reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Mary co do wózka to wtrącę swoje 2 grosze:
Silver Cross Dazzle (sama używałam) lub ostatnio widziałam genialną spacerówkę X-landera polskiego, nie bardzo lubię to firmę ale ta spacerówka zrobiła na mnie wrażenie.
Tu są linki:

..:: BOBO WÓZKI ::.. najlepsze WÓZKI DZIECIĘCE 2012 sklep internetowy: Silver Cross DAZZLE wózek spacerowy + śpiworek, torba i parasol sama spacerówka kosztuje ok 400zł -500zł

X-LANDER Wózek spacerowy parasolka X-GO XGO energy (2366698262) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. to X lander

I to jeszcze ten o którym Asionek pisała:
http://www.nuna.com.pl/produkt/opis/2/nowosc_2012_pepp_kol_bisque
 
reklama
Rurka ja nawet nie wiem... rano jak jechałam do pracy to ok było... pokój mam na zachodzie więc narazie ok:)

ja się zaraz zabieram za listę prezentów dla małej. Siostra mi wczoraj przypomniała że dzień dziecka niedługo....
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry!

Asionek
- dziekuje, fajny naprawde ten wozek, ale ciekawe, czy majatku nie kosztuje i czy gdzies bym go dostala...

Carolineee
- dziekuje slicznie! Na Ciebie zawsze mozna liczyc.



Babeczki, u mnie dol na 102, wiec chyba nie bede wlatywac. Strasznie mi zle i smutno, ale nie mam sily o tym gadac. A smecic nie mam po prostu checi. Mimo wszystko bede o Was myslec!

Milego dnia!
 
Mary nie ma za co:)

Rurka u nas powietrze stoi....kurka, makijaż spłynął mi już 3 razy...do sądu nie dotrwam pewnie...

Gdzie Made??

Monia ja narazie uczę stażystkę a potem luzik w pracy :)))
 
Carola fajnie Ci... ja męczę ten projekt ciągle... ale juz kończę tłumaczenie najgorszych rzeczy:) i będzie z górki:) tzn potłumaczyć cv, zrobić tabelki i we wtorek składam:)

Mary tulam mocno! A może lepiej ci się zrobi jak posmęcisz?
 
Hej,
jestem i ja. U nas okropnie gorąco i to od soboty.
Byliśmy na komunii u synka siostry ciotecznej pod Sokołowem Podlaskim i było okropnie gorąco.
Niedawno wróciłam od neurologa, podejrzewa bóle głowy na tle migrenowym. Kazał mi się stawić po urodzeniu dziecka jak już się ogarnę.
Poza tym jakoś leci, czuję się dobrze:happy2:
 
Hej kochane! Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia. Teraz trochę jestem jak ta maruda, która pisze tylko o sobie - zrozumiałam na czym to polega, bo jak źle człowiekowi to nagle widzi siebie i swoje problemy tylko....A mądra koleżanka mi powiedziała, że człowiek nie powinien tak mocno na sobie się skupiać, bo wtedy nie da rady być szczęśliwy -trzeba się skupiać na innych osobach i różnych rzeczach. Ja teraz nawet jak czytam Wasze posty to za chwilę zapominam co czytałam :baffled: Ale obiecuję wrócić do normy - oby szybko się udało, bo pech przyciąga pech.

I dziś mnie znowu pech spotkał i chciałam się Was spytać czy znacie podobne przypadki - Martynka spadła mi z mojej winy z łóżka i uderzyła główką o komodę :-( Zadzwoniłam do przychodni co robić - mam tylko obserwować na razie. Ale oczywiście zamartwiam się. Teraz mała śpi.


Co co chrztu to nie mogę nic więcej zrobić jak tylko czekać i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie....

Zizi super, że wpadłaś i gratuluję Ci pięknego 15 tygodnia! 2 trymestr jest najlepszy!

Asionku a ta Twoja koleżanka z tamtego wątku karmi jeszcze cycem? I jak przeszło ospę młodsze dziecko?
 
Ostatnia edycja:
Liluś mi Ninka spadła z sofy jak była maleńka...
Wiem, że trzeba obserwować i raczej nie powinno się pozwalać spać za długo...
Jak dziecko będzie nadpobudliwe lub osowiałe, wymioty itp to szpital.
Ale nie martw się...Będzie ok.
 
reklama
Liluś obserwuj Martynke bo i tak nic więcej nie możesz zrobić... Mocno uderzyła?
Wikuśka mi ostatnio też spadła z łózka i chyba nawet tu pisałam... rano się bawiła i siadła sobie tyłem do końca łóżka i myślałam że daleko siedzi ale poleciała do tyłu i spadła. Zdążyłam ja złapać za noge jak już głową dotykała podłogi i chyba bardzo się nie potłukła.. ale tez miałam stracha cały dzień... także rozumiem. Ale będzie dobrze! dzieci sa odporniejsze niż nam sie wydaje:)
Ospe też przechodziłyśmy. Ma Boże Narodzenie jak Wiki miała 6 miesięcy. Zachorowała dokładnie w 2 tyg po kontakcie z siostrzeńcem. I powiem ci że przeszła bardzo dobrze! Nawet gorączki nie miała i w sumie marudna też była średnio... mało tych krost w sumie miała i tylko kilkanaście paskudnych... smarowałam ja takim białym po 3-4 razy dziennie na początku a potem jak juz były strupy to odpuściłam...
Mojej siostry synkowie przechodzili tez ospę i stwierdzam że im mniejsze dziecko tym łagodniej przechodzi. Także głowa do góry!! Jest też szansa że sie jednak nie zarazi:)

No i życzę żeby to już koniec tego głupiego pecha był u was!!!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry