reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Rany! Ja z a Wami nie nadążam:no:
Gdyby dało sie zarabiac pisaniem postów, to byscie były bogate:tak:

Ja owulke miałam prawdopodobnie wczoraj, a przytulalismy sie przedwczoraj i wczoraj i teraz czekam:-)

Tez bym chciała miec 4 dzieci. Mój mężuś nawet 5:-D

Chetnie bym Wam wszystkim odpisała, ale juz nie pamiętam co która pisała. Po pierwsze jest Was duuuużo, po drugie piszecie jak szalone:szok::-D.
 
reklama
Dziewczyny moja firma oszalała...postój sobie zrobiła do odwołania ehhh :szok: przed chwilą wróciłam od mojej agencji po drodze małego zaprowadziłam do przedszkola i mam 4 godziny dla siebie,mąż w pracy.Zaszłam także do sklepu odzieżowego bo wyprzedał jest ciuchów i byłam zszokowana cenami :szok:nakupowałam Alankowi bluzki na lato,spodenek nie mogłam dopasować,dziwna rozmiarówka ale i tak jestem zadowolona no a teraz zaopatrzyłam się z dużą miskę czipsów i jestem z wami heh :-D
 
SORBEK- no masakra co sie dzieje na poludniu Polski:-(tylko wspolczuc:-(daj znac po wizycie
DMUCHAWIEC- moja sasiadka tez ma córke na 3 dni przed @ splodzona;-)takze wszystko jest mozliwe-chcieli 1 dziecko i mieli corke(oboje sa jedynakami i tez chcieli 1) a tu prosze...druga corka...i nie dojdziesz o co chodzilo w cuyku bo miala normalnie regularne... a u mnie dawno nie padalo:dry:cholerka:dry:

SERGEEVNA- prosze jaki piekny plan:-D:-Dja jestem z 4ki:-Dale z wątkiem to raczej za wczesnie:tak:

ZAPMARTA,ALE CO SIE BOISZ KOCHANA-NIE MA CZEGO:no:;-)albo tak albo nie i glowa do gory i bierzemy przyklad z Marylki:tak:jak nie teraz to w nastepnym próbujemy dobrze ze owulka jest co miesiąc(teoretycznie:-D:-D)
 
mu pewnie tez da "dupka" :-D bo to na wywołanie jest @ chyba nie ??

dobra spadam odezwe sie po ginku - kużwa mam stresa jak przed maturą :-p:-D

no dupek to na podtrzymanie ewentualnej fasolki, a jak nie doszło do zapłodnienia to na wywołanie @. niby takie skrajne rzeczy, ale to właśnie progesteron tak ma :-)

bunia, fajnie, że masz dwa koty. A lubią się ??? i skoro masz takie prezenty w sypialni to pewnie masz domek a nie mieszkanie. Moje dwa koty to typowe kanapowce, ledwo na jedzenie schodzą z legowisk, a nasz trzeci kot, to nie zaakceptuje mieszkania tak sobie myślę, bo ma tyle energii i nie może jej spożytkować. Psoci, podsikuje (mimo, że kastrat) i przydałby mu się dom z ogrodem. Nie mam go komu oddać, nie mam zaufanej osoby z ogródkiem, która by go wzięła...
Tak mi ciężko czasem jak widzę jak się męczy w czterech ścianach, ale uwielbiam go i musimy to jakoś ogarnaić na co dzień...

lubią się bardzo :-) szleją razem i wogóle. młode są, bo kocurek ma jakieś 1,5 roku a kotka rok. a fakt- mieszkamy w domku wynajmowanym :-) ale drzwi są zamknięte, tyle że mamy taką podschodówkę i kotka przełazi tam przez okno, walnęła dziurę w ścianie (właściwie to wygryzła styropian, bo tamtędy rurki przechodzą) i tamtędy się przeciska skubana :-p
jak jest ładna pogoda to sobie same kociaki na dwór chodza, bo zrobiliśmy im klapkę w drzwiach :-) ale w sumie to też kanapowce- jak tylko kropi to nawet nosa nie wyściubią za drzwi :-) zwłaszcza kocurek. jest biało- szary i taki czyściutki, że sąsiedzi się śmiali bo ich koty choć białe to takie brudaski jak po dworze cały czas chodzą, a nasz to tylko na spacerki chodzi i śpi z nami w łóżku- to go nazwali PIERZYNIOK. bo na śląsku takie słowa są :-)
 
no teraz testuję zapmarta i wisienka :)) powodzenia!

a ze mną potem kto bedzie testował? Iwonka ty? ;))

Ledwo bo ledwo ale obiad musze zrobić jakis :/
a potem znowu do wyrka.
Moi chłopcy po obiedzie jadą do babci na imieniny a ja sobie pośpię.
 
agnieszka.k.k. a Ty gdzie pracujesz? W Leicester gdzieś? Bo słyszałam o fajnej pracy, ale trzeba by było dojeżdżać do Magna Parku koło Rugby...
 
ooo witam nowe staraczki,widzę co raz więcej nas tu jest,fajnieee no i żeby tak nam płacili za pisanie postów to byłoby świetnie...:-D
 
Chyba musze Was opuscić na dzisiaj.
Juz po drugiej, o czwartej mężuś wraca z pracy. Co prawda obiadek juz mam, ale jeszcze w planach jest deser (trochę se porozpieszczam męża, a co!)

Poza tym trzeba domek troszku ogarnąć i brac się za robotę, bo robię na zamówienie anioły z masy solnej i kartki okolicznosciowe:tak::-)
P1090873.jpgP1090860.jpgP1090819.jpgP1090822.jpg
Ładne?
Z zawodu jestem nauczycielem, ale do pracy nie wracam. Chce sie zająć córcią. no i drugim maleństwem:tak:
Ale cos robić muszę, bo juz taka jestem. Nie mogę tylko prac. gotować itd. Bleeeeeeeee
Więc takie hobby mam..:tak:

Zyczę Wam duzo duzo słoneczka! I nadziei w serduszku i pod sercem:-) Ja jestem jej pełna:tak:
Do jutra!
 
reklama
agnieszka.k.k. a Ty gdzie pracujesz? W Leicester gdzieś? Bo słyszałam o fajnej pracy, ale trzeba by było dojeżdżać do Magna Parku koło Rugby...

Ja cały czas pracuje przez jedną agencję i ciagle w tym samym miejscu i na tym samym stanowisku.Moja firma szuka kontraktów do podpisania także robota będzie na pewno bo czas leni się zbliża i nawał roboty ma być ale prosili czekać a mi to nie przeszkadza bo mi w domu dobrze :-DA pracuję w Market Harborough w Leicestershire dojezdżam do pracy po 18 mil w jedną stronę.Wiem gdzie jest Magna Park koło Rugby a co to za praca?
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry