a tu znowu smiechy, chichy
pojecchalam tylko do starego mieszkania na chwile a skonczylam u fryzjera - wreszcie scieli mi czapke z glowy i moge do ludzi


obiad wrzucony, walizki w piwnicy, smieci wyrzucone, to moze poprasuje?


ale taki upal na zewnatrz.. glupio mieszkanie dogrzewac. hmm..
to moze posiedze na kanapie i popatrze na Mount Blanca, bo dzis go pieknie widac. Musze Wam to jakos pokazac!
aaa made
kiedys na nartach kolega zlamal kregoslup a nie chcial byc w szpitalu i w ogole jakies dziwne zamieszanie bylo no i ostatecznie lezal na drzwiach wyjetych z zawiasow w pokoju i ubaw mial po pachy, bo tylko palcem pokazywal co, kto ma robic, polecenia wydawal.. a ze ja mialam na tym samym wyjezdzie angine i zapalenie oskrzeli to sobie lezalam obok na kanapie i mu podpowiadalam co jeszcze sluzba moglaby zrobic

w ten sposob zawsze bylo czysto, lodowka pelna, obiad zrobiony a i prezenty dla rodziny i znajomych kupione bez zadnego wysilku
cora
ja pamietam na poczatku jak mnie mdlilo i slabilo, ze poki nigdzie nie bylo jedzenia w zasiegu wzroku (do tego zlaiczam zamkniety w kartonie sok na stole), to lepiej sie czulam jak cos robilam tylko rzadko udawalo mi sie zmusic... raz na kilka dni

absolutnie bylo zaskakujace, ze spacer do sklepu smierdzacego jedzeniem wszelkim pomagal baaardzo.. no tylko znow.. raz na tydzien udawalo mi sie zacisnac zeby i pojsc.
RURKA Wielka Stopa



cudnego pasiastego wieznia widzialam! ekstra!