Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
a ja musze zaczac szukac pracy :///////////
ale robi mi sie jakos niedobrze i slabo na mysl o zostawianiu malego
za nic nie chce przestac go karmic zanim skonczy pol roku
gdyby moj maz mial prace byloby inaczej..........................
Hmm, dzis mam spotkanie z Dyrkiem. Wyliczylam sobie, ze moge zostac z malym do 16 pazdziernika i jeszcze +-10 dni urlopu mi zostanie Bosko. Caly wrzesien i pol pazdziernika ;D Oby szybko nie lecialo...
wiecie co, jeszcze przed niespełna godziną napisałam guni, że nie jest tak źle, jakoś to będzie z tym powrotem do pracy...przed chwilą kładła Zosię do łóżeczka i coś we mnie pękło, uświadomiłam sobie, że nie będę widziała już codzień rano jej uśmiechu. Uwielbiam wyjmować ją rano z łóżeczka, zawsze taka wesoła i jeszcze te ząbki, nasze przytulanki jakoś koiły płacz, a jutro już mnie nie będzie-kurcze piszę tak, jakbym miała za chwilę umrzeć, ale prawie tak się czuję
jutro Wojtek i jeśli w szkole pójdą mi na rękę, a tak raczej będzie-tak sobie myślę-to w poniedziałki byłaby z Wojtkiem, wtorki chciałabym mieć wolne, środa już przesądzona, bo mam już zaplanowane zajęcia popołuniowe w szkole tańca i wtedy byłaby z moja babcią, a czwartki prawdopodobnie z Wojtkiem a piątki to się zobaczy. Zawsze będzie w dobrych rękach ale...już mi lepiej bo się wygadałam och majówki, tworzycie solidną grupę wsparcia
annamaria na pewno takie rozstanie jest bardzo przykre. Zwłaszcza jak się patrzy na to maleństwo, które uśmiecha się do nas całą buzią i ma takie zaufanie w oczach i czuje sie bezpieczne przy nas
Ja wczoraj zostawiłam na godzinkę Anię u mojej teściowej, ale bardzo się rozpłakała, jak widziała, że odchodzę i normalnie myślałam, że serce pęknie Dzisiaj byliśmy dłużej i zdążyła się już przyzwyczaić, ale ciągle patrzała czy jesteśmy. Potem ją zostawiliśmy i podobno było już ok, ale i tak wolałabym ją wychowywać po swojemu Zresztą jest mała nadzieja, że będę mogła zostać z nią w domu. Wszystko zależy od premii mojego męża
Ja wracam do pracy na cały etat od połowy września - mam nianię do Olivierka - przez dwa dni chcę był razem z nią w domu, by zobaczyć, jak synek na nią zareaguje, mam nadzieję, że nie będzie problemu, chociaż zauważyłam, że nie jest już tak otwarty do obcych jak jeszcze miesiąc temu. Niania będzie z Olivierkiem ok. 6 godzin dzienie - ja będę wychodziła z pracy wcześniej, a zasępować będzie mnie mój mąż. : Ciekawe jak długo tak wytrzyma.