Za parę dni minie rok jak siedzę no forum i około dwóch lat , jak próbuje zajść w ciążę, niestety podły los uznał, że mi się to szczęście nie należy ... Za dwa tygodnie rozpoczynam leczenie w Klinice Bezpłodności, bo takim jak ja , już nic innego nie pozostaje ... Czuje, że z tego też nic nie będzie, ale spróbuje, zebym potem nie żałowała i nie miała pretensji, że nie spróbowałam wszystkiego. Pewnie skonczy się na tym, że wydam kupe kasy i NIC ... Kwestia przyzwyczajenie.. W sumie nikt nie mówił, że będzie łatwo i przyjemnie .... Dodatkowo mam teraz jeszcze problemy rodzinne, rodzina mojego męża zupełnie nas nie wspiera, wręcz przeciwnie, dzięki nim czuję się jak jakiś "produkt uboczny" w dodatku bezpłodny, to bardzo boli i bardzo rani, spędza sen z powiek ...
Chciałąm Wam bardzo podziękować za wsparcie, na które nie jednokrotnie mogłam liczyć. Nie będę wymieniała Was dziewczyny, bo boje się, że którąś pominę, a to byłoby niesprawiedliwe. Szczególnie chciałabym podziękować naszej
mamie, która we mnie wierzyła i bardzo mnie wspierała. I jednoczesnie życzę Ci Krzysiu trzeciego dzieciatka, a najlepeij bliźniaków

Ponadto wszystkim Wam serdecznie dziękuję za wspólnie spędzony czas !!!
Dziewczyny trzymam za Was kciuki i zaciskam cały czas, wierzę, że juz nie długo będziecie po raz pierwszy a niektóre po raz kolejny mamusiami !!!
Dziękuję ...