reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Edyta ja pamietam jak to bylo w Irlandii ... tez byly polskie sklepy i w dzien jak przywozili mieso i kielbasy...kolejki maskryczne... a rachuunek z ttakiego sklepu zawsze byl wiekszy niz za caly tydzien zakupow w marketach Irlandzkich.... no ale wiadomo co polskie to kosztuje. milych zakupow
 
edyta nie krakaj :-) a nóż widelec!!??

Jakos tak nie mam przekonania ze moglo sie udac...:baffled:

Ja narazie uciekam dac malemu jedzonko no i musze wyszykowac sie na wyjscie do sklepu...pozniej bede ;-)

Wiola tak Masz racje rachunek z polskiego sklepu jest strasznie duzy :angry:
 
Ostatnia edycja:
edyta przekonanie nie przekonanie.... ja tam trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&& :-) :-)

ano widzisz mlodamamusia ja to od urodzenia uparty baran jestem :-D zodiakalny też :tak:
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry :-) ............EWULA, SERGI przykro mi.................... Wstalam w dobrej kondycji, tak mi sie zdawalo. Zadzwonila moja mama a ja gadac nie umiem! Stracilam glos. Uczucie jakby ktos mi struny przykleil do scian gardla, nic nie boli, przelykam normalnie. Katar zelrzal, nos zatkany. Goraczki brak. Slyszala ktora o czyms takim?
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry