Befatka1982
Entuzjast(k)a
hahahaha Ibolya super to opisalas a ten krwotok masakra jak zobacze duzo swojej krwi to chyba padne.No i gratuluje synaka





Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.




i da im tam popalić... poczekamy zobaczymy...
). Te wszystkie nasze Tosie nie miały łatwego przyjścia na świat:-
. A ten lekarz 
ale grunt, że pomógł
.


). Na obchodzie pochwaliłam się skurczami, na badaniu wyszło że mam rozwarcie na palec. Wróciłam do swojego pokoiku a tu weszła zaraz Pani ze śniadaniem i do mnie że ja nie dostanę, na to ja zdziwiona "dlaczego"? a za moment pielęgniarka że idziemy na lewatywkę, że może to mi pomoże przy rozwarciu. Tak więc spacerowałam sobie po korytarzu (bo to ponoć przyspiesza) ze skurczami, które później były już co 5min, a od ok 15 co 3! Powiedziałam położnej, zbadała, stwierdziła "słabe 1,5 palca"
No więc dalej nic, o 17-tej przyszedł lekarz. Zbadał, rozwarcie dalej na 1,5 sprawdził wody, wyszły że ok. Jak zeszłam z fotela chlusnęły mi wody - okazało się ze są zielone 

Podłączyli mi oksytocynkę i się zaczęło chodzenie po ścianach!
Za każdym razem jak przechodził ten lekarz błagałam go o cc, powiedział że poczekamy do 19 i mnie zbada. Międzyczasie siedziałam na piłce, oddychałam, mąż mnie masował (co mnie jeszcze bardziej drażniło).