Przepraszam, że wam truję o tych fotelikach, ale nasze poszukiwania chyba zatoczyły koło....Dzisiaj bylismy w sklepie ponownie mierzyć. Na sam widok pallasa Lenka zaczęła płakać, a po włożeniu ...lepiej nie mówić...zdjęlismy poduchę i było ok, no ale wiadomo że bez poduszki mogłaby jeździć od 18kg...W kingu za to wyglądała na zrelaksowaną i widac było, że mimo ściągniętych szelek jest jej bardzo wygodnie. Akurat mieli nowy model na rok 2013 i sprzedawca powiedział, że dopracowali w nim parę szczegółów: wzmocnili zamek, trudniej się odpina oraz w poprzednich edycjach podobno tapicarka pękała na szwach, ponoć teraz ma być lepiej ......Chyba będziemy musieli(za naszą Niuńką) uznać wyższości kinga nad pallasem . Trzeba jednak ochłonąć i podjąć na chłodno decyzję..., pewnie do pallasa Lenka też by się przyzwyczaiła. Facet w sklepie jednak twierdził, że mierząc dwuletnie dzieci miał problem by je zmieścić, zwłaszcza z nózkami i pallasy podobno są robione "pod manekiny" dla dobrych wyników w testach...Wariactwo jakieś -zakup fotelika, ciążej wybrać niż samochód. Wyjdzie na to że tyle czasu straciliśmy, a trzeba było od razu posłuchac Sosnowiczanki i Mły i po prostu kupić...:-)
Ja tu piszu piszu a Lenka wyjęła z mojej torebki szminke i malu malu...całą szminkę mi wymalowała na swojej twarzy:-)
Netka, pewnie że tapicerka nie jest priorytetem, ale dzieciowi na pewno milej będzie w objęciach takiej żyrafki....i materiał bardziej przyjemny dla skóry. Znalazłam dziś lepszą cenę tej żyrafki, różnica +50zł w stosunku do standardowej tapicerki. No ale nie wiem jeszcze czy na to pójdziemy.