Sun...kochanie wiem co czujesz, mialam to samo...my przeciez staralismy sie od wrzesnia tak na prawde a ja juz w grudniu powiedzialam DOSC, bo nie mialam sil probowac i probowac....wiec cie rozumiem...
nie orientowalam sie nigdy w IUI, bo dla mnie szanse bylby znikome...wiem, ze do IUI musisz miec zrobiony hsg, wiec poczatek bylby dobry...poza tym hsg mozna zrobic na NFZ, musisz isc panstwowo do jakiegos lekarza, ktory ma kontakt ze szpitalem, niech napisze ci skierowanie i juz! nie mozesz sie poddawac kochana, nie pozwalam ci!
przychodzi czas, kdy chcesz odpoczac i ja to rozumiem, ale potem trzeba znow zebrac sie w kupe i isc dalej!
co do IVF, mozesz teraz na spokojnie odkladac sobie w swinke pieniazki, kiedys przyjdzie taki moment, ze zobaczysz, ze trzeba dolozyc z kieszeni naprawde nie wiele...ja wybralam klinike Novum, ale jest wiele innych, tanszych o roznych programach (np placisz raz i masz IVF do skutku, az ci sie uda)
pamietaj, ze nikt nie jest beznadziejnym przypadkiem, masz macice, jajniki, jajowody, wiec i na ciaze szanse maksymalne..
walcz kobito, walcz!! zebys potem nie powiedziala sobie, "...kurde, kiedys moglam a nic nie zrobilam..."
P.S. tarczyce mozna wyleczyc, proponuje isc do endokrynologa, zrobic usg, z krwi zrobic badania TSH, ft3, ft4, anty TPO, anty TG i wszystko bedzie wiadomo...a cukier? nie wiem czy on ma znaczacy wplyw na ciaze, zmien diete na lekkostrawna, nie jedz slodyczy, zacznij zdrowo sie odzywiac, dodatkowo proponuje spacery, dla lepszej kondycji...
ja tez od 3 miesiecy totalnie zmienilam tryb zycia...no i mimo niemozlliwego zobacz ile jajeczek wyhodowalam...
wierze w ciebie mocno!!! :*
martusia...witamy!!

