chciałabym się z wami przywitać :-):-)
udzielam się na wątku staranek od 2010, ale was też podglądam


i jakoś tak się wkońcu zebrałam, żeby napisać (wkońcu przyjaciół nigdy za wiele


)
z grzeczności tylko zapytam czy mogę się do was wkręcić (żeby nie było, że tak na chamca, chociaż wiem, że nie odmawiacie



)
to może coś o sobie napiszę


(uwaga, teraz będzie epopeja


)
mam niespełna 23 lata, o dzidzię staramy się od marca ubiegłego roku- jak narazie bez efektów. po roku starań ginka stwierdziła, że nie mam owu, więc zaczęła się jazda z clo- niestety nieudana (dziś 1dc). ale nadziei nie tracę ;-);-) narazie, bo ostrzegam, że miewam dni, że tylko do dupci nakopać- takie bzdety mnie czasem ogarniają

jestem ze śląska, mam koty, psa i żółwia (widziałam, że piszecie o zwierzakach, to co będę się ukrywać ;-);-) ) z małżykiem jesteśmy już razem dość długo- widać na suwaczkach
i co jeszcze to nie wiem. wyjdzie w praniu- o ile mnie nie wykopiecie


ooooo- nawet się tak bardzo nie rozpisałam. cud nad Wisłą normalnie


chyba mi wena padła ze stresu, że na nowym forum piszę

