• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
moze i bym sobie kupila taka miske ale dla kogo? Iwa raczej nie rozsypuje juz a Franek jeszcze nie rozsypuje:-)

lilus a Martynka co dzis taka nie chetna do wspolpracy?
Kocie gratulacje dla Ufolka za opuszczanie maminego loza
Rurka foche . no dobra gratulacje za pieknie przespana noc . ja z Frankeim wojowalam od 4.30
Monia wspolczuje wam nerwow. dobrze ze nic sie nie stalo
Cora no wlasnie brzucha masowac nie wolno:no:
 
reklama
Liluś jeszcze nie wiem bom kupiła 5 min temu:-p i nawet zapłacić jeszcze nie mogę bo bank nie chce mi karty kodów aktywować:wściekła/y:
ja ja dostanę to napiszę:)
 
Monia, Lil, Made moze i ja bym taka miske kupiła?? ale dla Łukasza- kawe by pił,bo zawsze rozlewa:szok:

Wiola bidulko... masz Ty atrakcje z dzieciakami... czemoz to Franio nie spał??
 
cora ja cala ciaze chodzilam na NFZ i nie bylo wcale problemow.a chodzila na Nfz bo stwierdzilam ze szkoda wydawac 150zl co 3/4tyg jak ciaza przebiega prawidlowo. ale bedac na twoim miejscu nawet bym nie probowala chodzic do gina na NFZ

rurka w szpitalu sie tak przestawil, tam od 5 zaczyna sie ruch i zawsze i tak pobudzili dzieciaki i dlatego teraz sam sie tak budzi i chce gadac
 
rurka sam za dlugo nie pobedzie bo mu sie nudzia a to smoczek wypadnie i zawsze znajdzie powod do placzu.dzis w koncu sie wkurzylam , postawilam lezaczek kolo lozka i go jedna reka bujalam a reszta mojego ciala spala i w koncu on tez przysnol
 
reklama
U nas powrót do korzeni... 4.5 miesiące Ola była noszona całymi dniami, aż zaczęła jako tako samodzielnie siedzieć... Od ponad miesiąca jest podobnie, tylko kilogramów jest dwa/czy razy tyle :eek:

RURECKA G śpi z nami i nie śpi, to zależy, zwykle już w nocy z niedzieli na pon. śpi w salonie, bo wstaje o 3 rano i rusza do Wawy :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry