reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Monia - grunt to myśleć optymistycznie
c014.gif
... postaraj się z mężem
z miłości a nie w ramach produkcji, nie myślenie o dzieciach dużo daje. Przyjdzie pora i na ciebie :-)
 
reklama
Sol dziękuje za powitanie:)
Ja jestem po prawie drwóch latach starań, z przerwą na cp:(
Ja wiem, ze mój czas tez przyjdzie tylko czasem mam takie chwile zwątpienia i lęku... a co jeśli się nigdy nie uda:(
Dobrze będzie z kimspogadać:)
 
monia55, witaj i pisz z nami, tylko musisz być nieźle na bieżąco, bo my mamy taką produkcję, że głowa boli.

Przykro mi, że tyle czasu się nie udaje, mam nadzieję, że po tych dwóch latach niepowodzeń i do ciebie zajrzy słoneczko.

Ja wczoraj dowiedziałam się o tym, że jestem w ciąży. Za ciebie też trzymam kciuki.
 
witaj monia :)
martuśka a jaki Ty masz ładny dziewczęcy suwaczek :) super :) a mnie ciekawi jak nasze pierworodne pociechy zaakceptują nowego "rywala" o czas mamuni hehehe... pewno na poczatku zazdrość będzie...
 
Dziękuję za powitanei:)
Z tym na bieżąco to różnie pewnie będzie bo pracują i tylko czasem mogę czytać:(

Zamparta napewno cudownie jest dowiedzieć się czegoś takiego:) Gratuluję!!
 
witaj monia :-D

ja muszę przyznać, że dużo gorzej radziłam i radzę sobie z tym, że nie potrafię zajść niż SOL. to silna kobita i ona ze wszystkim daje radę skubana- taka superwoman co nawet himenowi by wlała :-D

ja zaczęłam 15 cykl starań. w międzyczasie zostałam chrzestną małego krasnala (właściwie krasnalki), przeszłam przez gradobicie pytań typu "wszyscy już mają teraz wasza kolej" albo "tyle po ślubie, a dzieci nie macie? czemu nie chcecie dzieci?". i jak tu powiedzieć, że się chce a nie może? ostatnio też znajomi do nas wpadli w całkiem innej sprawie aż wkońcu się pochwalili że w grudniu urodzi im się 2 dziecko (bo mają 3 letnią córcię). raz jest lepiej, raz gorzej. dzięki dziewczynom z forum częściej jest lepiej,ale chwile zwątpienia zawsze przychodzą. ja jeszcze w ciąży nie byłam i nie wiem nawet czy mogę w ciążę zajść. ale się nie poddaję- biorę leki, biegam do gina, męczę małża na boboseksy. i jakoś czas płynie. wkońcu upłynie go tyle, że też będę miała ciążowy suwaczek :-D a póki co bardzo się cieszę, że innym się udaje- choćby nawet za 1 razem. to taka iskierka nadziei że jednak ciąże się pojawiają i nam się wkońcu też uda i będzie miał się z nami kto cieszyć- bo jakby nie było na tym forum to pół Polski zasiaduje, więc tylu wiernych kibiców nie ma nikt :-D

ale mnie dzisiaj wzięło na eseje- ło matko :szok:
 
Marantha - wiadomo trudno ocenić, przekonam się jak już będzie to drugie dziecko ;-)
Moja przyjaciółka ma kilkumiesięczną Hanie i Mati ją uwielbia, bawi się z nią, obcałowuje, przytula etc. jeśli chodzi o starsze dziecko to wiadomo, że u siebie w domu bardzo broni zabawek.Myśle, że ogólnie było by dobrze. Bardziej bym się obawiała budzenia w nocy przez młodsze dziecko.
 
MARYLKO, wybacz ale nie doczytalam faktycznie i Ci powiem, ze nie kupilam tego podgrzewacza i wosku. a Ty masz zamiar kupic? Mam niby chętkę ale z drugiej strony sie boje, ze nie dam rady heh
 
reklama
Bunia ślicznie napisałaś o tym czasie:) Tak optymistycznie...

Ja raz byłam w ciąży ale niestety nie takiej jak bym chciała. Też przechodzę właśnie pytania - a czemu wy jeszcze nie?, Siostra urodziła niedawno drugiego chlopczyka i będę mamą chrzestną, przyjaciółka starająca się razem ze mną właśnei w ciąży (ona w niemczech on w polsce spotkania raz na 2, 3 tygodnie)... A ja właśnei zaczynam kolejny cykl staranek... już przestałam liczyc który:( Zazwyczaj jest dobrze, ale właśnei w okolicach początku nowego cyklu zwykle jest niefajnie:(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry