 
wczoraj moja córcia przewróciła sie sama zupelnie sama z pleckow na brzusio tylko rączka została przygnieciona i nie mogła sobie z nia poradzić
zostawiłam sa na łóżku i poszłam do ubikacji wracam a moja mała na brzuszku
ale sie ucieszyłam
 
Mateuszek jeszcze nie opanował umiejętności przekręcania sie
Ja i moja siostra czasem na mojego synka mówimy Franio, a ja jeszcze mówie do niego Berbelo
 
mój jak jest niegrzeczny nazywamy go czesiek ::), a zwykle bąbelek, maciejka albo mały piotruś (bo jest kopią mojego męża :( tylko oczy ma pomnie ;))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry