reklama

Postępy naszych pociech

moja WŚCIEKLIZNA wczoraj obróciła się z brzucha na plecy... Cóż za szczęście.

Minę miała: TERAZ NIKT MNIE NIE ZMUSI DO LEŻENIA NA BRZUCHU 8) 8) 8)
 
reklama
ja najcześciej mówie
całusku mój kluska albo Emi
tatuś uraczyl ja mianem KLEOFASI
jak to słysze to pękam ze śmiechu
 
Brawa dla Karolinki :) Ja czekam z utęsknieniem na ten moment, ale Jaś najwyraźnie zakodował sobie, że jak sie chce obrócić z brzuszka na plecy to trzeba jak najgłośniej wołać mamę ;)

A dzisiaj rozsmakował się w szczebelkach łóżeczka. Trzymał je rączkami jak małpka i z zapamiętaniem lizał... ::)
 
ja mówię "moja mała łachudro";
moja Młodzież obraca się z plecków na brzuszek, a w drugą stronę obrócił się wieki temu 3 razy i zapomniał jak się to robi ::)
 
Maks kula się już w obie strony :)
choć z pleców na brzuch to osiągnięcie ostatnich tygodni

ale teraz ........... chwytamy, chwytamy, chwytamy wszystko co jest w zasięgu ręki jest Maksa 8) 8) 8) 8)
 
reklama
paulinka sama sobie wklada i wyciaga smoczka. na poczatku chwytala go gdzie popadnie a teraz juz za koleczko. i jak nie chce to nie da sie jej go wyciagnac z raczki albo wsadzic do buzi. no i oczywiscie robi zeza slodkiego jak sie na niego patrzy trzymajac go w raczce :) :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry