Aniu to dobrze że wszystko się ułożyło.. będziesz miała lepszą pracę.. ale swoją droga to cholerne chamstwo... i jak my mamy rodzić dzieci?.. trzymaj się Aniu
Ja dzisiaj tez byłam w pracy porozmawiać z szefowoą o moim powrocie.. co i jak, bo w końcu nie było mnie ponad rok i wiele się zmieniło. Na szczęście u mnie było ok - tylko niestety podwyżki na razie nie dostanę ( muszę się wykazać

, chociaz jakbym nie zaszła wciąże to miałam ją jak w banku - a tak natryałam sie za friko

szkoda), jedynie co udało się załatwić to zmienią mi umowę z "na czas określony" na "nie określony", chociaż tyle
ponadto będe mieć zamiast dwóch zmian trzy ( na rano - 7.30-16, wieczór 11.30-20, środek 9.30-18), trochę drętwo ale może wytrzymam.. zobaczymy
a ogólnie było super pośmiałyśmy się, zjadłyśmy czekoladę i teoretycznie fajnie jest wrócić - tylko nie wiem jak zniose rozłąkę z małym
dzisiaj był w domu z tatą i było ok, nawet nie zauważył że mam sobie poszła... trochę mi żal