reklama

Postępy naszych pociech

reklama
kasiula matula pisze:
pytia jak cwiczyc miesnie???
masz jakis krotki opis czy to zbyt pracochłonne

Nie wiem, czy uda mi się to w miarę logicznie wytłumaczyć, ale spróbuję ;)
Chodzi o to, żeby przy każdej możliwej okazji (przewijanie, podnoszenie, obracanie itp.) nakłaniać dziecko do używania odpowiednich mięśni. Na przykład, jeśli leży na pleckach na przewijaku i chcę go podnieść to nie podnoszę pod paszki (bo dotąd często tak robiłam) tylko podkładam jedną rękę - załóżmy lewą - (odwróconą dłonią w kierunku dziecka) pod jego plecki z jednej strony, drugą ręką delikatnie przewracam go na lewy bok (trzymając prawą rękę na wysokości bioderka) i dopiero potem lewą ręką znajdującą się ciągle pod pleckami, podnoszę do góry (tak jakby do siadu) i podnoszę do góry. Z kolei jak leży na brzuszku i chce się obrócić, to nie podnoszę go, tylko delikatnie wyciągam mu jedną rączkę nad głowę i pomagam mu się przekulać.
 
mój synuś obrucił się dziś sam na brzuszek po raz trzeci w swoim życiu ;)
moze będzie stopniowo zwiekszał częstotliwośc.. ;D
 
My też w sobotę byliśmy u rehabilitantki dla niemowlaków i mówiła dokładnie to samo co pisała Pytia - nie sadzać dziecka , przyjdzie czas samo usiądzie a sadzaniem na siłe tylko można zaszkodzić maluszkowi.

Pokazała mi jak nosić Kubę i sprawdziła go od góry do dołu stwierdziła, że wszystko jest dobrze a to cieszy.

Poszliśmy do niej bo Kuba ma tendencję odwracania główki na prawą stronę i lekko mu się zniekształciła z tej strony , bałam się ,że mały może dostał przykurczu i trzeba będzie chodzić na masaże ale na szczęście nie.
 
U nas jest przekręcanie się z brzuszka na plecy, z pleców na brzuszek udało się Krystiankowi tylko kilka razy. Poza tym nam neurolog powiedziała to samo co Wam, żeby nie sadzać dziecka za wcześnie, bo ono samo wie, kiedy będzie dla niego najlepsza pora.
Pytia, Krystianek już nie ma wzmożonego napięcia mięśniowego, miałaś rację mówiąc, że do 6 miesiąca powinno samo ustąpić.
 
my mamy dokładnie jak KingP,
Miłek przewraca sie na brzuch a potem awantura!!! Ja go przekładam na plecki, on znów na brzuch i awantura i ta w kółko ;D ;D ;D
nasz synek ma obniżone napięcie mięsniowe i chodzę z nim na rehabilitację tam też kazali mi unosić Miłka podobnie jak opisywała Pytia i nigdy pod paszki (choć muszę przyznac że jeszcze mi się zdarza go tak podnieść, przyzwyczjenie, bo na początku tylko tak Miłka podnosiliśmy).

Ale wasze dzieciaczki robią postępy. Wszystkim gratulujemy :)
 
U nas odwracanie sie z pleckow na brzuszek i odwrotnie trwa pelna para.
Pewnie pomyslicie ze jestem wyrodna matka,ale Majka fiknela mi z kanapy :( -zostawilam na 30 sekund-tylko skoczylam po pieluche i nagle slysze taki gluchy dzwiek a za nim placz majeczki.Na szczescie jej sie nic nie stalo ale ryczalam razem z nia a serce niemal mi peklo ze strachu!!!!
Dlatego,dziewzcyny( bo jestem po Jaska Pytii nastepna mama na BB) radze Wam ,jak tylko zauwazycie ze Wasze malenstwa zaczynaja byc bardziej ruchliwe i przewracaja sie na wszystkie strony,NIE ZOSTAWIAJCIE JE ANI NA CHWILKE SAMYCH,bo nie znacie dnia ani godziny!!!!! Ja najchetniej zostawialabym Majeczke na podlodze ,ale mam kota i suczke,to jakos nie wypada i sie boje tego robic.Teraz jak tylko wychodze z pokoju to przekladam Majke do lozeczka i NIGDY juz nie zostawiam,ani na sekunde samej.
 
Cholibka - ja dość często podnoszę małego pod paszki - ale już nie będę...

oprócz gazet fajnie szeleści reklamówka - ale jedno i drugie trzeba mieć pod kontrolą bo za łatwo wędrują do buźki

moja młodzież też pełza, obraca się rzadziej nież kiedyś, umie wyjąć i włożyć smoczek no i śmieje się strasznie często i głośno... :D
aha - jak lezy na brzuszku to wyprostowuje całe ręce (chwilami) dość wysoko podnosi główkę... no i jeszcze odkrył swoje stopy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry